"Ja prezydent" zawetował ustawę łańcuchową na swój rachunek, który może okazać się słony.
Nie ma szans na utrącenie decyzji prezydenta w sprawie ustawy łańcuchowej, bo Kaczyński nakazał głosować swoim posłom tak, jak chce Nawrocki. Jednak potencjalna porażka nie zraża rządzących. Bo według nowej strategii politycznej koalicja ma walczyć o swoje racje do końca.
Jaki los czeka tzw. ustawę łańcuchową? To stracie dwóch wizji Polski. Wizja pierwsza - prezydencka - to państwo, które udaje, że problem nie istnieje. Wizja druga - poselska - to państwo, które wprowadza cywilizowane, mierzalne standardy, daje narzędzia do walki z okrucieństwem i traktuje zwierzęta podmiotowo.
- Pan prezydent ma swój długopis, a ja mam swój. Jeżeli którykolwiek ośrodek władzy nie będzie szanował innych, to będzie otrzymywał to, na co zasługuje - mówi marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Może prezydent Nawrocki podświadomie tęskni za oddaną na cele charytatywne kawalerką, więc wkradła mu się ona do metaforyki przy okazji weta do tzw. ustawy łańcuchowej.
Dobre prawo musi być skuteczne. A wyegzekwowanie zapisów tzw. ustawy łańcuchowej graniczyłoby z cudem.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową. Sejm będzie chciał odrzucić weto, ale może być z tym problem, gdyż Jarosław Kaczyński i inni politycy PiS nagle zmienili zdanie.
Rolą prawa jest wskazywanie granic, określenie tego, czego nie wolno. W przypadku psów najdoskonalszy przepis nie zastąpi jednak dobra, empatii, sumienia i przyzwoitości właściciela.
Wbrew temu, do czego próbuje nas przekonać rządząca koalicja, ustawa łańcuchowa nie przynosi psom wolności.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o zakazie hodowli zwierząt na futra. To gest w stronę Jarosława Kaczyńskiego, ale przeciwko Konfederacji i części PiS. Zawetował jednak ustawę, która zabraniała trzymania psów na łańcuchach.
Rząd łaknie sukcesów. Wie o tym każdy, kto śledzi pikujące słupki poparcia. Nie dziwi więc, że nawet "ustawa łańcuchowa", która powinna być zakwalifikowana jako bubel, sprzedawana jest wyborcom jako wielki sukces.
Sejm przyjął ustawę zakazującą trzymania psów na łańcuchach, ale nie wszyscy posłowie poparli zmianę przepisów. - Zaproponowana ustawa wcale nie poprawia znacząco losu zwierząt - mówi "Wyborczej" posłanka PiS, która zagłosowała przeciwko nowelizacji.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.