Uber chce łowić jeszcze więcej podróżnych wysiadających na Lotnisku Chopina. Nawet tych, którzy nie mają aplikacji w telefonie.
- Etycznej alternatywy tak naprawdę już nie ma - mówi Zuzanna Kowalik, badaczka pracy platformowej w reakcji na to, jak Pyszne.pl ogłosiło masowe zwolnienia kurierów.
Taksówkarze nie chcieli przyjąć naszego zamówienia. Nie z obawy przed karą za złamanie prohibicji, lecz z powodu nadmiaru klientów.
Taksówka na aplikację jest dla pasażera tania i wygodna. Dla Azurbeka, kierowcy z Uzbekistanu, to 8-12 godzin dziennie za kierownicą, opłaty dla partnera flotowego, wynajem auta, paliwo i oglądanie rodziny tylko na wideo.
Branża gastronomiczna alarmuje: rośnie liczba reklamacji opartych na obrazach wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Platformy delivery przyznają, że problem istnieje i rozwijają systemy wykrywania nadużyć.
Anna czekała na lotnisku w Modlinie godzinę - pod gołym niebem - na kontrolę paszportową. A potem nie mogła się wydostać z zablokowanego parkingu. - To przez kierowców Ubera. Udają, że nie wiedzą albo nie rozumieją po polsku, że trzeba płacić - słyszymy.
Śląska policja przeprowadziła masowe kontrole przewozów na aplikację. W kilku miastach regionu skontrolowano 704 kierowców Ubera i Bolta.
Badacze, którzy analizowali warunki pracy kierowców i kurierów, w żadnej z pięciu kategorii kontrolnych nie przyznali ani jednego punktu platformom takim jak Bolt, Uber i Wolt. Najlepiej wypada Pyszne.pl.
Ława przysięgłych nakazała Uberowi wypłatę 8,5 mln dol. odszkodowania dla Jaylynn Dean, którą jeden z kierowców zgwałcił w 2023 roku.
Aplikacja iTaxi przejmuje warszawską korporację taksówkarską Ele Taxi. Wśród kierowców zapanował niepokój. Obawiają się, że fuzja wiąże się z mniejszymi zarobkami. I że to początek końca tradycyjnych taksówek.
W Śródmieściu i Pradze Północ od 1 listopada po godzinie 22 nie można kupić alkoholu w sklepach. Ale co z kurierami Ubera, Bolta czy Pyszne, którzy dowożą go do mieszkań na zamówienie?
Czy można "kliknąć" przez przypadek w zgodę na cykliczne pobieranie pieniędzy przez aplikację za usługę, której nie chcemy? - Jak widać można, ale na szczęście algorytmy banków już potrafią na to zareagować - mówi nasz Czytelnik, który chciał ostrzec innych przed sytuacją, która przytrafiła mu się z Uberem. Prawnik wyjaśnia, co zrobić, jeśli spotkała nas podobna historia.
Warszawski ratusz i służby skontrolowały ponad 2 tys. kierowców taksówek na aplikacje. Dane są przerażające. Nieprawidłowości wykryto u co szóstego kierowcy. Niektórzy byli nietrzeźwi, nie mieli uprawnień, by prowadzić samochód albo figurowali na liście osób poszukiwanych przez służby.
"Spier..j do siebie, Rusku" - usłyszał w ostatni weekend Lasha z Gruzji, kierowca gdańskiej taksówki na aplikację. I dodaje, że im większy korek, tym pasażerom bardziej odbija.
Ten mechanizm to "instrumentu przeciwko przymusowi", przyjęty przez Parlament Europejski niespełna dwa lata temu i nigdy dotąd niezastosowany. Ma chronić Unię i kraje Wspólnoty przed "przemocą" ze strony innego państwa. Konsekwencje? Problemy z dostępem nawet do Ubera czy Netfliksa.
Ceny taksówek na aplikację zamawianych z Lotniska Chopina poszybowały w górę - wszystko przez algorytm Ubera i Bolta. Tymczasem taksówkarze jeżdżący po mieście otrzymują głodowe stawki za przejazdy. Zaczął się eksodus kierowców do innych korporacji.
Federalna Komisja Handlu Stanów Zjednoczonych (FTC) pozwała Ubera za antykonsumenckie praktyki dotyczące subskrypcji Uber One. "Żeby z niej zrezygnować, trzeba było wykonać 32 czynności" - pisze FTC w pozwie.
W wielu miastach Polski w poniedziałek odbył się protest taksówkarzy. Choć odbił się dużym echem, bo wielu kierowców solidarnie wstrzymało się od pracy, Uber i Bolt wciąż udają, że problemu nie ma. Dzień po proteście żadna z firm nie wydała nawet oświadczenia. A kierowcy już planują kolejne akcje.
Wjazd na Lotnisko Chopina stał się miejscem walki między korporacjami taksówkarskimi. Kierowcy jednych taksówek blokują wjazd kierowcom innych.
Komunikacja nocna w Warszawie przegrywa z taksówkami i uberami, których liczba w ciągu trzech lat wzrosła aż o 39 tys. Zarząd Transportu Miejskiego opracował kilkanaście wariantów zmian tras autobusów i nie wyklucza, że więcej linii przestanie wyruszać sprzed Dworca Centralnego.
