Bydgoski Marzec 1981 roku był jednym z najważniejszych wydarzeń na drodze do odzyskania przez Polskę pełnej niepodległości. 19 marca doszło do pobicia działaczy NSZZ "Solidarność" podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej. Senat Rzeczypospolitej Polskiej podjął okolicznościową uchwałę.
Zaczepiam ludzi, mówię: uśmiechnij się, weź tę panią na ręce albo na odwrót, zróbcie jakąś głupią minę. Nie obcinaj nóg, po co tyle nieba?
Warszawa przypomina labirynt, w którym łatwo się zagubić - niczym w kafkowskich korytarzach. Ten film jest ekranizacją opowiadania Olgi Tokarczuk.
W Lubinie zmarł Jerzy Stężowski. Bohater legendarnego zdjęcia Krzysztofa Raczkowiaka z dramatycznych wydarzeń lubińskiego sierpnia 1982.
Przepuścili mnie przez "ścieżkę zdrowia", podłoga była we krwi, a milicjanci zakładali się, ile razy zdołają uderzyć pałą biegnącego człowieka. I nikt za to nie odpowie - pyta Tomasz.
- Ci, którzy dziś nas chcą uczyć demokracji, wolności, europejskości, nazywali dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego człowiekiem honoru i z honorami go chowano - mówił w Katowicach prezydent Karol Nawrocki.
- Prokuratorzy kazali nam wpisywać "egzekucję prawnie uznaną". Zbuntowaliśmy się, bo jaka tu "egzekucja prawnie uznana"?! Wpisywaliśmy "zabójstwo przez postrzał" - mówią lekarze, którzy dokonywali sekcji zwłok zabitych górników.
Noc, ciemność, w tle stoczniowe dźwigi. Zza rogu wyłania się efektownie podświetlony gmach i transporter opancerzony BRDM. Za chwilę z głośników popłyną nieznane nagrania sprzed 44 lat.
- Jestem gotów - deklarował na początku stanu wojennego. Później został tajnym współpracownikiem SB, napisał 76 donosów na kieleckich dziennikarzy i literatów.
Gdy tylko usłyszałem o strajkach w Polsce, pojechałem tam. Po wprowadzeniu stanu wojennego już nie miałem szans, ale oficjalna prasa, paradoksalnie, podpowiedziała mi, jak mogę Polakom pomóc - mówi niemiecki filozof, historyk i tłumacz Hartmut Michael Kühn.
Zielony banknot pierdol - czyli Pierwyj Eksperimentalnyj Ruskij Dolar - stworzyła jedna z podziemnych drukarni.
Opolscy społecznicy zapraszają na wydarzenia organizowane w ramach miejskich obchodów 44. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.
Na to wydarzenie przejedzie do Szczecina między innymi były milicjant, który apelował do swoich kolegów, by nie krzywdzili stoczniowców. Centrum Solidarności "Stocznia" przedstawiło program obchodów dwóch ważnych dla Szczecina grudniowych rocznic.
Od 13 grudnia działacze opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane z powodów politycznych będą jeździć gdyńską komunikacją miejską za darmo.
Polskie prawo, uchwalone w czasie pokoju, nie odpowiada wyzwaniom epoki, w której wojna i działania zbrojne toczą się w pobliżu naszych granic
W rocznicę śmierci wybitnego historyka i opozycjonisty w czasach PRL Leszka Moczulskiego przypominamy jego mowę wygłoszoną podczas procesu w 1982 r.
Pracownicy Centrum Solidarności Stocznia w Szczecinie przypadkowo odkryli skrytkę w historycznej świetlicy Stoczni Szczecińskiej, a w niej pieniądze i dokumenty ukryte prawdopodobnie w czasie pacyfikacji zakładu w grudniu 1981 roku.
Dla berbecia, podrostka i prawie dorosłego. O przyjaźni, dzikich robotach, Simonie Kossak i - tak, tak - stanie wojennym.
- Sąd nie dopatrzył się w zachowaniu Kazimierza B. popełnienia zbrodni komunistycznych. My się z tym nie zgadzamy - mówi Michał Kiełek, prokurator z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.
- Unikałem Łodzi, bo była depresyjna. Ale już się z Łodzią przeprosiłem - mówi Chris Niedenthal.
