Sosnowiecki Sąd Okręgowy zdecydował w środę 13 maja, że sprawa zerwanego balkonu i tragicznej śmierci pani Sylwii wraca na wokandę.
Mężczyzna, który był w domu z chłopcem, wyszedł z mieszkania na chwilę, by pomóc ciężarnej partnerce. W tym czasie dziecko wypadło z piątego piętra. Kilka godzin później chłopiec zmarł w bydgoskim szpitalu.
We trójkę weszli na taras widokowy w Paczkowie, który się załamał ze względu na błędy konstrukcyjne. Zginęła młoda kobieta - matka i żona. Po ponad siedmiu latach od tragedii sąd wydał wyrok.
- Proszę pana o sprawiedliwość i pomoc - tak Robert Stawiszyński zwrócił się do Arkadiusza Chęcińskiego, prezydenta Sosnowca. On przeżył upadek wraz z oberwanym balkonem, ale jego żony nie udało się uratować.
- Z cmentarnej ciszy i refleksji wyrwał ich telefon z informacją od sąsiadów: "Wasz dom się pali!". I już nic nie było takie samo... - mówi Szymon Gołaszewski, syn siedemdziesięciolatków z Torunia, którzy stracili w pożarze dom.
Sąd Rejonowy w Słupsku aresztował w czwartek na trzy miesiące 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który zaatakował nożem swoich najbliższych.
Zatrzymany kominiarz wykonywał przeglądy w kamienicy, w której doszło do tragedii. Dziś ma być przesłuchany w prokuraturze.
Aresztowano właścicielkę kamienicy na starówce w Chełmnie, w której zaczadziła się matka z trójką dzieci. Według prokuratury Joanna M. nakłaniała znajomego do wystawienia dokumentu o rzekomo przeprowadzonej kontroli instalacji gazowej.
Dwie kobiety zostały znalezione martwe w swoim domy we wsi Przydatki Gołaszewskie w gminie Kowal pod Włocławkiem.
W piątek 16 stycznia w Myjomicach w Wielkopolsce wybuchł pożar w domu pięcioosobowej rodziny. 11-letni chłopiec zatruł się śmiertelnie gazami pożarowymi. Jego matka zmarła w szpitalu w Kępnie.
Prokuratura Okręgowa w Toruniu wszczęła śledztwo w sprawie przyczyn śmierci młodej matki i trójki jej dzieci. Strażacy i policja ciała znaleźli w jednej z kamienic Starego Miasta w Chełmnie. W powietrzu stwierdzono bardzo wysoki poziom tlenku węgla.
- Otrzymaliśmy prośbę siłowego otwarcia mieszkania. Gdy pojechaliśmy na miejsce, znaleźliśmy tam zwłoki kobiety i jej dzieci - mówi "Wyborczej" kapitan Kasper Korczak ze Straży Pożarnej w Chełmnie.
Pożar drewnianego domu w Pasiecznikach Dużych miał tragiczny finał. W zgliszczach budynku strażacy znaleźli dwa ciała.
Do tragedii doszło cztery lata temu podczas imprezy zwanej Galą PunchDown, którą organizowano w dyskotece w centrum Wrocławia.
Do tragicznego zderzenia bmw i forda doszło na drodze nr 252 w pobliżu stacji paliw w Dąbrowie Biskupiej.
31-letni Łukasz L. w swoim porsche taycan pędził ulicą Grunwaldzką w Bydgoszczy trzy razy szybciej niż pozwalały przepisy - dowiedziała się "Wyborcza". Jak torpeda uderzył w opla insignię, którym prawidłowo jechał 70-latek.
Tragedia we wsi Chrzęsne pod Wołominem. Nie żyje kobieta wyciągnięta z szamba, ratownicy pomagali wyziębionemu siedmioletniemu chłopcu, który znajdował się obok. Z komunikatu prokuratury wynika, że wszczęto śledztwo w sprawie doprowadzenia do samobójstwa.
Prokurator przedstawił w piątek zarzuty 25-letniemu mieszkańcowi Barcic, podejrzanemu o zamordowanie trojga członków swojej rodziny. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.
Wiele wskazuje, że 14-letnia Maja i 15-letni Wiktor razem popełnili samobójstwo - informuje prokuratura. Na razie wyklucza związek internetowego wyzwania "48 Hours Challenge" z ich śmiercią. We wtorek w Krakowie odbędzie się sekcja zwłok.
Pracownicy Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy przeprowadzili swoje dochodzenie po tragedii w bursie szkolnej przy ul. Swarzewskiej. Szybko je zakończyli.
W niedzielę (22 września) przed godz. 22. dyżurny Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy odebrał wiadomość o wpadnięciu do wody nastolatka.
