Fryzjerka, widząc moją siwiznę, rzuciła: "Oczywiście też farbujemy!". Wyjaśniłam, że dobrze czuję się z siwymi włosami i nie zamierzam odmładzać się na siłę. Dziewczyna nie mogła pojąć, jak "można robić sobie taką krzywdę". To cytat.
Gdy okazało się, że mogę brać udział w projekcie promującym różne kanony piękna, niezależnie od wieku czy koloru skóry, naprawdę poczułam się częścią czegoś ważnego. Choćby nic więcej miało się już w związku z moją karierą modelki nie wydarzyć, to i tak było warto przeżyć tę przygodę. Rozmowa z Christiną Flagmeier, 74-letnią modelką ze świątecznej kampanii YES
W kulturze popularnej siwowłose kobiety z zadbanymi fryzurami, o ile nie są babciami troszczącymi się o rodzinę, bywają odmalowywane jako zimne czy bezwzględne, jak Meryl Streep w "Diabeł ubiera się u Prady". Trudno też nie wspomnieć o wiedźmach i czarownicach, którym tradycyjnie przypisuje się długie, splątane siwe włosy
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.