Zamachowiec samobójca 30 września wysadził się w Kabulu podczas egzaminów wstępnych na studia. W Warszawie, podobnie jak w innych miastach świata, odbył się solidarnościowy protest z Hazarami.
Zamachowiec samobójca wysadził się w szkole w Kabulu podczas egzaminów wstępnych na studia. Wiemy o 19 ofiarach, trwa akcja ratunkowa.
Według agencji pomocowych liczba dzieci pracujących w Afganistanie rośnie lawinowo od czasu załamania się gospodarki po przejęciu władzy przez talibów i odcięciu pomocy finansowej przez świat ponad rok temu. Ebrahim Noroozi, fotograf agencji AP, towarzyszył im podczas pracy w cegielni pod Kabulem. Warunki tam są ciężkie nawet dla dorosłych, a wykorzystuje się tam dzieci w wieku już 4-5 lat. Pracują razem z rodzinami od wczesnego ranka do zmroku w upalne lato. Nieletni wykonują każdy etap procesu produkcji cegieł. Noszą kanistry z wodą, przenoszą drewniane formy do cegieł pełne błota, aby wystawić je na słońce do wyschnięcia. Ładują i pchają taczki pełne wysuszonych cegieł do pieca do wypalania, a następnie pchają z powrotem taczki pełne wypalonych cegieł. W trakcie pracy wdychają sadzę i parzą sobie palce.
Celem uzbeckich służb było przedstawienie Jakuba Skrzywanka o prawach kobiet. Po interwencjach z Zachodu do cenzury ostatecznie nie doszło. - Ale martwię się, czy nie nastąpi próba zemsty na aktorach - mówi nam reżyser. A dyrektor galerii w Taszkiencie dodaje: - To talibanizacja Uzbekistanu.
Obłożony sankcjami i w dużej mierze pozbawiony relacji ze społecznością międzynarodową rząd talibów szuka sposobu na zasilenie budżetu. Ratunkiem okazuje się węgiel - rozkręcenie jego wydobycia i eksportu w połączeniu z opanowaniem korupcji zapewnia władzom milionowe dochody.
"Niech żyje Habitullah Achunzada", "Wolność", "Zwycięstwo" - skandowali w Kabulu talibowie i ich zwolennicy, świętując rocznicę upadku rządu Aszrafa Ghaniego i przejęcia przez nich władzy. "Oparcie w Bogu i wsparcie od ludzi przyniosło krajowi wielkie zwycięstwo i wolność" - napisał szef podlegającej rządowi talibów agencji informacyjnej Bakhtar News Agency.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z Państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Zanika przemoc i korupcja, narasta nędza i zamordyzm. Największymi przegranymi zmiany reżimu są wykształcone kobiety z miast.
Talibowie otworzyli ogień w stronę Afganek protestujących na ulicach Kabulu przeciwko ograniczaniu ich praw. Kilka kobiet zostało pobitych.
Fariba i Yulduz są siostrami. Żeby nadal realizować swoją pasję kolarską, musiały uciec z Afganistanu, gdzie w sierpniu 2021 roku władzę znów przejęli talibowie.
"Moja skrzynka była pełna takich próśb, dziewczyny płakały, szukały ochrony". Rozmowa z Khalidą Popal, byłą afgańska piłkarką i działaczką społeczną, założycielką organizacji Girl Power
Usunięcie przywódcy Al-Kaidy jest sukcesem wizerunkowym prezydenta Joego Bidena, jednak prawdopodobnie niewiele zmieni - zarówno jeśli chodzi o zdolność operacyjną dżihadystów, jak i relacje talibów z USA.
Jak ogłosił Waszyngton, następca Osamy bin Ladena zginął w ten weekend, gdy wyszedł na balkon swojego domu kryjówki w Kabulu, gdzie zaatakowano go z drona. Precyzyjne uderzenie CIA potwierdza, że Amerykanie mogą wciąż przeprowadzać operacje w Afganistanie. Jednak rzuca też światło na związki między Talibami a Al-Kaidą.
Od roku nie chodzą do szkoły, nie mogą więc zdawać na studia - zamknięcie przez talibów szkół średnich dla dziewcząt w praktyce oznacza też dla nich zakaz studiowania.
W 2021 roku australijska dziennikarka Lynne O'Donnell napisała reportaż o przymusowych ślubach afgańskich kobiet i dziewcząt z talibskimi przywódcami. Chociaż grożono jej więzieniem, odmówiła ujawnienia źródeł.
Strzelanie do nieuzbrojonych Afgańczyków, zabijanie jeńców i podkładanie broni, absurdalne raporty i zatajanie informacji nawet przez generałów - śledztwo BBC pokazuje ponure szczegóły operacji brytyjskich komandosów SAS w Afganistanie
Mało kogo stać na obchodzenie trwającego właśnie Święta Ofiarowania. Organizacje pomocowe biją na alarm: kryzys humanitarny w Afganistanie może przynieść więcej ofiar niż trwająca przez dwie dekady wojna.
Dlaczego lokalni urzędnicy, wbrew decyzjom swoich zwierzchników w Kabulu, nie odwołali rozpoczęcia roku szkolnego dla dziewcząt?