Pan Piotr, by bez stresu dostać się na lotnisko, zarezerwował kurs Uberem dzień wcześniej. Gdy następnego dnia otworzył aplikację, okazało się, że samochód na Okęcie jedzie bez niego
Setki mandatów, zatrzymane prawa jazdy i kierowcy bez uprawnień - to wyniki policyjnych kontroli, wymierzonych w kierowców zajmujących się przewozem osób.
W Zakopanem trwa cicha wojna taksówkowa. Odkąd pod Tatrami pojawili się kierowcy Ubera, miejscowi taksówkarze narzekają na nich, że nie znają miasta i są dwukrotnie drożsi. - Ich ceny za kurs to jakiś absurd - mówi "Wyborczej" jeden z podhalańskich przewoźników. Górale donoszą na kierowców Ubera na policję, np. gdy jeden z nich wjechał na wyciąg narciarski, ale ci wcale nie pozostają miejscowym dłużni.
Gdy zamawiamy jedzenie, zwykle bardziej interesuje nas nie to, na jakiej umowie zatrudniony jest kurier, ale w ile minut otrzymamy posiłek. Raport Fairwork stawia nas jednak przed pytaniem: czy zamawiając tani przejazd na drugi koniec miasta nie wspieram przypadkiem korporacji, która zarabia na wyzysku?
Dotarliśmy do najnowszych danych o przestępstwach seksualnych popełnianych przez kierowców taksówek na aplikacje. Pokazują one, ile jest zgłoszeń, ile zakończonych śledztw i jakiej narodowości są sprawcy
Prawie 20 proc. kierowców taksówek na aplikacje, których pod lupę wzięła straż graniczna, nie miało prawa jazdy lub byli na terenie Polski nielegalnie.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
- Najdłużej na raz jeździłem 20 godzin. Zrobiłem to na kawie i energetykach, bez narkotyków, jadłem nie za dużo, bo jedzenie usypia - opowiada kierowca taksówki z Kazachstanu.
Coraz większy paraliż komunikacyjny wokół Dworca Centralnego. Zakorkowane są nawet buspasy i tory tramwajowe. Po miesiącach narad urzędnicy zdiagnozowali tu "efekt węża" i mówią, że konieczna jest reorganizacja ruchu oraz parkowania. Tylko jak się do tego zabrać?
Komisja Europejska bada sprawę podnoszenia przez firmę Ticketmaster cen biletów na koncerty, w zależności od liczby chętnych - informuje brytyjski dziennik The Guardian. Zaczęło się od interwencji brytyjskiego organu nadzoru, który sprawdza warunki sprzedaży biletów na koncerty Oasis.
Sprzedawcy przeraźliwie boją się dostępu fiskusa do ich danych o sprzedaży, a w konsekwencji kontroli. Już na jaw wychodzą małe grzeszki i wielkie grzechy. Ale jest też jedno spore zaskoczenie. Jeszcze... nie ma się czego bać. Wyjaśniamy.
- W ostatnich miesiącach podróżowałam na lotnisko kilkukrotnie, zawsze za 45 zł. Parę dni temu musiałam wybulić 79. Tyle to mnie kosztował lot do Szwecji - mówi nasza czytelniczka.
Choć obowiązują już nowe zasady dotyczące kierowców warszawskich taksówek na aplikacje, uberowcy nadal jeżdżą bez polskiego prawa jazdy. Część kierowców obchodzi przepisy: zatrudniają się jako kurierzy.
17 czerwca weszły w życie nowe przepisy dotyczące kierowców taxi na aplikacje. Pracownicy takich firm jak Bolt czy Uber, żeby legalnie wykonywać swoją pracę, muszą posiadać polskie prawo jazdy. - Od poniedziałku mamy o 26 proc. kierowców mniej - mówi rzeczniczka Bolt Polska Martyna Kurkowska.
Mimo że od poniedziałku weszły w życie przepisy, zgodnie z którymi taksówkarze i kierowcy aplikacji przewozowych muszą mieć polskie prawo jazdy, to Uber nie wykluczył od razu tych, którzy nie spełniają tego wymogu. Powód? Firma twierdzi, że rozpoczęła weryfikację kierowców i ma na to trzy miesiące.
Nie masz polskiego prawa jazdy? To pasażerów już nie zabierzesz. Od dziś to warunek prowadzenia taksówki, Ubera czy Bolta. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo, choć giganci przewozowi straszą: będzie drożej.
Kierowcy firm Uber, Bolt i FREENOW od 17 czerwca będą musieli posiadać polskie prawo jazdy. Przewoźnicy alarmują, że w Polsce już teraz brakuje 150 tys. zawodowych kierowców, a nowe regulacje spowodują, że będzie ich jeszcze mniej. I ostrzegają pasażerów: będzie drożej.
W korkach przy Dworcu Centralnym tracę nawet 15 minut - skarży się kierowca miejskiego autobusu. Przejazd Al. Jerozolimskimi blokują taksówki. Urzędnicy przyznają: problem nasilił się, odkąd PKP wpuściły na postój pojazdy Ubera.
W czerwcu wejdą w życie przepisy, zgodnie z którymi kierowcy zajmujący się przewozem osób muszą posiadać polskie prawo jazdy. Bez niego nigdzie z pasażerem nie pojadą. Korzystający z taksówek na aplikację mogą się spodziewać wzrostu cen.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.