Organista: - Wynajmuje się czasem panią albo pana do prowadzenia różańca. Ale nie ma siedzenia od świtu do nocy przy zmarłym. Najwyżej od czternastej do dwudziestej.
Ukrainki mają wyszywanki, Norwegowie bunady, a Bawarczycy dirndle i lederhosen. A gdybyś Ty, czytelniczko, miała założyć strój związany z miejscem, z którego pochodzisz, co by to było?
Daniele Menozzi: - Kościół reaguje, bo kryzys ekologiczny osiągnął poziom, który zagraża przetrwaniu cywilizacji.
Kok-boru, zapasy na koniach, łucznictwo, wyścigi konne i polowanie z orłami - w Kirgistanie zakończyły się VI Światowe Igrzyska Nomadów. W zawodach, które łączą sport z tradycją ludów Azji Centralnej, rywalizowali zawodnicy ze 104 państw. Widowiskowe konkurencje odbywały się m.in. w wąwozie Kyrchyn, wśród gór Tienszanu, gdzie powstało tradycyjne miasteczko jurt i odbywały się pokazy dawnych umiejętności. Dla Kirgistanu igrzyska są nie tylko wydarzeniem sportowym, ale także sposobem na promocję kultury nomadów i budowanie pozycji kraju w regionie.
- Ile przepisów na pierogi już przepadło, bo nie spisaliśmy receptury naszej babci czy cioci? Chcemy to teraz nadrobić - mówi Sebastian Kondracki, który planuje wykorzystać sztuczną inteligencję do zachowania polskiego dziedzictwa kulturowego.
Cukier przestaje być niewinną przyjemnością, zaczyna być problemem, a czasem wręcz moralnym wyborem.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
W rytmie kopyt i świątecznych pieśni jeźdźcy wyruszają, by okrążyć pola i modlić się o urodzaj. Na Raciborszczyźnie wciąż można oglądać widowisko zakorzenione w wielowiekowej tradycji.
Tradycyjnie w Niedzielę Palmową, rozpoczynającą Wielki Tydzień, wierni przynoszą do kościołów palmy wielkanocne. Robią tak na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy, witanego właśnie gałązkami palmowymi. Jest to również okazja do organizowania konkursów na najpiękniejszą, a przy okazji też najdłuższą palmę wielkanocną. Najsłynniejsze konkursy odbywają się w Lipnicy Murowanej, ale i w Łysych czy Rabce-Zdroju. 35 metrów i 80 centymetrów liczy palma, która zwyciężyła tegoroczny konkurs palm w Lipnicy Murowanej.
Wielkanocna edycja Dolnośląskiego Targu Rolnego przy ul. Zwycięskiej 8 we Wrocławiu przyciągęła tłumy. - Ludziom brakuje swojskiego, zdrowego jedzenia - mówią przedstawicielki kół gospodyń.
Oto paradoks naszych czasów: tłumy turystów z churrosami w dłoniach i w chustkach festiwalowych na szyjach podziwiają kolejne rzeźby wyśmiewające turystykę masową.
Karolina próbowała przekonać rodzinę, by przynajmniej ograniczyła spożycie alkoholu. Aż w końcu, podczas jednej z dyskusji, usłyszała: "Nawet Jezus pił wino".
Powiedzenie powinno brzmieć: "Polak, Słowak - dwa bratanki". Łączą nas przecież nie tylko Tatry i Pieniny, ale i Janosik - mówi Ján Bošnovic, Słowak, entuzjasta i promotor uroków Słowacji.
Orszaki Trzech Króli pokazały, jak różnorodne są rybnickie dzielnice i jak silnie mieszkańcy pielęgnują swoje tradycje.
W Osielsku nie będzie powszechnych wizyt duszpasterskich w domach parafian, czyli tradycyjnej kolędy. To parafianie mają kolędować do kościoła.
Tradycyjnie wieczerzę wigilijną zaczyna się wtedy, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazda. Kto ją wypatrzy, ten rządzi przy stole. W tym roku o miano "pierwszej gwiazdki" będą rywalizować dwie prawdziwe gwiazdy - Wega z Lutni i Kapella z Woźnicy.
W świątecznym czasie Pan Babcia zdradza, bez czego nie wyobraża sobie wigilii i jak wyglądają tradycje, które wyniósł z rodzinnego domu.
Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia w ostatni czwartek listopada. Ale choć w szkolnych przedstawieniach dzieci przebierają się za Indian, z rdzennymi mieszkańcami ma ono niewiele wspólnego.
Półfrancuskie ciasto z masła i jaj, a w środku ciężka i słodka masa z białego maku, orzechów i miodu. Na wierzchu lukier, skórka pomarańczowa i orzechy, najczęściej włoskie. Choć takie wypieki nie mogą nazywać się rogalami świętomarcińskimi, mają coraz więcej zwolenników.
Na pozór niewinna decyzja włoskiego parlamentu ma podteksty, o których autorzy inicjatywy woleliby nie mówić.
Koniec września i październik to okres powrotu owiec z hal. Jesienny redyk gromadzi tłumy turystów, oglądających ten uroczysty obrządek. Szczególnie w Szczawnicy - tu noclegi wykupione zostały już kilka miesięcy wcześniej.
Jak Polskę przetłumaczono na japoński na Expo w Osace?
Wśród gwiazd tenisa jest tyle złodziejek i tylu złodziei, że organizatorzy najbardziej prestiżowego turnieju wielkoszlemowego właśnie zaprzestali walki z procederem.
- Nic nie widzę! - krzyczy klęczący na ziemi zawodnik z podbitym okiem. Inny, z zakrwawioną głową, gra jak gdyby nigdy nic. Calcio storico florentino płynie w żyłach mieszkańców Florencji i pozwala dobrze - i ostro - się bawić.