Z powodu nienależytej obsady składu sędziowskiego należy powtórzyć proces byłego sędziego z Częstochowy - uznał Sąd Najwyższy. Włodzimierz C. w stanie wojennym miał bezprawne pozbawić wolności działaczkę niepodległościową.
Podczas manifestacji w 1982 r. w Lubinie milicjanci zabili trzy osoby, kilkanaście ranili. - Nie możemy sobie pozwolić na obojętność wobec takich momentów historii. Bo potem słyszymy polityków, którzy krytykują prezydenta Zełeńskiego, za to, że nie ukorzył się przed Trumpem - mówi Władysław Frasyniuk, legendarny opozycjonista.
Edmund S., który był w stanie wojennym zastępcą komendanta MO w Kielcach ds. SB, został oskarżony za bezprawne pozbawienie wolności trzech działaczy "Solidarności".
W środę rano prezydent Korei Płd. Yoon Suk-yeol został aresztowany i przewieziony na przesłuchanie do siedziby Biura Śledczego ds. Korupcji Wysoko Postawionych Urzędników (CIO)
Choi Sang-mok, kolejny polityk, który pełni obowiązki prezydenta, za swój główny cel uznaje przywrócenie stabilności kraju po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego. Ale nie wiadomo, czy utrzyma się przy władzy dłużej niż jego poprzednik.
Część komentatorów uważa, że za nieudaną próbą przewrotu stoi wiara prezydenta kraju w teorie spiskowe i ekstremizm. Wskazują też na podobieństwa do ścieżki Donalda Trumpa.
W sobotę Zgromadzenie Narodowe zagłosowało za impeachmentem prezydenta Korei Południowej Yoon Suk-yeola.
43 lata temu, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, na terenie Polski wprowadzono stan wojenny. Z tej okazji na ulicach Lublina, od wczesnych godzin porannych można było spotkać patrole ZOMO. Zaskoczeni pasażerowie komunikacji miejskiej wysiadając z autobusów, wchodzili wprost na grzejących się przy koksownikach funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Chętni mogli zrobić sobie selfie, lub doswiadczyć zatrzymania przez milicjantów.
Milicja długo nie mogła namierzyć ani manufaktury, ani nauczycieli - drukarzy. "Notatnik Solidarności" ukazywał się mimo kolejnych aresztowań.
Jak poranek, 13 grudnia wyglądał w województwie śląskim? Co działo się w kolejnych godzinach, następnych dniach i miesiącach?
Przed szóstą do Pafawagu, Dolmelu i Archimedesa szło kiedyś 20 tysięcy ludzi. Armia. 13 grudnia, 43 lata temu stanęła do bitwy.
- Przed 1980 rokiem opór społeczny w regionie świętokrzyskim to były pojedyncze osoby. Po stanie wojennym mamy kilkaset osób zaangażowanych bezpośrednio w działalność podziemną, w samych Kielcach około stu. "Solidarność" stłamszono, ale udało się ocalić jej idee - mówią historycy IPN.
W drugim tygodniu kryzysu, który paraliżuje Koreę Południową, odpowiedzialny za niego prawicowy prezydent Yoon Suk-yeol ani myśli się poddać. - Będę walczyć do końca - oświadczył w czwartek w niezapowiedzianym wystąpieniu telewizyjnym.
Konferencja naukowa, wręczenie Medalu Wdzięczności, oprowadzania po wystawie stałej ECS ze świadkami historii - to część obchodów rocznicy Grudnia '70 i wprowadzenia stanu wojennego w Gdańsku.
Trzy dni po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego Yoon Suk-yeol ma przeciwko sobie wojsko i swoją własną partię. Jej lider ostrzegł, że jeśli prezydent pozostanie u władzy, może ponownie spróbować "skrajnych działań".
Po nieudanej próbie wprowadzenia stanu wojennego prezydent Yoon Suk-yeol ma zostać poddany impeachmentowi.
Prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol ogłosił wprowadzenie stanu wojennego w przemówieniu transmitowanym w telewizji. Przed budynkiem Zgromadzenia Narodowego gromadzą się protestujący.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Inteligentnie internowani - tak nazwał nas generał Jaruzelski. Gdy jesienią 1982 r. podziemna "Solidarność" ogłosiła strajk generalny, komuniści wcielili do wojska najaktywniejszych działaczy opozycyjnych z zakładów pracy i innych środowisk. Także mnie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.