Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla zachodniej Polski ostrzeżenie pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu i burzami w nocy ze środy na czwartek. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie wydał w tej sprawie komunikat.
Po ubiegłotygodniowych upałach nie ma już śladu. Jednak to nie koniec spadków temperatury. Czeka nas jeszcze większe ochłodzenie, sporo deszczu i kilka dni dynamicznej, zmiennej pogody.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
- Proces przygotowania państwa, służb i inspekcji jest na dobrym poziomie - powiedział w niedzielę wieczorem wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w związku z napływem niżu genueńskiego nad terytorium Polski i ulewnymi deszczami.
Już prawie 200 interwencji podjęli strażacy w związku ze skutkami ulew przechodzącymi w niedzielę nad Polską. Najwięcej pracy mają na południu kraju. O godzinie 18 ma się zebrać Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego.
Gdańsk może znaleźć się w centrum wyjątkowo intensywnych opadów deszczu, które według najnowszych prognoz mogą wystąpić już w najbliższych dniach - informuje gdański magistrat.
Skutki ulew w Łodzi. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki koniecznie było zabezpieczenie plandeką uszkodzonego dachu w jednym z łączników między budynkami.
Od północy do godziny 18 w środę 9 lipca strażacy w Warszawie mieli tylko 17 zdarzeń związanych z opadami. Skutki ulewy są dużo łagodniejsze, niż się spodziewano.
Niż genueński i towarzyszące mu ulewy mają dotrzeć do Warszawy we wtorek wieczorem i trwać do czwartku wieczorem. Susza hydrologiczna, wbrew pozorom, nie ułatwia sprawy, bo niż genueński niesie ogromne masy wody. Miasto przygotowuje się do ulew
W najbliższych godzinach i dniach czekają nas intensywne opady deszczu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia meteorologiczne dla części Polski południowo-wschodniej. Rybnik przygotowuje się na ewentualne skutki pogorszenia się sytuacji pogodowej.
Upały sięgające 40 stopni na zmianę z ulewami i wichurami, utrudnienia w ruchu pociągów i samolotów, temperatura wody w morzu praktycznie taka sama jak powietrza. Tak wyglądają obecnie Włochy. Ale turyści się nie boją.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami. Prognozowane są opady deszczu i wiatr, może wystąpić także grad. Alert RCB dotyczy też możliwych przerw w dostawie prądu.
Obyło się bez ofiar, ale zagrożenie powodziowe nie minęło.
Ulewne deszcze, jakie nawiedziły w piątek Sycylię, zalały ulice i podtopiły budynki. Padać będzie jeszcze w sobotę.
Karol Pistelok nie potrzebuje powodzi, by jego dom został zalany. Wystarczą ulewne deszcze albo roztopy. Urzędnicy pozwolili mu wybudować dom na tzw. zlewni. On sam nie miał o tym pojęcia.
Opada poziom wody w Chałupkach i w Olzie powyżej zbiornika Racibórz Dolny oraz na Wiśle - podało we wtorkowym raporcie Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.
MSWiA opublikowało poradnik, jak zachować się podczas powodzi i gdzie szukać pomocy, gdy będzie potrzebna. Ministerstwo podkreśla: "Pozostanie na zalanym terenie, niesie ze sobą ogromne ryzyko".
W wyniku ulewy i podtopień w Jeleniej Górze trzeba było ewakuować 80 osób. W mieście zamkniętych zostało kilka ulic.
Od kilkunastu godzin na południu województwa opolskiego pogarsza się sytuacja powodziowa. Burmistrz Głuchołaz zapowiedział ewakuację kilkunastu osób z miejscowości Jarnołtówek, które leżą poniżej zbiornika. W Lądku - Zdroju stan wody w Białej Lądeckiej jest bardzo wysoki. - W nocy należy spodziewać się szczytu opadów - zapowiada dyżurny synoptyk IMGW
W Lądku-Zdroju niedawno ptaki siedziały na kamieniach przy brzegu. - Płyciutki był nurt, może z 10 cm. A w ciągu trzech dni się wszystko zmieniło - mówi małżeństwo, które jest na wakacjach w Kotlinie Kłodzkiej. W 1997 r. grali koncerty dla powodzian, a teraz sami doświadczyli żywiołu.