W Gdańsku paliło się poddasze kamienicy przy ulicy Hallera 118. Zginął zamieszkujący je mężczyzna. W Pączewie (powiat starogardzki) doszło do pożaru domu jednorodzinnego - zmarła kobieta,
- Za śmierć człowieka odpowiedzialność ponoszą także policjanci - mówi "Wyborczej" mecenas Janusz Mazur o zbrodni, do której doszło na Babiej Wsi w Bydgoszczy.
Na to pytanie stara się odpowiedzieć prokuratura, która prowadzi już dwa osobne śledztwa. Wiadomo, że pacjenci nie byli ze sobą spokrewnieni, prawdopodobnie nie znali się i przebywali w innych salach oddziału neurologicznego.
Prokuratura w Splicie potwierdza, że prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, ale "przyczyny zatrzymania Polaków ustały".
Jadłeś śniadanie? - zapytał milicjant. - Nie - odpowiedział reporter. - No to możesz iść - usłyszał. Poszedł, Wszedł między drzewa w stronę wąwozu, gdzie zderzyły się pociągi. Pierwsze co zobaczył, to wymiotujący zomowcy.
Anna dwa lata temu omal nie spłonęła na festynie w Chełmnie. Nie mogła zdjąć płonącej spódnicy przez "nerkę", którą nosiła na biodrach. Jej syn właśnie zorganizował zbiórkę na bardzo drogą operację, by odzyskała sprawność w nodze.
Chłopca nie dającego oznak życia w niedzielę po południu znalazła jego mama. Przyczyną tragedii mogła być wadliwa instalacja basenowa.
W sprawie śmierci 15-letniej licealistki z Bydgoszczy pojawił się trop, którego śledczy nie wzięli pod lupę. Chodzi o prędkość, z jaką jechał motorniczy, gdy dojeżdżał do przystanku.
3 sierpnia 1925 roku, w czasie przejścia przez Lodową Przełęcz w Tatrach, w ciągu kilkunastu minut zmarli prokurator Kazimierz Kasznica, jego nastoletni syn Wacław oraz student Ryszard Wasserberger. Przeżyła Waleria, żona Kazimierza i matka Wacława, która dwa dni i dwie noce spędziła z ciałami.
41-letnia kobieta walczyła o życie po wypadku pod Chełmnem. Trafiła na OIOM w Grudziądzu. Po dwóch dniach zmarła. Siostra zmarłej oskarża personel. Szpital wydaje oświadczenie.
Na podstawie relacji naocznych świadków odtwarzamy, jak doszło do bijatyki grupy Kolumbijczyków z miejscowymi. Awantura zakończyła się śmiercią 41-letniego Polaka. 29-letniemu Kolumbijczykowi za zabójstwo grozi dożywocie.
Właściciel hostelu Biały Orzeł wypowiedział umowę agencji, która sprowadziła do Nowego grupę pracowników z Kolumbii. - Nie mam nic przeciwko obcokrajowcom, ale chcemy mieć spokój - mówi "Wyborczej". Są kolejne zatrzymania.
Na ulicy Nowego (Kujawsko-Pomorskie) doszło do nocnej awantury, w której uczestniczyła grupa miejscowych oraz obywateli Kolumbii. Podczas bójki od ran zadanych nożem zginął 41-latek z powiatu świeckiego.
Jesteśmy głęboko wstrząśnięci śmiercią naszej doktorantki Klaudii, brutalnie zaatakowanej 12 czerwca 2025 roku - czytamy w oświadczeniu toruńskiego uniwersytetu. Do parku Glazja torunianie przynoszą kwiaty i znicze.
- Klaudia K. nie żyje. Zmarła w szpitalu. Prokuratura będzie teraz wykonywać dodatkowe czynności, bo okoliczności tej sprawy się zmieniły - informuje prokurator Andrzej Kukawski, rzecznik toruńskiej prokuratury.
Dr Agnieszka Lis z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu była pasjonatką nurkowania. Wyjechała na urlop do Austrii, żeby zanurzyć się w głębiny górskiego jeziora Attersee. Robiła uprawnienia do zejścia aż na 100 metrów i duże doświadczenie.
- Pracownicy są przemęczeni, a do tego działają pod nieustanną presją. To znane w Amazonie zjawisko, że pracownik staje przed "liderem" i niemal zawsze słyszy: Możesz szybciej, możesz lepiej - mówi Blanka Hasterok, działaczka Inicjatywy Pracowniczej w Amazonie.
Dziesięcioosobowa rodzina Dąbrowskich z Płużnicy (pow. wąbrzeski) straciła dom i dobytek w pożarze. Gdyby nie córka Oliwia, która obudziła się wcześnie rano, wszyscy mogliby spłonąć. Gmina zapewniła pogorzelcom tymczasowy dach nad głową, lecz trzeba im pomóc w odbudowie domu.
Para lekarzy z Bydgoszczy co roku wracała do swojego jachtu Day Off w Kapsztadzie. Tego maja też zamieszkali na jego pokładzie. Nie żyją. Ich ciała znaleziono w wodach mariny Royal Cape Yacht Clubu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.