Była premierka Finlandii Sanna Marin była ofiarą stalkingu. Jej prześladowca przyznał się do winy i przeprosił. Cierpi na poważne problemy ze zdrowiem psychicznym.
Białostoczanin, który wysyłał kobietom swoje nagie zdjęcia oraz obsceniczne filmy, ma zarzuty. Sąd zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze: ma on zakaz opuszczania kraju, dozór policji oraz nie może kontaktować się i zbliżać do pokrzywdzonych.
Zatrudniony w szpitalu w Trzebnicy były wojskowy jedną z pracownic miał "doprowadzić do poddania się innej czynności seksualnej" i naruszać nietykalność innych kobiet.
Według prawa oświatowego sprawa nękania w liceum uczennic przez córkę dyrektora i jej koleżankę się przedawniła. Ale kuratorium oświaty przyznaje, że szkoła ma dużo do naprawienia.
Paweł wysyłał swoje nagie zdjęcia oraz obsceniczne filmy do kilkudziesięciu kobiet w całej Polsce, mimo że tego nie chciały. Prokuratura umorzyła jednak postępowanie dotyczące dwóch z nich, bo wysyłanie takich materiałów "nie odznaczało się uporczywością".
- Wszystko, co mówicie do mojego ojca, on ma w d... - usłyszały siostry, które były nękane przez córkę dyrektora szkoły i jej koleżankę. Młodsza z nastolatek nie wytrzymała presji.
- Dostaję dużo wyrazów wsparcia, że dobrze, że przestałem się chować i o tym wszystkim opowiedziałem. Ale są też nienawistne komentarze - mówi Jarosław Świątek, mąż Agnieszki Kotlarskiej, Miss Polski zabitej przez stalkera.
W Sądzie Rejonowym w Tarnowie zapadł kolejny wyrok w sprawie rodziny K. ze Żdżar, która przez lata nękała sąsiadów. Małgorzata K. została skazana na więzienie.
Wraca do mnie refleksja, którą miałam także podczas pracy nad pierwszą książką: każda zbrodnia pozostawia więcej ofiar, niż wynika z protokołu - mówi Ewa Wilczyńska, autorka książki "Miss. Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej".
Małgorzata K., emerytowana lekarka, w piątek przed południem wysłuchała wyroku w sprawie o uporczywe nękanie, prześladowanie i grożenie sąsiadom. Czeka ją więzienie i zapłata kilkudziesięciu tysięcy złotych nawiązki dla pokrzywdzonych.
Mieszkańcy zastraszani przez braci psychologów skarżą się, że policja nie wystarczająco zdecydowanie reaguje na ich zgłoszenia. Rzeczniczka policji: - Nie zawsze były podstawy, by ukarać winnych.
Awanturują się, straszą, wyzywają. Sąsiedzi braci bliźniaków, którzy prowadzą w domu gabinet psychologiczny, boją się wychodzić na ulicę. - Robią wszystko, by przypadkowo napotkaną osobę wyprowadzić z równowagi. Są nieprzewidywalni - słyszę.
Kłócą się, wyzywają, wyją jak zwierzęta. Po zmroku zakładają na głowy kominiarki, czołówki i zastraszają przechodniów. Mieszkańcy mają dość sąsiedztwa braci psychologów.
Naukowcy nie mają wątpliwości: śledzenie, słanie wiadomości, wydzwanianie to przemoc, której efekty są niszczące dla zdrowia.
- Unikałem konkursowej atmosfery. Żyłem spokojnie, skupiony na programie - wspomina zwycięzca Konkursu Chopinowskiego z 2005 roku.
Lucyna (imię zmienione) była bita, duszona, podtapiana i szarpana przez swojego partnera. Groził, że zarazi ją wirusem HIV, a jeśli odejdzie - podetnie sobie żyły. W końcu opublikował nagranie ich intymnego zbliżenia, reklamując partnerkę jako prostytutkę.
Podkarpacka kurator oświaty Dorota Nowak-Maluchnik zapowiedziała kontrolę w Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Żmigrodzie. Ma to związek ze sprawą nękania dwóch uczennic przez córkę dyrektora i jej koleżankę.
Pisał, że nigdy się nie podda, nie rozumiał, dlaczego go odrzuca. Twierdził, że nie robi niczego złego i że powinna dać mu szansę. - Nie sądziłam, że to może przenieść się do prawdziwego życia i być realnym zagrożeniem - mówi Aria Martelle, wokalistka.
Lista zarzutów wobec 32-letniego Łukasza F. jest długa. Według wrocławskich śledczych miesiącami śledził, groził i zastraszał swoje byłe partnerki, a wcześniej stosował wobec nich przemoc i zmuszał do stosunków seksualnych.
Prokuratura w Zgierzu postawiła 50-letniemu mężczyźnie zarzut uporczywego nękania swojej byłej partnerki. Podejrzany zajechał jej drogę samochodem, doprowadził do zderzenia, a później wyskoczył z auta i mierzył do kobiety z przedmiotu łudząco przypominającej pistolet.
