Wiemy, kiedy mieszkańcy zaczną odczuwać efekty przyjęcia ustawy metropolitalnej dla Pomorza. Kto chce się dowiedzieć więcej, we wtorek 18 sierpnia może wziąć udział w spotkaniu kierownictwa metropolii z mieszkańcami.
W PiS-ie nie mogą się nadziwić, dlaczego Karol Nawrocki podpisał ustawę, o którą bardzo zabiegali związani z KO samorządowcy z Pomorza.
Ambicje Gdańska i Pomorza zostaną pogrzebane na długie lata, jeśli Karol Nawrocki zawetuje ustawę metropolitalną. Dlatego samorządowcy i rektorzy gdańskich uczelni ślą do prezydenta dziesiątki listów z apelami o jej podpisanie. PiS jest przeciw.
Radni PiS z Sopotu zapewniają, że popierają ideę współpracy metropolitalnej, ale apelują do prezydenta Karola Nawrockiego, aby ustawę metropolitalną zawetował.
Samorządowcy z Gdańska i Pomorza zabiegają w Kancelarii Prezydenta o podpis Karola Nawrockiego pod najważniejszą dla regionu ustawą metropolitalną. Senat przyjął nawet poprawki wskazane przez ludzi prezydenta, ale tego samego dnia okazało się, że gdańscy radni KO chcą zmienić nazwę ulicy Lecha Kaczyńskiego.
Sejm przyjął w piątek ustawę o związku metropolitalnym w województwie pomorskim. Przeciwko byli m.in. pomorscy posłowie PiS, co nie przesądziło o wyniku głosowania, ale źle wróży w kontekście podpisu prezydenta RP.
Na posiedzeniu rządu przyjęty został projekt ustawy, która warta jest dla Pomorza około pół miliarda złotych rocznie. - Duża radość, bo zakończony został ważny etap rządowy. Pracowaliśmy na to ładnych parę lat - mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.
Po latach opóźnień ustawa metropolitalna dla Pomorza notuje kolejny, ale tym razem drobny poślizg. W najbliższych dniach rząd ma zająć się projektem wartym pół miliarda rocznie. Później ustawę czeka droga przez parlament i biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Zgodnie z rządowym projektem związki rozwojowe z gminami i powiatami ze swoich okolic będą mogły tworzyć również średnie miasta. To oczywiście wszystkie byłe miasta wojewódzkie, ale również dla przykładu: Bolesławiec, Ełk, Inowrocław, Kołobrzeg, Puławy, Zakopane czy Żyrardów.
- Metropolia mogłaby funkcjonować już od kwietnia lub maja 2026 roku - twierdzi Michał Glaser. Z prezesem zarządu Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot rozmawiamy o przedłużających się pracach nad ustawą metropolitalną i Quizie wiedzy o Metropolii, na który zapraszamy już 22 października.
Podstawowym zgłaszanym postulatem jest wprowadzenie nowej jednostki administracyjnej w postaci powiatu metropolitalnego - pisze dr Jerzy Podsiadło, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w Katowicach.
Czy tym razem władza państwowa pozytywnie zaskoczy samorządowców, ekspertów, a przede wszystkim mieszkańców i uchwali tak wyczekiwane prawo metropolitalne?
Dzięki ustawie metropolitalnej na Pomorze ma trafić dodatkowe 400 mln zł rocznie. Większość tej kwoty zostanie przeznaczona na transport. Czy uda się w końcu wprowadzić wspólny bilet?
Nie udawało się przez lata rządów PiS, miało się udać po zmianie władzy. Samorządowcy z Pomorza liczyli na szybkie przyjęcie ustawy metropolitalnej dla Trójmiasta przez rząd Donalda Tuska. Ale wciąż jej nie ma. Sprawdziliśmy, na jakim etapie są prace.
Kolej miejska w licznych europejskich miastach jest podstawą transportu publicznego. We Wrocławiu od lat się o niej mówi, ale brakuje inwestycji i zaangażowania w stworzenie siatki połączeń.
Pomorscy samorządowcy mówią jednym głosem: "chcemy i jesteśmy gotowi na powstanie metropolii". Aby tak się stało, parlament musi przyjąć ustawę metropolitalną. Gotowy projekt za rządów PiS na lata utknął w sejmowej zamrażarce, a potem przepadł. Czy teraz, po zmianie władzy, zostanie szybko przyjęty?
Skasowana przez PiS ustawa metropolitalna w 2024 r. powinna powrócić do Sejmu. To szansa na rozwój polskich aglomeracji, a zwłaszcza na lepszy transport publiczny.
W Sejmie nie było niespodzianki. Posłowie PiS byli przeciwni wprowadzeniu projektu ustawy metropolitalnej dla Pomorza do porządku obrad.
Podczas debaty, którą zorganizowała Platforma Obywatelska, wykuwały się pomysły na politykę transportową Wrocławia. Według dyskutantów potrzebne są m.in. nowe trasy tramwajowe, tworzenie kolei aglomeracyjnej, a także ustawa metropolitalna.
Ustawa metropolitalna dla Pomorza od dwóch lat leży w sejmowej zamrażarce. - Każdego dnia tracimy dodatkowe pieniądze - przypominali w środę w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej.
Ćwiczenie wymowy skrótu "OMGGS", a tym bardziej stosowanie go w zdaniach, jest niemal tak trudne, jak czternastoletnie zabiegi o ustawę metropolitalną dla Pomorza.
Pandemia koronawirusa, galopująca inflacja i brak ustawy metropolitalnej. To kolejne przeszkody, które w ostatnim czasie oddalają wprowadzenie zapowiadanego już na początku 2020 r. miesięcznego biletu za 150 zł w gminach Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej.