Ponad tysiąc ofiar śmiertelnych i tysiące rannych, zrujnowane wioski i miasteczka na górzystym wschodzie kraju - Afganistan zlicza straty po środowym trzęsieniu ziemi, a talibowie apelują do świata: pomóżcie.
W 99 proc. świata polio to już przeszłość. Nie w Pakistanie, gdzie nie tyle przetrwały ogniska tej choroby, co liczba jej przypadków ostatnio rośnie. W 220-milionowym kraju kampania szczepionkowa ONZ budzi duży opór.
Prezydent, jego doradcy i ministrowie, którzy w ubiegłym roku uciekli z Afganistanu przed talibami, mieszkają w luksusowych willach w Ameryce, Emiratach i Turcji.
Prezenterzy telewizyjni w Afganistanie założyli na twarz maski, aby okazać solidarność po tym, jak talibowie nakazali kobietom występującym w kanałach informacyjnych zakrywać twarze. Do protestu przyłączyli się dziennikarze z innych krajów i publikują zdjęcia, używając hashtagu #FreeHerFace
Od 22 maja prezenterki i dziennikarki afgańskich stacji telewizyjnych muszą zasłaniać twarz na wizji. To kolejne restrykcje wobec kobiet wprowadzone przez talibów.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Nieco ponad siedem miesięcy po przejęciu władzy talibowie ogłosili zakaz uprawy maku i sprzedaży narkotyków. Jak zobaczyła jednak "Wyborcza", w prowincjach Helmand i Kandahar na południu Afganistanu - w opioidowym sercu kraju - tegoroczne zbiory trwają w najlepsze.
To jedna z najbardziej surowych decyzji talibów, odkąd przejęli władzę w Afganistanie: w sobotę ogłosili bezwzględny nakaz zasłaniania twarzy przez kobiety w miejscach publicznych
Pakistańskie służby długo wspierały talibów, aż udało się ich przywrócić do władzy w Kabulu. Minęło kilka miesięcy i sąsiedzi są już byłymi przyjaciółmi: ich armie się ostrzeliwują, a rządy wymieniają gniewne protesty.
Dziewczynka miała talent. Smyczek w jej dłoni sam zdawał się czarować muzykę. Miała i marzenie: chodzić do szkoły, uczyć się, studiować. Kunsztem gry służyć światu. Za wiele?
W Afganistanie, skąd pochodzi 85 proc. światowego opium, talibowie ogłosili zakaz uprawy maku oraz produkcji i używania narkotyków. Dlaczego uderzają w podstawy własnej gospodarki?
Nastolatki tłumnie stawiły się w swoich szkołach po ponad półrocznej nieobecności tylko po to, by po godzinie lub dwóch usłyszeć, że muszą wrócić do domu - do odwołania. Dlaczego talibowie ponownie złamali swoją obietnicę?
Talibowie, choć nie wydali oficjalnego nakazu, by nosić burki, rozwiesili plakaty zachęcające do ich zakładania. Z telewizji wycofano programy z udziałem kobiet. Afganki nie wróciły też ani do szkół, ani do pracy.
Poznanie taliba w samym środku miasta, w jednej z tych przyjemnych restauracji kabulskich, gdzie serwowano doskonały kebab, a na deser najlepsze na świecie arbuzy, kojarzyło mi się nieco surrealistycznie.
Dziennikarskie śledztwo BBC wykazało, że talibowie porywają kobiety, które w ostatnich miesiącach protestowały przeciwko ich rządom, i zabijają funkcjonariuszy poprzednich władz.
Organizacja Reporterzy bez Granic alarmuje: sytuacja afgańskich mediów i wolności słowa znacząco się pogarsza. Coraz więcej dziennikarzy opuszcza kraj lub odchodzi z zawodu. A ci, którzy wciąż usiłują pracować, są cenzurowani i szykanowani.
Koczowali na lotnisku w Kabulu bez wody i jedzenia. W nocy na niebie zamiast gwiazd było pełno pocisków, to talibowie strzelali. Zdołali uciec do Polski. Lemar jest lekarką, Taban dziennikarzem, Jamal tłumaczem. - Weźmiemy każdą pracę, która będzie dla nas dostępna. Nie mamy tu nic. Mieszkamy w ośrodku, dostajemy tylko 70 zł miesięcznie. Chcemy pracować.
Międzynarodowe i lokalne organizacje pomocy humanitarnej przekonują, że - jeśli Amerykanie i Bank Światowy nie uwolnią afgańskich rezerw zamrożonych po przejęciu władzy przez talibów - nie uda się uratować Afgańczyków przed katastrofą humanitarną.
Publiczne uniwersytety w Afganistanie zostały otwarte dla kobiet. Talibowie wprowadzają jednak ograniczenia: oddzielne wejścia i zajęcia dla kobiet, zakaz kontaktu z mężczyznami, obowiązek pełnego zakrywania ciała. Na razie na powrót na uczelnie zdecydowało się niewiele studentek.
Młodzi przedsiębiorcy chcieli stworzyć w Kabulu markę modową, która będzie symbolem nowoczesnego, rozwijającego się Afganistanu. Odkąd talibowie przejęli władzę, nie mogą wejść do swojej fabryki.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.