- Do tej pory bezelektrodowe stymulatory wszczepiano wyłącznie do komory serca, co nie zapewniało pełnej współpracy przedsionków z komorami. To mogło oznaczać mniej wydajną pracę serca. Teraz po raz pierwszy wszczepiliśmy stymulator do przedsionka, dzięki czemu oba urządzenia współpracują i odtwarzają fizjologiczną pracę serca - mówi dr Marcin Witkowski z Pracowni Elektrofizjologii Serca w Klinice Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.