Przyodziany w "smoking" gatunek jest cennym wskaźnikiem zmian zachodzących w ekosystemie Antarktydy.
Ameryka wyrzuciła go jako szpiega. "To największa głupota, jaką ten kraj kiedykolwiek zrobił"
U nas w NASA nigdy nie mówimy, że jest "czyjaś wina", żeby nie blokować ludzi przed działaniem