Wieś ostrzeliwano kulami zapalającymi. A potem wiechciami słomy podpalano stodoły i domy. Mieszkańcy albo palili się żywcem, albo dusili się dymem, albo byli rozszarpywani przez granaty.
Wspólna z Polską niepodległość Ukrainy, Litwy i Białorusi zostanie osiągnięta wtedy, gdy wzajemne stosunki między obywatelami tych państw staną się równoprawne, wzajemne i przyjazne.
Trudno chyba o historię bardziej zakłamaną niż historia stosunków polsko-ukraińskich. Mamy tu wiele do przepracowania, a Stanisław Stempowski może nas wiele nauczyć.
Jednym z kluczowych warunków stawianych przez Rosję w kwestii rozmów pokojowych jest "denazyfikacja" i "debanderyzacja" Ukrainy. Im zatem donośniej z Polski dobiega wołanie, że "banderyzm" szerzy się w Ukrainie jak pożar na stepie, tym wiarygodniej brzmią rosyjskie argumenty.
W Domostawie na Podkarpaciu został zniszczony pomnik Rzezi Wołyńskiej. Nieznani sprawcy namalowali na nim czerwono-czarną flagę oraz napis w cyrylicy "Sława UPA".
Rada Najwyższa Ukrainy uznała Ukraińców, którzy po II wojnie światowej zostali przymusowo wysiedleni z Polski, za ofiary deportacji.
W imieniu Komitetu Obrony Demokracji Region Małopolska wyrażamy solidarność z naszymi sąsiadami z Ukrainy, którzy znaleźli schronienie i nową wspólnotę w naszym mieście. Zapewniamy, że nie ma i nie będzie przyzwolenia na akty nienawiści wobec nich. Będziemy nadal reagować - wspólnie, zdecydowanie i w duchu wzajemnego szacunku.
Czy stoją za tym rosyjskie służby? Ktoś wygenerował filmowe nagranie, na którym profesor Andrzej Ossowski ogłasza, że strona ukraińska zdecydowała o przerwaniu ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. - Przedstawiona w nich narracja jest całkowicie nieprawdziwa i zmanipulowana - mówi profesor Ossowski.
Z wielką sympatią i współczuciem odnosimy się do rodzin ukraińskich uchodźców wojennych, którzy zdecydowali się w naszym kraju pozostać, związać z nim swoje losy, zamieszkać tu i być wśród nas, czasowo lub na stałe. Nie jesteście naszymi gośćmi, jesteście współgospodarzami Polski.
- Zacząłbym zmiany w procesie edukacji nie od dzieci i młodzieży, ale od nauczycieli - mówi dr Maciej Bujakowski, historyk oświaty.
Nowelizacja ustawy o IPN jest bardzo wygodna dla Rosji, bo wraca do tematów dzielących Polaków, co znacząco osłabia państwo.
Domagamy się od strajkujących rolników odpowiedzialnego dialogu z władzą, a od władzy poważnego potraktowania tych roszczeń, które nie pogłębiają tragicznej sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Ukraina.
- Nawet kiedy wszyscy w Ukrainie widzieli, że między nami na szczeblu liderów trwa spór, to Ukraińcy stawali po stronie Polaków, chociaż to ja broniłem ich interesów - mówił prezydent Zełenski na wtorkowej konferencji z dziennikarzami z kraju i zagranicy w Kijowie.
Wzywamy polski rząd, Prezydenta i wszystkich interesariuszy o szybkie rozpoczęcie rozmów, które doprowadzą do wypracowania systemowego rozwiązania zapewniającego uczciwe warunki konkurencji między firmami transportowymi z Ukrainy i z Unii Europejskiej.
- Nie wierzę, że są Ukraińcy, którzy nie są wdzięczni za otrzymaną pomoc. Co niby mają mówić mężczyźni, którzy wysłali do Polski swoje żony i dzieci? - mówi Ołeksandra z Melitopola.
W Kijowie wątpią, by polskie stanowisko wobec handlu produkcją rolną się zmieniło, ale za to nowy rząd nie będzie sugerował wstrzymania pomocy wojskowej dla Ukrainy, jak to można było usłyszeć z Warszawy w ostatnich paru miesiącach.
Dlaczego minister Zbigniew Rau nie pojechał na naradę szefów unijnych dyplomacji dotyczącą perspektyw wejścia Kijowa do struktur europejskich? - Obecnie, jeśli chodzi o stosunki między Polską a Ukrainą, wchodzimy w okres dekoniunktury - stwierdził.
Politycy obozu władzy trwonią kapitał polsko-ukraińskiego zaufania mozolnie tworzony w poprzednich miesiącach.
Podczas sobotniego pobytu w Polsce wracający ze Stanów Zjednoczonych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odznaczył dwójkę polskich wolontariuszy. Nie spotkał się jednak z żadnym z przedstawicieli rządu PiS, co odnotowała zachodnia prasa.
