Mieszkaniec Krakowa przez dwa miesiące zarobił na systemie kaucyjnym ponad 2300 zł. Jest też nowym rekordzistą, jeśli chodzi o jednorazowy paragon z butelkomatu. Okazji do zarobku może być jeszcze więcej, bo do systemu rząd chce włączyć małpki po wódce.
Hasło "Użyj, Oddaj, Powtórz" ilustrowane mężczyzną pijącym piwo z puszki. Takie reklamy wymyśliła Biedronka. Przesłanie jest jasne, im więcej piwa będziemy pić, tym większą kaucję odzyskamy. Czy to nie jest wykorzystywanie systemu kaucyjnego do promocji alkoholu?
- Wprowadźmy zakaz sprzedaży "małpek" - apeluje łódzki radny i zbiera podpisy pod petycją. Terapeuta: - "Małpki" sprzyjają podtrzymywaniu nałogu.
11 butelek wódki z etykietą "Gogolińska Ziemniaczana" Starostwo Powiatowe w Krapkowicach rozliczyło jako element edukacyjnej opieki wychowawczej młodzieży.
Firmy szukają sposobów, jak można ominąć system kaucyjny. Tymczasem ministerstwo klimatu zastanawia się, czy do systemu nie wprowadzić małpek po wódce. Jest też już pierwsza zmiana przepisów oraz nowa usługa: odbiór butelek i puszek z domów klienta.
Jaka będzie kondycja psychiczna i fizyczna, przyszłych pokoleń Polaków?
Profesor Leszek Czupryniak, diabetolog: Gdybyśmy nie leczyli pijaków, to mielibyśmy cały czas wolne łóżka.
Kosztująca dziś 32 zł półlitrowa butelka wódki ma zdrożeć w przyszłym roku do 34,95 zł, a w 2027 r. - do 37,21 zł. Tak wynika z rządowej ustawy, która właśnie trafiła do konsultacji. Wcześniej prezydent zapewniał jednak, że nie pozwoli na podwyżkę alkoholu i innych danin. Zanosi się na ostre przeciąganie liny.
Autor petycji proponuje: osoby powyżej 60. roku życia nie mogłyby kupować alkoholu i papierosów, a inni w ich obecności nie mogliby pić i palić. "Nieprzemyślane" - to najłagodniejsza krytyka. A jednak jako próba poszukiwania sposobów radzenia sobie z używkami wpisuje się w debatę wykraczającą poza granice Polski.
Cała branża alkoholowa jest w szoku po tym, jak usłyszała od resortu finansów, o ile wzrośnie akcyza na trunki w 2026 i w 2027 r. Oto dokładne wyliczenia, ile więcej zapłacimy za wódkę i piwo. Mało tego, rząd podnosi też drastycznie opłatę cukrową, a to oznacza duży wzrost cen napojów słodzonych, energetyków i piw bezalkoholowych.
Pracownicy chwytali się różnych sposobów, by wynieść wódkę z zakładu. Krążyły nawet opowieści o rurach i kanałach, którymi szmuglowano alkohol poza Polmos.
Maspex z Wadowic nie oszczędza na alkoholu. Właśnie kupuje jednego z największych producentów wina i brandy w Europie Środkowej. Wcześniej kupił markę Becherovka, a jeszcze wcześniej przejął od rosyjskiego potentata wódkę Żubrówkę. Ekspansję może lekko przyhamować polski rząd, który chce walczyć z nadmiernym spożywaniem trunków.
Zaostrza się rywalizacja między producentami wódki i piwa. Jedni i drudzy próbują przekonać Polaków do siebie, przy okazji oczerniając rywala. Za alkohol chce się zabrać w końcu rząd. Oto jakie ma pomysły. Wyjaśniamy też, co dalej z pomysłem wiceministra rolnictwa na legalizację bimbru.
Nie ma już co zbierać. Najważniejszą spółka w imperium na glinianych nogach Janusza Palikota, Manufaktura Piwa, Wódki i Wina właśnie padła. Sam Palikot siedzi w areszcie, nie przyznaje się do niczego
To, co było do zlokalizowania, najszybsi wierzyciele dawno już zlokalizowali, to co było do zajęcia, zajęto bądź sprzedano. Zostały długi i nadzieje na ich spłatę. Dodajmy płonne.
Zasady sprzedaży wódki, wina i piwa miały zostać mocno zmienione. Tak się nie stanie. Jest jednak jeden konkret: nieletni mają mieć utrudniony dostęp do zakupu alkoholu.
Nastolatki piją mniej, dorośli zastępują wódkę winem, zmniejsza się liczba wypadków z udziałem pijanych kierowców. A w statystykach spożycie alkoholu rośnie.
Pod zdjęciem Janusza P., z wykształcenia filozofa, w serwisie X jest napis: Degustacja, destylacja, profanacja. Te hasła faktycznie świetnie opisują byłego polityka i ciągle przedsiębiorcę. Janusz P. właśnie został zatrzymany w Lublinie przez agentów CBA. Chodzi o oszustwa związane z biznesami opartymi na pożyczkach społecznościowych.
Tusk się wściekł na tubki z wódką? Jesteśmy po powodzi, rakiety z Iranu lecą na Izrael, a premier dwa razy zabiera głos w sprawie alkoholu w tubkach, ręcznie sterując ministrami w sprawie wagi muszej.
