Przewrót kadrowy w spółce miejskiej PGKiM w Inowrocławiu. Wyleciał zastępca prezesa i główna księgowa. Jest też zawiadomienie do prokuratury z wątkiem próby przekupstwa pracowników w zamian za donoszenie na kierownika.
- W świecie idealnym prezesi komunalnych spółek mogliby zarabiać średnią krajową plus dodatki za realizację celów - uważa ekspert Centrum im. Adama Smitha. A my sprawdziliśmy, ile płaci Łódź.
Pracownicy segregujący śmieci zostali nazwani złodziejami przez członka zarządu miejskiej spółki - mówią radni inowrocławskiej Koalicji Obywatelskiej. Atmosfera w firmie jest gorąca.
- Krzysztof Brejza został europosłem, Ryszard Brejza - senatorem, a w Inowrocławiu pisowcy i ziobryści z dawnych grup hejterskich poczuli zapach pieniędzy - mówią działacze Koalicji Obywatelskiej z tego miasta.
Miasto powołuje do życia holding skupiający cztery spółki: zoo, Aquapark Fala, MAKiS i Expo Łódź. Idą za tym ruchy kadrowe, nowe gabinety dostanie kilka znanych postaci.
WKS Śląsk Wrocław "nie posiada zdolności do samodzielnego rozwoju", a spółka stadionowa "w całej swojej historii była nierentowna" - można przeczytać w raporcie miasta. - Analizie powinny zostać poddane umowy zawierane z radnymi i ich użyteczność - mówi radny Jakub Nowotarski.
Wrocławskie spółki miały przejść audyty, zgodnie z zapowiedzią prezydenta i największego klubu w radzie miejskiej. Teraz większość klubu Koalicji Obywatelskiej mówi "nie". Lewica nawet nie zabrała głosu.
Joanna Kasprzak po odwołaniu z funkcji prezeski miejskiej spółki Zoo Wrocław dostała poza odprawą także dodatkowe "odszkodowanie" w związku z zapisem o zakazie pracy dla konkurencji. Tyle że w okolicy żadnego innego zoo nie ma.
Urząd Miejski w Piotrkowie Trybunalskim stwierdził, że błędy wykryte przez RIO to tylko część nieprawidłowości - a i tak wypunktowano ich sporo.
- Podróżujemy między radami nadzorczymi w różnych miastach - przyznaje łódzki samorządowiec. Jeden z wielu, którym uprawnienia dały studia MBA oferowane przez Instytut Heweliusza.
- To pisowskie metody i chwyty poniżej pasa - mówi łódzka radna KO Joanna Budzińska, tłumacząc, dlaczego nie zgodziła się na udostępnienie swojej umowy o pracę w Orientarium.
- A nie mówiłem? To afront dla pracowników spółki i wydziału sportu. Uwierzyliśmy w obietnice Gulewskiego w okresie wyborów. I co? - pyta zawiedziony torunianin.
Łodzianie muszą znów dopłacić do spółek miejskich i to na ich bieżącą działalność. Tak zdecydowali radni podczas środowej sesji.
- Należy wprowadzić rozwiązania, które umożliwią należyte wypełnianie mandatu radnego, a nie uprawianie fikcji - uważa Szymon Osowski, prawnik ze Stowarzyszenia Watchdog Polska, który nagłośnił problem zatrudniania rajców w komunalnych spółkach.
Władze Wrocławia ujawniły listę radnych, którzy w poprzedniej kadencji dorabiali w spółkach miejskich. Z Lewicy - wszyscy, bez konkursów. Internauci komentują: "Witamy narodziny oligarchii"
Obecny wiceminister sprawiedliwości Bartłomiej Ciążyński z Lewicy dorabiał nie w jednej, ale w trzech wrocławskich spółkach, Jarosław Charłampowicz z PO - w dwóch. Blisko połowa, bo aż 16 radnych poprzedniej kadencji, pracowało w miejskich spółkach, albo w nich dorabiało.
Nie chcę być prezydentem Łodzi, chciałbym się sprawdzić w gigantycznym biznesie - mówi Tomasz Piotrowski, właśnie obchodzący "miesięcznicę" w fotelu wiceprezydent miasta. - Orlen? Choć to może pachnieć historią Obajtka - czemu nie.
- Powinno się poprawiać wyniki spółek, a nie ukrywać ich finanse poprzez łączenie dochodowych z niedochodowymi - mówi Kosma Nykiel, niezrzeszony radny miejski z Łodzi.
- Prowadzenie lotniska to nie jest prowadzenie restauracji czy figloraju - mówi Tomasz Kacprzak, przewodniczący klubu KO z Łodzi. Podczas sesji odbyła się gorąca dyskusja dotycząca dofinansowania zadłużonego lotniska w Łodzi.
Wybory samorządowe 2024. W kilku miejskich spółkach, m.in. MPK, Zoo czy Aquaparku, walne zgromadzenia - czyli urząd miejski - przyjęły uchwały o możliwości zakazu konkurencji dla prezesów. W razie zmiany władzy i zwolnienia mogliby nadal otrzymywać pieniądze, gdy tylko w ten sposób postanowiłaby rada nadzorcza.
Dzień po terminie składania ofert wiadomo, że może być problem z zakupem energii m.in. do instytucji kultury, spółek miejskich i ratusza. W ogłoszonym po raz drugi przetargu nie było żadnej oferty.
