W czasach kolonializmu porwania dzieci były tylko wykroczeniem. Dziś sąd nie uznał argumentacji państwa belgijskiego, że sprawa się przedawniła
Zabytkowy zespół Sierocińca otrzymał dofinansowanie z funduszy europejskich. Dotacja pozwoli m.in. dokończyć trwający od wielu lat remont budynków, stworzyć ogród i opracować program działania Domu Literatury, który ma mieć tutaj swoją siedzibę.
Kolejne przeszkody w remoncie zabytkowego sierocińca w Gdańsku, w którym miał powstać Dom Literatury. Prace zostały wstrzymane ze względu na brak decyzji konserwatora zabytków.
Okazało się, że mama chciała po mnie wrócić i zabrać do domu. Ale zakonnice powiedziały jej, że już znalazłam dobry dom. Ale przecież to nigdy nie miało miejsca - opowiada Marie z Irlandii. Zobacz reportaż wideo.
Stojący od kilku lat niewykorzystany zabytkowy XVII-wieczny gdański sierociniec przejdzie w końcu remont. Budynek będzie pełnił funkcje kulturalne. Prace potrwają jednak jeszcze co najmniej cztery lata.
"Szokujące dla nas było to, że z ukraińskich domów dziecka przyjeżdżają grupy po 150 dzieci. To są grupy, w których są 16-latkowie i maluchy jednoroczne. Ich wspólna obecność w jednej placówce jest nie do zaakceptowania. Bo po prostu pewne zjawiska są nieuniknione. I wiem, że one mają miejsce". Rozmowa z Anną Krawczak, specjalistką ds. standardów ochrony dzieci Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
W pustostanach dawnego Zespołu Sierocińca przy ul. Sierocej w Gdańsku powstać ma oddział Gdańskiej Galerii Miejskiej. Wcześniejszy przetarg unieważniono, bo oferty przekraczały założony budżet.
Wkrótce rozpocząć się może opóźniony remont dawnego sierocińca w Gdańsku, w którym działać ma nowa placówka kultury - Dom Chodowieckiego i Grassa. W październiku ogłoszony zostanie przetarg na renowację kompleksu budynków.
Moja pierwsza podopieczna przetrwała tylko dzięki suczce - miała szczeniaki, więc ją przygarnęła. - Policjanci widzieli, jak karmiła dziewczynkę mlekiem - mówi Anna Małecka-Mutambi, prowadząca dom dziecka w Ugandzie.
Powody umieszczenia w sierocińcu: bo tato bił mamę; bo się rozwiedli; bo dziecko było bękartem; bo coś przeskrobało; bo matka zachorowała; bo nie chciała się przespać z członkiem Policji Honorowej; bo w domu było biednie; bo według prawa mieszkanie było za małe
15 dzieci zginęło w pożarze sierocińca na obrzeżach stolicy Haiti. Przyczyną pożaru mogły być świece, które miały być używane do oświetlania budynku.
Większość dzieci, które przewijają się przez nasz sierociniec, nie ma urodzin. Najczęściej mamy daty znalezienia albo podrzucenia. Mnie znaleziono na śmietniku - przedstawia się czytelnikom Franciszek, bohater najnowszej książki Filipa Zawady "Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek"
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.