Mamy dobrą i złą wiadomość dla tysięcy przedsiębiorców i osób samozatrudnionych. Zła - nie wszyscy zdają sobie sprawę, że od nowego roku będą musieli zapłacić znacznie więcej na składkę zdrowotną. Dobra - rząd opracowuje nowy projekt, który ma daninę na NFZ obniżyć. Dowiedzieliśmy się, jak duża ma to być obniżka.
Inspektorzy będą mogli przekształcać kontrakty B2B w umowy o pracę. Ministerstwo Pracy w czwartej, najnowszej wersji projektu złagodziło przepis dotyczący ściągania zaległych składek i podatków. Poznaliśmy uzasadnienie tej zmiany.
Gdyby samozatrudnieni płacili składkę zdrowotną według takich samych zasad jak etatowcy, NFZ miałby co roku dodatkowe 11 miliardów złotych. To niemal cały obecny deficyt Funduszu.
Co w rodzinie, to nie zginie, ale auta w leasingu się już nie podaruje. Setki tysięcy przedsiębiorców będzie musiało zapłacić wyższe podatki za auta, które udawały firmowe. Ministerstwo Finansów we właśnie ogłoszonym projekcie ustawy o podatku dochodowym zapisało istotną zmianę, która dotknie szczególnie osoby na JDG.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd nie podniesie składki zdrowotnej. Podkreślił jednak, że konieczne jest zorganizowanie finansowego wsparcia dla ochrony zdrowia ponad to, co w tej chwili Ministerstwo Zdrowia i NFZ mają do dyspozycji.
140 zł brutto - o tyle wzrośnie minimalna pensja w Polsce od 2026 roku. Podwyżka wpłynie na podatki, składkę zdrowotną, odprawy, ale także wysokość mandatów i grzywien.
Chwilowo ucichła dyskusja o składce zdrowotnej, ale im bliżej końca roku, tym bardziej będzie o niej głośno. A wszystko za sprawą przepisów, które wejdą w życie od początku 2026 r. Informatycy, projektanci i inni samozatrudnieni jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy, ale czeka ich spora podwyżka daniny na NFZ.
Podwyżka płacy minimalnej w przyszłym roku to dobra wiadomość dla pracowników, bo nie dość, że więcej zarobią, to też mogą liczyć na większe odprawy i odszkodowanie i pracę w nocy. Powody do narzekania mogą mieć za to przedsiębiorcy, bo podwyżka najniższej pensji oznacza wzrost składek na ZUS i na NFZ. Oto dokładne wyliczenia.
Ponad 3 tys. zł. - o tyle więcej składek łącznie przez rok będą musieli zapłacić polscy przedsiębiorcy. W górę pójdą składki społeczne, jak i zdrowotna.
Coraz więcej osób korzysta z prywatnej opieki medycznej - wynika z badania CBOS. Trudno się dziwić, skoro kolejki do publicznych gabinetów od lat się wydłużają. Ten fakt daje politykom fałszywe argumenty do tworzenia populistycznych postulatów w stylu obniżania składki zdrowotnej. Na końcu tej drogi jest zagłodzony państwowy system, kolejki do prywatnych gabinetów oraz rosnące nierówności.
Ministerstwo Kultury postanowiło pomóc aktorom, którym nikt nie chce dać roli oraz plastykom, których dzieł nikt nie chce kupować. Pozostali Polacy mają się zrzucać na ich składki emerytalne i zdrowotne. Teraz czekam na inicjatywę resortu sportu, aby dopłacać do składek piłkarzom, których nikt nie chce wystawić do pierwszego składu.
Spora podwyżka składek na ZUS czeka przedsiębiorców i samozatrudnionych w 2026 r. Wiemy, ile dokładnie zapłacą.
Weto prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców będzie miało poważne konsekwencje w przyszłym roku. Oznacza ono bowiem nie tylko brak obniżki, ale też - o czym wiele osób zapomniało - koniec obowiązywania obecnych przepisów o uldze w daninie na NFZ. Oto ile więcej zapłacą przedsiębiorcy.
Żeby odzyskać nadpłatę, trzeba dopilnować terminu. Z kolei dług w ZUS-ie z powodu niedopłaty to widmo grzywny i odsetek. Rozliczenie składki zdrowotnej wielu nastręcza trudności, zwłaszcza że jej wymiar ciągle podlega zmianom.
Najwięcej zmian w opiece zdrowotnej zapowiadają Adrian Zandberg i Magdalena Biejat, najmniej - Rafał Trzaskowski, który jako jedyny obok Szymona Hołowni opowiada się zdecydowanie za obniżeniem nakładów na leczenie.
Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę obniżająca składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. Uznał ją za "niesprawiedliwą społecznie". Premier Donald Tusk odpowiada: "szkodzą, bo wciąż mogą".
Decyzja o podpisaniu lub wecie ustawy o obniżeniu składki zdrowotnej to jedna z ostatnich tak ważnych - i w sensie gospodarczym, i politycznym - decyzji, które obecny prezydent musi jeszcze podjąć przed opuszczeniem Pałacu Prezydenckiego.
Jeśli prezydent myśli, że zawetowaniem ustawy o obniżeniu składki zdrowotnej pokiereszuje plany premierowi i marszałkowi Sejmu, bardzo się myli. Niezależnie, co Andrzej Duda zrobi, i tak Donald Tusk i Szymon Hołownia na tym zyskają.
Senat poparł obniżenie od przyszłego roku składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Jedyną nadzieją Lewicy na zablokowanie ustawy jest teraz weto prezydenta Andrzeja Dudy. Ale nie będzie już "pielgrzymek" do pałacu w tej sprawie.