Miarka się przebrała. Szczecinianie nie akceptują dalszego drastycznego zwijania komunikacji tramwajowej, do czego sprowadzają się zmiany w rozkładach jazdy i na liniach, które mają wejść w życie od soboty. Prezydenta Szczecina Piotra Krzystka potępiły za ten ruch wszystkie główne polityczne siły.
Sebastian Szaleniec, starosta będziński, przez cztery miesiące 2015 r. był zatrudniony w miejskiej spółce Interpromex, zajmującej się w Będzinie m.in. śmieciami. Zarobił w tym czasie ponad 160 tys. zł.
Nowym prezesem MPK Wrocław będzie jej dotychczasowy dyrektor do spraw korporacyjnych i prokurent Witold Woźny. Decyzję podjęła rada nadzorcza spółki. Zarząd MPK będzie jednak dwuosobowy.
Czy zatrudniane radnych w miejskich spółkach lub jednostkach podległych miastu to dobre rozwiązanie? W Sosnowcu - podczas ostatniej sesji rady miejskiej - odbyła się na ten temat gorąca dyskusja.
W Dąbrowie Górniczej doszło do połączenia dwóch spółek miejskich: Fabryki Pełnej Życia i MZUM. - Powołana kilka lat temu Fabryka nie przyniosła wymiernych efektów, żeby dalej funkcjonowała, trzeba było jej rzucić koło ratunkowe - mówią radni PiS-u o spółce, która zajmuje się stworzeniem nowego centrum miasta.
Prezydent Jacek Sutryk po początkowym milczeniu w sprawie rad programowych zabrał głos. Mają nadal działać, ale wyłącznie społecznie, bez dorabiania przez urzędników czy polityków.
Nie zdziwiło mnie, że w kompletnie niepotrzebnych tzw. radach programowych wrocławskich spółek miejskich zasiadają kolekcjonerzy fuch opłacanych z publicznych pieniędzy. Zadziwiło natomiast, że także ludzie, którzy wydawali się dotąd zacni.
Na sesji 24 listopada nie było tematu kontrowersyjnych rad programowych we wrocławskich spółkach, w których dorabiają m.in. urzędnicy. Ważniejsze było śledztwo, kto ogląda mecz.
Nie tylko urzędnicy magistratu i radni dorabiają w radach i komitetach programowych wrocławskich spółek miejskich. Także Aleksandra Leszczyńska-Ociepa, żona wiceministra obrony narodowej rządu PiS, która pobiera wynagrodzenie w TBS.
Wrocławski Park Wodny chciał utajnić, że ma radę programową, i fakt, że dorabiają sobie w niej urzędnicy. To niejedyny taki przypadek ukrywania wydawania publicznych pieniędzy przez wrocławskie instytucje.
Posłanka Małgorzata Tracz i Robert Suligowski z Zielonych ostro krytykują powoływanie rad i komitetów programowych we wrocławskich spółkach, gdzie dorabiają m.in. urzędnicy: "Prezydent ze swoim klubem klonuje politykę PiS".
We wrocławskich spółkach miejskich pączkują rady programowe. Dorabiają w nich sobie urzędnicy, a nawet poseł. Wrocławski Park Wodny nie jest wyjątkiem. Po 2 tys. zł miesięcznie zarobić im dają także TBS i MPWiK.
Za niemal 100 mln zł wrocławska spółka MPWiK kupi od gminy Wrocław sieć wodociągowo-kanalizacyjną na kilku osiedlach. Skarbnik miasta: "Środki są nam bardzo potrzebne, chociażby dla MPK".
Dochody prezesów wrocławskich spółek za ubiegły rok już są znane. Urząd miejski opublikował ich oświadczenia majątkowe. Co w swoje wpisał Krzysztof Balawejder z MPK Wrocław oraz prezesi innych wrocławskich spółek?
- Jesteśmy już na skraju, nasze pensje są w pobliżu najniższej krajowej - mówią pracownicy Miejskiego Zarządu Budynków w Kielcach. - Wielu z nas ma kredyty mieszkaniowe. Gdy je braliśmy, zarabialiśmy na poziomie średniej krajowej. Teraz zarobki spadły do najniższej krajowej, a raty poszybowały - dodają pytani o powody wysłania listu.
Biuro Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu odnosi się do raportu pokontrolnego NIK o samorządowych spółkach: "Nieprawidłowości nie ma". W kilku sprawach ma odmienne zdanie niż Najwyższa Izba Kontroli.
Najwyższa Izba Kontroli prześwietliła 18 spółek komunalnych we na Dolnym Śląsku. Większość przynosi straty, za to wynagrodzenia prezesów i członków rad nadzorczych są zawyżone.
Radni złożyli oświadczenia majątkowe. Wynika z nich, że mamy silną reprezentację samorządowców w spółkach skarbu państwa, zbrojeniówce, spółkach miejskich oraz w instytucjach marszałkowskich i wojewódzkich. Kilku z radnych od lat nie chce ujawnić miejsca pracy.
Ale nie na wszystkie w jednakowym stopniu. W najgorszej sytuacji jest Płocki Zakład Opieki Zdrowotnej, odpowiedzialny m.in. za szpital Świętej Trójcy. W złym położeniu znalazły się też Komunikacja Miejska, Wodociągi Płockie, Sekcja Piłki Ręcznej Wisła Płock.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.