Rzecznik rządu zapowiedział koniec świadczeń dla ukraińskich uchodźców. Ale o konieczności zmian mówią też politycy opozycji. - Nie ma w tym nic antyukraińskiego. Ale póki ktoś nie jest obywatelem polskim, to te prawa muszą być różne - mówi szef PO Donald Tusk.
Czytelniczka komentuje antyukraińskie wypowiedzi płynące ze szczytów władzy w Polsce.
To reakcja Ministerstwa Spraw Zagranicznych na wypowiedź prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podczas forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Czytelniczka komentuje oświadczenie premiera Morawieckiego w sprawie ukraińskiego zboża.
Domaganie się przeprosin za Wołyń akurat w sytuacji, gdy na ukraińskie miasta spadają rosyjskie rakiety, gdy jedną szóstą terytorium kraju kontroluje okupant i nieustannie popełnia tam zbrodnie, jest niewyobrażalnym absurdem. Ale nie dla polityków PiS liczących wyborcze procenty.
Gdy 30 kwietnia 2004 roku na placu Józefa Piłsudskiego brzmiały dźwięki "Ody do radości", a polscy politycy wciągali na maszt flagę Unii Europejskiej, idea włączenia Ukrainy do Unii Europejskiej podzielana była przez grupę polskich i ukraińskich polityków i intelektualistów. Dla Europy była to perspektywa niewyobrażalna.
Wiersz Józefa Łobodowskiego poleca Andrzej Zagozda.
W Gorzowie odbędzie się pierwszy polsko-ukraiński spacer. - Na spacerowiczów czekają atrakcyjne niespodzianki - informuje Muzeum Lubuskie.
- Dla nas takie wsparcie jest ważne. Pomaga uwierzyć w zwycięstwo - mówiły na rynku w Kaliszu Ukrainki, których mężowie zostali w kraju, żeby walczyć o wolność.
"W Moskwie siedzą macherzy od wojny informacyjnej z workami pieniędzy i wysokiej klasy specjalistami. I umiejętnie naciskają na czułe punkty stosunków polsko-ukraińskich".
Każdego roku granicę Polski z Ukrainą przekracza ponad 20 milionów ludzi. Swoje przeżycia są w stanie opisać kilkoma słowami: wstyd, koszmar, chamstwo i żenada. Czy uda się zmienić tę sytuację?
Pięciu policjantów wyniosło z rynku w Przemyślu mężczyznę, który krzyczał: "Precz z polskim faszyzmem". Protestował w ten sposób przeciw grupie przeszkadzającej w happeningu na rzecz dialogu polsko-ukraińskiego. Dostał zarzut obrazy narodu polskiego.
Lubelski wojewoda Przemysław Czarnek dokładał w ostatnich latach starań, by podsycić antagonizm polsko-ukraiński. Mimowolnie doprowadził do pięknego aktu solidarności między oboma narodami.
Bartosz Cichocki będzie nowym ambasadorem RP na Ukrainie - dowiedziała się "Wyborcza". - To fachowiec, ostatnio próbował się wkupić w łaski PiS - tak mówi się o nim w gmachu MSZ. W internecie zaliczał jednak wpadki.
Mniej więcej dwa lata temu rząd polski zdecydował się na utwardzenie kursu wobec Ukrainy. Uznajmy, że miał prawo do eksperymentowania. Ale też czas już przyznać, że eksperyment się nie udał.
Co doprowadziło do szczególnie ostrego w latach 1943-1944 antagonizmu między Polakami a Ukraińcami i czy istnieje sposób mówienia o tym, tak aby niwelować fatalne skutki tzw. polityki historycznej - na te pytania odpowiadać będą uczestnicy poniedziałkowej debaty w Bramie Grodzkiej.
Dr Grzegorz Kuprianowicz, prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie, nie znieważył publicznie polskiego narodu - uznała prokuratura w Zamościu i umorzyła śledztwo. Chodziło o to, że dokonany przez partyzantów AK mord na ludności pochodzenia ukraińskiego w Sahryniu Kuprianowicz nazwał "zbrodnią przeciwko ludzkości".
- Jeśli nie będziemy wracali do spraw polsko-ukraińskich, jeżeli będziemy zbywali milczeniem takie listy, jak ten Ukraińców [przyp. "Przebaczmy i prosimy o przebaczenie"], to może się zdarzyć coś gorszego, polska polityka wschodnia stanie się ciasną polityką, polityką nacjonalistyczną, w której dominować będzie zainteresowanie kresami, ale kresami rozumianymi przez II RP - mówi Paweł Kowal w rozmowie z Wojciechem Maziarskim, komentując aktualne tendencje w Polsce w zakresie polityki wschodniej i stosunków polsko-ukraińskich.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.