Od wejścia ustawy w życie dzieli ją już tylko podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Do weta namawiają go przeciwne projektowi Nowa Lewica i Partia Razem. Obniżenie składki zdrowotnej ma kosztować co najmniej 4,5 mld zł rocznie.
Obniżenie składki zdrowotnej było jednym z głównych postulatów wyborczych rządzącej koalicji - przypomina czytelnik.
Obniżenie składki dla przedsiębiorców to zarządzanie przez chaos. Wywołuje niepewność. Nie wiemy, na co w NFZ starczy pieniędzy. Nie ma jasnego komunikatu, skąd będą dosypane i ile. Nie ma planu - mówi dr Maria Libura.
Gdy debata publiczna kuleje, a politycy zamiast rzetelnie wyjaśniać temat, zaciemniają go, to rośnie popularność radykalnych rozwiązań. Znamy to dobrze z historii.
Czy oferując prywatne usługi w publicznym szpitalu, nie zmieniamy systemu opieki zdrowotnej w biznes? A w biznesie rachunek musi się zgadzać. Nierentownych pacjentów można się pozbyć.
Tysiące przedsiębiorców może w tym roku korzystniej odliczać składkę zdrowotną od podatku. Dzięki temu więcej pieniędzy zostaje im w kieszeniach. Ale uwaga: przegłosowana właśnie przez Sejm ustawa wszystko zmienia. Oto wyliczenia kto straci, a kto zyska.
Lewicowi kandydaci w wyborach prezydenckich odwiedzili Andrzeja Dudę, by przekonywać go do zawetowania ustawy o obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Biejat miała usłyszeć od prezydenta, że "w jego opinii ta ustawa jest nie do zaakceptowania".
Jeśli od 2026 roku zacznie obowiązywać nowa, niższa składka zdrowotna dla samozatrudnionych, to przepaść między etatowcami a zatrudnionymi na B2B jeszcze bardziej się pogłębi. Jak to możliwe? Składki płacone przez etatowców są nawet dwa razy większe niż te dla przedsiębiorców.
Finalnie w związku z postępującym pogorszeniem dostępu pacjenta do opieki zdrowotnej można się spodziewać, że w narracji społecznej to lekarze będą obciążeni winą za konsekwencje tej decyzji. Nie ma na to zgody, gdyż dostęp do opieki zdrowotnej wiąże się bezpośrednio z decyzjami polityków - Porozumienie Rezydentów OZZL w liście do prezydenta protestuje przeciw obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.
Zmiana miała pomóc najmniejszym przedsiębiorcom i owszem - zmniejszy wymiar ich składki. Ale nawet nie osiągając żadnych dochodów, wciąż będą musieli ją płacić. Najwięcej zyskają za to ci z pewnym zarobkiem: fikcyjnie samozatrudnieni. O deficyt NFZ-u lepiej nie pytajcie.
Dla uczciwych przedsiębiorców oznacza to konieczność prowadzenia "wyścigu na dno" z firmami wypychającymi pracowników na mniej stabilne, ale obłaskawione przywilejami formy zatrudnienia - tak o obniżce składki zdrowotnej pisze Polska Sieć Ekonomii.
Obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców? Prawdziwa działalność gospodarcza rzeczywiście powinna się cieszyć preferencjami podatkowo-składkowymi. Jednak powiększenie subsydiowania umów B2B to pogłębianie patologii.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna zarzekała się, że będzie głosować przeciw obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Głosowała jednak za. Tłumaczyła to potrzebą rządowego wsparcia dla swoich reform. Tylko że żadnych reform nie robi.
Po głosowaniu w sprawie składki zdrowotnej jasno widać, że czekają nas poważne tarcia w koalicji.
Obniżenie składki dla przedsiębiorców sprawi, że praca na kontraktach jeszcze bardziej się opłaci. Będziemy mieli już nie 2,5 mln przedsiębiorców, ale 3,5 albo 4 mln. To nie będzie budowało ani PKB, ani nie doda nic na zdrowie - mówi Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia z Lewicy.
Nowa składka zdrowotna dla przedsiębiorców będzie skonstruowana tak, że w wielu przypadkach zapłacą oni mniej niż pracownicy etatowi. Zdaniem Ryszarda Petru, to sprawiedliwe "wynagrodzenie" przedsiębiorców za ryzyko, jakie podejmują.
Po wielkiej awanturze i sporach w koalicji w końcu udało się w piątek przegłosować dużą obniżkę składki zdrowotnej dla przedsiębiorców i samozatrudnionych. Skorzystają zarówno przedsiębiorcy na skali, na podatku liniowym, jak i na ryczałcie. Oto szczegóły.
- Gdy lekarz nie ma już pacjentów płacących za wizytę, w systemie robi "klik" i obsługuje tych abonamentowych - mówi nam właściciel placówki medycznej konkurującej z Lux Medem. W rozmowie ujawnia cały mechanizm rezerwacji wizyt. - Przyjęty model działania uznajemy za właściwy - odpowiada na te zarzuty Lux Med.
Szpitale powiatowe toną w długach. To fakt. Są też jednak szpitale, które mimo ogromnych wydatków na pensje i tak mają wielkie zyski. Dość gadania o tym, że w systemie opieki zdrowotnej jest za mało pieniędzy.
Tusk z Hołownią stanęli przed wyborem: albo obniżą składkę zdrowotną dla przedsiębiorców, głosując razem z PiS, albo nie obniżą jej wcale. I co tu wybrać? A przy okazji mam też prośbę do przedsiębiorców popierających Konfederację: przeczytajcie ten tekst.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.