Rodzice uczennic stalkowanych w Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Żmigrodzie chcą, by kuratorium oświaty, które nie pomogło im, kiedy ich córki były nękane, teraz wyjaśniło sprawę do końca.
W Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Żmigrodzie córka dyrektora prześladowała dwie siostry. Szkoła przymykała oko i udawała, że sprawy nie ma. Przekonała do tej wersji nawet wizytatora z Kuratorium Oświaty w Krośnie. Dopiero sąd ujawnił, co się tak naprawdę działo.
Emma Raducanu, triumfatorka wielkoszlemowego US Open w 2021 r., to wśród ofiar wyjątkowa nieszczęśnica. Fanatyk ściga ją w różnych krajach, na różnych kontynentach.
Kupiliśmy upragniony dom. Szczególnie miły okazał się ponadosiemdziesięcioletni sąsiad, z którym graniczymy płot w płot. Komplementował, był bardzo miły. Ale tylko do czasu.
Nękane nastolatki uczą się w Mińsku Mazowieckim. Mężczyzna śledził je i zaczepiał dłuższy czas, przychodził pod szkołę. Dziewczyny same zawiadomiły policję.
Najpierw pościg samochodem, później groźby i wreszcie strzał w kierunku samochodu byłej partnerki.
Prezes Mazowieckiego Stowarzyszenia Psychologicznego miał do jednej ze swoich terapeutek powiedzieć przy innych, że "najpierw ją wypier..., a potem wypieprzy". A to tylko jeden cytat, który najpierw skończył się zarzutami dla prezesa, a teraz wyrokiem.
Prokuratura jest już pewna, że 55-letni informatyk trzy razy strzelał do swojej byłej partnerki. Dwie kule ją trafiły.
Do strzelaniny doszło we wtorkowy poranek na Stabłowicach we Wrocławiu. Są dwie ofiary śmiertelne. - Ona uciekała, krzycząc: "Ratunku" - relacjonują sąsiedzi, z którymi rozmawiała "Wyborcza".
Rodzina K. mieszkająca w Żdżarach to matka Małgorzata K. i dwoje dorosłych dzieci: Andrzej i Małgorzata. Przez lata cała trójka nękała sąsiadów.
Stalkerzy grozili lekarzowi, przyszli też do szpitala, a drzwi jego mieszkania oblali farbą i fekaliami. Policja zatrzymała ratowniczkę medyczną i pacjentów ośrodka odwykowego. Przy okazji wpadli pielęgniarze wymieniający się narkotykami - ustaliła "Wyborcza".
W przypadku internetu najlepszą metodą jest ignorowanie stalkera. Takim osobom nie należy odpisywać, a nawet ich blokować. Stalkerzy chcą naszej atencji. Chcą tego, żebyśmy zwrócili na nich uwagę i zaczęli się ich bać.
Wybuchy złości, wulgarne słowa, komentowanie wyglądu i życia osobistego, niechciany kontakt fizyczny, a także stalking. Pracownicy Mazowieckiego Stowarzyszenia Psychologicznego w Radomiu w proteście przeciw zachowaniom prezesa odeszli z pracy.
Jest akt oskarżenia przeciwko Konradowi Cz., szefowi Mazowieckiego Stowarzyszenia Psychologicznego w Radomiu. Odpowie przed sądem za ubliżanie i kierowanie gróźb karalnych pod adresem podwładnej.
O tym, czy każdy z nas może zostać stalkerem, jak rozpoznać sam stalking i jak powinna zachowywać się ofiara, rozmawiamy z psychoterapeutą, dr hab. Grzegorzem Iniewiczem, prof. UJ.
Aleksandra wyszła z baru i zobaczyła, że drzwi jej samochodu zostały skopane butem. Potem mężczyzna w kominiarce i z młotkiem zaczął przychodzić pod jej drzwi.
Stalker, który przez kilka miesięcy nękał w sieci piłkarki Czarnych Sosnowiec, został skazany na trzy lata więzienia. - Dodatkowo przez 15 lat nie będzie mógł się zbliżać do pokrzywdzonych, ani z nimi się kontaktować - orzekł sąd.
Negatywny bohater reportażu "Wyborczej" usłyszał zarzut ubliżania i kierowania gróźb karalnych pod adresem podwładnej. Miał ją straszyć, że wsadzi ją do bagażnika i załatwi.
Tylko w ciągu tygodnia do jednej z klinik weterynaryjnych we Wrocławiu przywieziono dziesięć psów z ciężkimi objawami zatrucia, nie wszystkie udaje się uratować. Właściciele zwierząt, którzy zaczęli się ostrzegać w sieci, dostają pogróżki od domniemanego truciciela. Policja milczy.
Jak czułybyście się, gdyby ktoś masturbował się pod waszym oknem? Gdyby wciąż pod nim wystawał, znał na pamięć rozkład waszego dnia i ogrodu
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.