Posłowie i posłanki opozycji nie szczędzą krytyki parlamentarzystom PiS, którzy nie poparli wprowadzenia ustawy metropolitalnej dla regionu.
Pomorscy posłowie PiS, tak jak ich cały klub, zagłosowali przeciwko wprowadzeniu ustawy metropolitalnej dla Pomorza. To oznacza, że ok. 200 mln zł rocznie nie trafi do regionu.
O znaczeniu ustawy metropolitalnej dla Pomorza w 10-lecie istnienia Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot rozmawiamy z Michałem Glaserem, prezesem obszaru. - Mitem jest myślenie, że metropolie dzielą na silniejszych i słabszych - mówi Glaser.
Przyjęty w ub.r. przez Senat projekt ustawy metropolitalnej dla Pomorza wciąż czeka w sejmowej zamrażarce. W związku z tym przedstawiciele 59 samorządów zrzeszonych w Obszarze Metropolitalnym Gdańsk-Gdynia-Sopot napisali list do marszałek Sejmu z prośbą o jak najszybsze zajęcie się sprawą. Ustawa może dać Pomorzu dodatkowe 200 mln rocznie z podatków.
Eksperci, szefowie najważniejszych polskich jednostek badawczych i rektorzy trójmiejskich uczelni wyższych zaapelowali do posłów o poparcie ustawy metropolitalnej dla Pomorza.
Samorządowcy małych pomorskich gmin jednym tchem wymieniają korzyści, jakie dla mieszkańców peryferii trójmiejskiej aglomeracji przyniosłoby uchwalenie ustawy metropolitalnej. - Ludzie oczekują standardu życia podobnego do tego, jaki mają mieszkańcy dużych ośrodków miejskich - mówi Mirosław Chyła, burmistrz Pelplina.
Bez ustawy metropolitalnej pomorskie miasta i gminy tracą ok. 200 mln zł rocznie, które mogłyby zostać przeznaczone na inwestycje w transport publiczny. Pomorscy samorządowcy wskazują, jakie potrzeby transportowe mają mieszkańcy regionów położonych poza trójmiejską aglomeracją.
Tylko jeden pomorski poseł Zjednoczonej Prawicy odpowiedział nam na pytanie o poparcie dla ustawy metropolitalnej dla Pomorza. Dlaczego inni nie chcieli zabierać głosu w tej sprawie? - Bo ta ustawa nie zgadza się z przekazem politycznym ich partii - twierdzi senator Ryszard Świlski.
Ustawa metropolitalna dla Pomorza przyniesie mieszkańcom regionu same korzyści, co pokazuje przykład Górnego Ślaska. Tylko trzeba tę ideę bardziej rozpropagować wśród mieszkańców i przekonać posłów PiS. To konkluzje z seminarium nad ustawą, do którego zaproszono wszystkich parlamentarzystów z Pomorza.
W seminarium dotyczącym ustawy metropolitalnej dla Pomorza wezmą udział senatorowie i posłowie z Pomorza, ale też reprezentanci Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. Ze względu na sytuację epidemiczną wydarzenie odbędzie się online.
Po sukcesie w Senacie stowarzyszenie metropolitalne OMGGS liczy na sukces ustawy, która pozwoli samorządom zyskać większy udział w podatku i utworzyć nowy urząd. Rower Mevo, po dwóch latach przerwy w funkcjonowaniu, ma wrócić na ulice jesienią 2021 r.
Ustawa metropolitalna. Po tym, jak Senat przyjął projekt ustawy o powołaniu związku metropolitalnego na Pomorzu, samorządowcy z regionu apelują do posłów o poparcie projektu. Dzięki temu nasze samorządy mogłyby otrzymać rocznie ok. 200 mln zł, które obecnie trafiają do budżetu państwa.
Na wspólnym czwartkowym posiedzeniu senackich komisji: ustawodawczej oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim. Do Warszawy pojechała silna reprezentacja naszego regionu na czele z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz.
Kilkanaście gmin podpisało w poniedziałek deklarację, w której wyraziły chęć przystąpienia do Łódzkiego Związku Metropolitalnego. To kolejny krok w stronę otrzymania przez Łódź i ościenne powiaty prawie 200 mln zł m.in. na komunikację publiczną i problemy służby zdrowia.
Wybory parlamentarne 2019. - Kandydat musi mieć realne szanse wygrać. Nie wystarczy wystawić jednego kandydata opozycji przeciwko kandydatowi PiS, jeszcze mieszkańcy muszą chcieć na niego zagłosować - mówi Krzysztof Kwiatkowski, były prezes NIK i kandydat do Senatu z okręgu obejmującego wschodnią część Łodzi.
Poseł Jacek Sasin podjął się straceńczej misji rozszerzenia granic Warszawy o tereny od Narwi po Pilicę. Jego partia liczyła, że w ten sposób w końcu przejmie władzę w stolicy Polski większej od Nowego Jorku.
PSL proponuje powołanie dobrowolnego związku komunalnego, w skład którego miałaby wejść Warszawa i m.in. dziewięć okolicznych powiatów - taką propozycję marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL) przedstawił podczas nieformalnego spotkania z dziennikarzami.
W obliczu spadających sondaży PiS wycofuje z Sejmu projekt ustawy metropolitalnej. Projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy trafił do Sejmu pod koniec stycznia. Zakładał, że stolica stałaby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, obejmującą ponad 30 gmin. Przeciwko projektowi ustawy protestowali politycy opozycji oraz samorządowcy.26 marca w gminie Legionowo zorganizowano referendum, w którym 94,27 proc. mieszkańców, którzy wzięli w nim udział, opowiedziało się przeciwko przyłączeniu Legionowa do metropolii warszawskiej. Plebiscyt zapowiedziały kolejne gminy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.