Najgorsza pogoda będzie w Sudetach i Kotlinie Kłodzkiej. Padać ma nieprzerwanie aż do niedzieli wieczór. Profesor Marek Błaś, meteorolog z Uniwersytetu Wrocławskiego szacuje, że spadnie 70 proc. tego, co w 1997 roku podczas "powodzi tysiąclecia".
Prognozy pogody i zapowiadane ulewy wystraszyły organizatorów imprez. Większość wydarzeń odwołano, niektóre przeniesiono pod dach. Co się odbędzie?
Centrum niżu genueńskiego Boris znajduje się nad Bałkanami, wieczorem przemieści się nad Słowację. W kolejnych godzinach najbardziej zagrożone ulewami będą Dolny Śląsk, Opolszczyzna, Górny Śląsk i Małopolska. Dramatyczna sytuacje jest w Czechach, gdzie niemal cały kraj jest zagrożony powodzią.
- Nie można lekceważyć tej sytuacji, ale dzisiaj nie ma powodu, aby przewidywać zdarzenia w skali, która powodowałaby zagrożenie na terenie całego kraju - podkreślał we Wrocławiu premier Donald Tusk.
Do niedzieli 15 września na południu Polski ma cały czas padać ulewny deszcz. Będzie tyle samo wody co w lipcu 1997 roku w czasie "powodzi tysiąclecia". Od czwartku 12 września służby ratunkowe są w stanie alarmu. W piątek rano do Wrocławia - na odprawę służb - przylatuje premier Donald Tusk.
W najbliższych dniach Łódź i centralna Polska znajdą się pod wpływem niżu genueńskiego. Prognozy przewidują intensywne opady deszczu i porywiste wiatry, stwarzające ryzyko podtopień w regionie.
Ze względu na zapowiadane intensywne deszcze Czesi odwołali wiele imprez zaplanowanych na weekend. Rząd polecił spuszczenie wody ze zbiorników retencyjnych, w tym w dorzeczu Odry.
Odwołane imprezy, przygotowywane worki z piaskiem, monitorowane rzeki - Dolny Śląsk nie lekceważy ekstremalnych opadów deszczu, jakie nadchodzą.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Gwałtowna i intensywna ulewa przeszła nad Podhalem i Tatrami. Zalane zostały ulice, łąki i piwnice domów, odwołano koncert festiwalowy. Nieprzejezdny był odcinek drogi z Olczy w kierunku Ustupu, gdzie pod wiaduktem utworzyło się małe jezioro. Ucierpiały też tatrzańskie szlaki.
W ostatni poniedziałek 19 sierpnia przez Polskę przeszła fala opadów, jakiej nie widzieliśmy od lat. W wielu miejscach doszło do podtopień i poważnych szkód. Trzeba liczyć się z powtórką.
Wciąż trudna sytuacja jest nad Potokiem Służewieckim, nadal zalane są ulice w Ursusie. Woda z ulewy wdarła się też do części terminala na Okęciu. Akcja służb trwa w miejscach, gdzie konieczne jest wypompowanie wody. Organizowane są objazdy komunikacji miejskiej.
Niże tego typu nazywamy górnymi niżami. Jedne powodują lokalne podtopienia, inne przechodzą przez nas niezauważone.
Wstrzymane pociągi, ewakuacja obozu harcerskiego do kościoła, powalone drzewa. W całym województwie zachodniopomorskim strażacy interweniowali ponad 400 razy.
Rwąca woda porwała samochód, którego kierowca próbował przejechać bród. 71-letni mężczyzna nie żyje.
Intensywne opady deszczu w Zakopanem spowodowały zalanie posesji i dróg. Strażacy interweniowali w ponad 20 miejscach. Przy wjeździe do miasta podtopiona została droga krajowa nr 47. Przez godzinę była zablokowana.
We wtorek wczesnym popołudniem przez Rzeszów przeszła potężna ulewa, ale samo miasto bardzo nie ucierpiało. Najgorsza sytuacja jest na południe od Rzeszowa - w Wyżnem woda zalała szkołę, piwnice domów, garaże i odcięła część wsi.
Dziesiątki miejscowości w Niemczech znalazły się pod wodą z powodu ulew. Najgorsza sytuacja jest w Bawarii. Obfite deszcze mają trwać w Niemczech jeszcze w poniedziałek.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.