Spółka OLV, producent tzw. saszetek z napojami alkoholowymi pod marką Voodoo Monkey, poinformowała we wtorek PAP, że wycofuje całą partię produktów z rynku i natychmiast wstrzymuje ich produkcję. To efekt powszechnego oburzenia, jakie wywołał alkoholowy produkt.
Wódka jak mus dla dzieci. Niewinna, kolorowa, kusząca. W małych, subtelnych saszetkach. "Najpierw dzieci sięgnęły po e-papierosy, teraz sięgną po saszetkę z wódką" - alarmują specjaliści uzależnień.
Komentarze są brutalne. Lekarka: "Zawijanie alkoholu w opakowania przypominające zdrowe produkty to arcymanipulacja. Mam na języku wszystkie przekleństwa, jakie znam. Zwyrolstwo, wykorzystywanie osób z uzależnieniem".
"Jeśli już pić, to czystą wódkę. Nie ma nic gorszego niż czerwone wino". Janusz Palikot czyta książkę o prohibicji i alkoholu
Ministerstwo Zdrowia chce zakazać nocnej sprzedaży wódki i piwa na stacjach benzynowych. Nie wszystkim z koalicji i opozycji się to się podoba. Tymczasem sklepy i platformy internetowe codziennie wymyślają nowe akcje promocyjne na alkohol.
Budżet państwa jest uzależniony od pieniędzy z alkoholu i papierosów. I nikt nie ma chęci, aby przewrócić kieliszek.
Donald Tusk zlecił analizy związane ze sprzedażą alkoholu. Jak się dowiadujemy, rozważany jest też zakaz promocji napojów wyskokowych. W samej PO pojawiają się jednak głosy, że "radykalne kroki mogą nie spodobać się wyborcom".
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie w sprawie ceny wódek w Lidlu, Biedronce i w Kauflandzie - poinformował Polską Agencję Prasową prok. Szymon Banna, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Wydajemy coraz więcej na artykuły spożywcze i chemiczne. Mocno trzymamy się także alkoholu - na wódkę wydajemy znacznie więcej niż na... mleko.
W szlacheckich domach zakopywano ją w ziemi po urodzinach pierwszego syna. Po wojnie ta marka była związana ze Szczecinem. Trwająca od kilkunastu lat batalia o uratowanie Starki weszła w nową fazę.
Po raz pierwszy Jakub Wojewódzki skomentował sprawę spółki z Januszem Palikotem. "To był mój największy błąd inwestycyjny" - napisał. I dodał: "Poniosłem porażkę. To moja wina".
Grupa Maspex podpisała umowę z Pernod Ricard. W wyniku planowanej transakcji polska spółka stanie się właścicielem marki Becherovka oraz zakładu produkcyjnego wraz z magazynem w Karlowych Warach w Czechach.
- Skończmy z zakazami, dajmy ludziom więcej wolności. Poza tym jak zalegalizujemy bimber, to będzie można kontrolować jego jakość - mówi Wyborcza.biz przedstawiciel PSL. Nowa władza właśnie negocjuje umowę koalicyjną, ale w sprawie bimbru jest niemal jednomyślna.
Wierzyciele dali szansę Manufakturze Piwa, Wódki i Wina, kontrolowanemu przez Janusza Palikota i Jakuba Wojewódzkiego "lifestyle'owemu holdingowi alkoholowemu". Palikot będzie miał jednak ograniczony wpływ na ratowanie spółki. Jego firmy toną pod ciężarem ujawnianych właśnie długów.
Inwestorzy postanowili, że dadzą jeszcze szansę Manufakturze Piwa, Wódki i Wina, czyli najważniejszej spółce Janusza Palikota. Tymczasem wychodzą na jaw kolejne informacje. Jak to, że spółka wzięła 5 mln zł pożyczki z oprocentowaniem 240 proc.
Długów jest na ponad 300 mln zł. Teraz Palikot prosi wierzycieli, aby uwierzyli mu jeszcze raz. Inaczej odzyskają tylko 50 kilka milionów.
Chodzi o reklamę wódki, z której butelką znana aktorka zapozowała do zdjęcia wykorzystanego później w kampanii marki w mediach społecznościowych. Magdalenie C. grozi grzywna w wysokości od 10 do 50 tys. zł.
Rząd właśnie ogłosił podwyżkę akcyzy na alkohol i liczy na kolejne miliardy w budżecie. Może się jednak rozczarować, bo sprzedaż wódki i piwa spada na łeb na szyję.
Palikot wcześniej ogłaszał, że trwa próba gry politycznej, "zrobienia afery politycznej po to, aby wciągnąć w to Tuska czy kogoś innego z opozycji, kto będzie pasował władzy w takiej rozgrywce".
Imperium alkoholowe Palikota już by nie istniało, gdyby nie Marek Maślanka. Biznesmen dokłada kilka milionów złotych, by firma nie upadła. I powoli odsuwa ekspolityka od firmy.
Sztukmistrz z Biłgoraja zderzył się z Kapitanem Bombą. - Jesteśmy obiektem ataku koordynowanego przez spekulanta giełdowego i powiązanych z nim profili, które namiętnie kolportują nieprawdziwe lub przeinaczone informacje, by zdestabilizować sytuację wokół firmy - twierdzą przedstawiciele Janusza Palikota.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.