Jarmark w Nowym Targu przetrwał zabory, obie wojny i komunę. Jego historia sięga XIV w. A teraz przegrywa w nierównej walce z sieciami handlowymi. - Jakościowo nasze ubrania są lepsze od markowych, produkowane tu, w Polsce. Mimo to zainteresowanie naszymi wyrobami jest coraz mniejsze - mówią sprzedawcy.
Na wawelskim Zamku sporo jest miejsc, których nikt nie odwiedza, bo nie leżą na turystycznym szlaku. To miejsca, po których chodzili ludzie przez wieloma wiekami
Do Nowego Sącza zjechali chasydzi z wielu krajów świata, aby pomodlić się przy grobie cadyka Chaima Halberstama.
W Wielki Piątek gospodynie na Śląsku pieką święcelniki. W Wielką Sobotę muszą znaleźć się w koszyku ze święconką, by w czasie wielkanocnego śniadania raczyli się nimi domownicy.
W niedzielę (16 lutego) spod Pałacu Nowego w Ostromecku wyruszy barwny korowód przebierańców świętujących koniec karnawału. Obrzęd wywodzi się z pogańskich świąt przełomu zimy i wiosny oraz Starego i Nowego Roku
W poniedziałek, 6 stycznia, wierni Kościoła prawosławnego obchodzą wigilię świąt Bożego Narodzenia. Zgodnie z kalendarzem juliańskim przypada ona 13 dni po Wigilii u katolików, którzy używają kalendarza gregoriańskiego.
Trzej Królowie po ukraińsku - wiersz Ołeksandra Irwancia poleca Andrzej Zagozda.
Jak wyglądał pierwszy Sylwester w chrześcijańskiej Europie? Kiedy Babilończycy obchodzili Nowy Rok? Kto je winogrona w ostatnich sekundach starego roku?
Sławatycze to licząca niewiele ponad tysiąc mieszkańców wieś leżąca przy samej granicy z Białorusią. Sławę od lat przynoszą temu miejscu brodacze. Są to młodzi mężczyźni - najczęściej kawalerowie, którzy nakładają specjalne stroje i przez ostatnie trzy dni grudnia paradują po ulicach, żegnając stary rok. Sama nazwa pochodzi od bardzo długich bród z lnianego włókna. Są one symbolem długiego życia, zdobytego doświadczenia i bogactwa przeżyć. Elementem stroju jest także ręcznie wykonana maska oraz wysoka, blisko metrowa czapka, którą zdobią kwiaty i wstążki wykonane z bibuły. Brodacze zakładają również długi, odwrócony futrem, barani kożuch oraz słomiane buty. Brodacze zaczepiają przechodniów, ganiają dzieci i zatrzymują samochody. Ulubione żarty to: odwracanie wycieraczek samochodowych, siadanie na kolanach, chwilowa kradzież elementów garderoby i zaczepianie młodych kobiet. Panny są brane na tzw. chocki. Polega to na objęciu drewnianym kijem i podrzucaniu wybranki. Legenda głosi, że każda panna wzięta przez brodacza na chocki ma szansę na zamążpójście w przyszłym roku.
Po wiecerzy wigilijnej niektórzy w ogóle nie sprzątali ze stołów, zostawiano też gorki odkryte na piecu. Wierzono, że tego dnia dusycki zmarłych odwiedzały domy, więc nie wolno było gorków przykrywać pokrywkami. Trzeba było zostawić, dostęp do tego jedzenia tym dusyckom - Elżbieta Watycha z Koła Gospodyń Wiejskich z Witowa i Anna Nędza Kubiniec, góralka z Kościelisk, etnograf, opowiadają o Wigilii na Podhalu.
Dania wigilijne, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni, pojawiają się coraz częściej na stołach w innym wydaniu. Szef kuchni radzi jak zaskoczyć gości nowymi smakami tradycyjnych potraw.
Może kompensuję sobie dzieciństwo, bo przy tamtym świątecznym stole kogoś brakowało, towarzyszył nam lekki smutek
86-letnia Jadwiga Siejok od 50 lat zakłada strój Mikołaja i odwiedza chorych i dzieci. Dla każdego ma drobiazg i dobre słowo. Nigdy nie zostawiła dzieciom oszkrabin i rózgi.
"Podczas gdy Zachód się sypie, jeden ze wschodnioeuropejskich narodów buduje supermocarstwo", "Prawda o sukcesie Polski jest niewygodna" - prawica na Zachodzie stworzyła cukierkową wizję Polski, na którą patrzy z mieszanką podziwu i zazdrości.
W Lublinie trwa festiwal Re:tradycja - Jarmark Jagielloński. Wydarzenie jak co roku przyciągnęło tłumy miłośników kultury i sztuki ludowej. Na uliczkach Starego Miasta swoje wyroby prezentuje blisko 120 twórców ludowych z Litwy, Polski, Słowacji, Ukrainy i Węgier. Re:tradycja to nie tylko stragany kupieckie. To również koncerty, potańcówki, wystawy i instalacje artystyczne. Na najmłodszych czeka Podwórko Re:tradycji, czyli rodzinna przestrzeń, która pozwoli wspólnie odkryć bogactwo gier tradycyjnych.
Decyzją Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego tradycje hutnicze i obchody Dnia Hutnika wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. - Obchody Dnia Hutnika istotnym wydarzeniem dla nauczycieli akademickich oraz studentów kierunków i specjalności metalurgicznych w Politechnice Częstochowskiej - podkreśla resort kultury.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.