Boręty Trzecie to mała osada na Żuławach. Nie prowadzi tu droga publiczna, do najbliższej wsi jest 2,5 km. - Czujemy się jak w kolonii karnej. Do dziś płacimy za grzechy dzikiej prywatyzacji początku lat 90. - żalą się mieszkańcy.
Na zakupy, na pole, w odwiedziny do koleżanki... Rower na wsi, zwłaszcza tam, gdzie autobusy jeżdżą bardzo rzadko albo wcale, to wciąż popularny środek transportu.
Gdy lekarz z wiejskiej przychodni zobaczył wynik badania USG zrobionego w miasteczku, zagroził, że nie będzie prowadził mojej ciąży, bo to, co robię, jest nieuczciwe
Sołtys zaproszenie zamieścił w mediach społecznościowych. Oferuje pomoc w zakupie domu. Ozierany Małe to wieś przy granicy polsko-białoruskiej, ale Leszek Skrodzki zapewnia: u nas jest bezpiecznie.
"Najważniejsze jest dla nich wyjście z domu, zadbanie o chwilę dla siebie. Odsapnięcie. Przez lata koła gospodyń wiejskich były zapleczem cateringowym dla wójta, który organizował biesiady. Teraz to miejsce budowania liderstwa wśród kobiet". Rozmowa z Joanną Warechą, dziennikarką, reżyserką, byłą naczelną pisma "Gospodyni".
Była dyrektorka Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi codziennie jeździła służbowym samochodem do domu. Na wynajem aut w ciągu jednego roku wydano 187 tys. zł. Dotarliśmy do raportu o instytucji stworzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Jeśli kandydat KO nie pozyska części rolników, którzy głosowali na PiS, może nie wygrać - mówi Artur Balazs, były minister rolnictwa, wpływowy ludowiec.
Z całej Polski dostaję takie prośby. Jadę, oceniam stan drzew, zazwyczaj są bardzo stare i trzeba się pośpieszyć.
- Straż pożarna się wycofała; powiedzieli, że nie dadzą rady. Zadzwoniłem pod 112, że nas zatapia. Usłyszałem, że nie są w stanie nam pomóc, bo nie mają tyle amfibii.
Odkrywamy Świętokrzyskie. Dawnych Orłowin nie ma już w urzędowym wykazie miejscowości. Ale w lesie stoi jeszcze parę starych domów i mieszka kilka osób. Większość mieszkańców w pierwszych powojennych latach przeniosła się 40 km na wschód, gdzie założyli nowe Orłowiny.
Sławatycze to licząca niewiele ponad tysiąc mieszkańców wieś leżąca przy samej granicy z Białorusią. Sławę od lat przynoszą temu miejscu brodacze. Są to młodzi mężczyźni - najczęściej kawalerowie, którzy nakładają specjalne stroje i przez ostatnie trzy dni grudnia paradują po ulicach, żegnając stary rok. Sama nazwa pochodzi od bardzo długich bród z lnianego włókna. Są one symbolem długiego życia, zdobytego doświadczenia i bogactwa przeżyć. Elementem stroju jest także ręcznie wykonana maska oraz wysoka, blisko metrowa czapka, którą zdobią kwiaty i wstążki wykonane z bibuły. Brodacze zakładają również długi, odwrócony futrem, barani kożuch oraz słomiane buty. Brodacze zaczepiają przechodniów, ganiają dzieci i zatrzymują samochody. Ulubione żarty to: odwracanie wycieraczek samochodowych, siadanie na kolanach, chwilowa kradzież elementów garderoby i zaczepianie młodych kobiet. Panny są brane na tzw. chocki. Polega to na objęciu drewnianym kijem i podrzucaniu wybranki. Legenda głosi, że każda panna wzięta przez brodacza na chocki ma szansę na zamążpójście w przyszłym roku.
Jego "Fura z gnojem" szokowała. Stanisław Baj od lat portetuje chłopów z rodzinnej wsi. - W tych ludziach tkwi jakaś intuicyjna mądrość, nauka pokoleń, wewnętrzne sacrum - mówi "Wyborczej". Kim jest jeden z najważniejszych polskich malarzy?
W ostatnich latach poziom ubóstwa wzrósł również w tych rodzinach, które utrzymują się z pracy. Jak to możliwe, skoro wciąż mamy 800 +, a pensja minimalna rośnie w tempie, którego do tej pory nie znaliśmy? - Paradoksalnie niewielki wzrost dochodów może czasem zaszkodzić - mówi dr hab. Ryszard Szarfenberg, badacz zajmujący się biedą i ubóstwem.
"Portretprowincji.pl" to duży dokumentalny projekt rejestrujący przemiany zachodzące w małych miejscowościach na polskiej prowincji - podkreśla jego współautor Jacenty Dędek.
"Każda rodzina przez cały rok, raz w miesiącu, może złożyć ofiarę w kopercie lub wpłacić na konto. Ofiary na dekorację kościoła i sprzątanie można składać do skarbonek w kościele" - pisze proboszcz parafii w Swarożynie, niedużej wsi na Kociewiu.
Naszym marzeniem jest, żeby we wsiach pojawiły się przeszkolone liderki, od których kobiety doświadczające przemocy otrzymają wsparcie. To idea naszego programu "Nieobojętne". Rozmowa z Dominiką Springer i Izabelą Żbikowską z Fundacji HumanDoc
Samochód, którym podróżowało dwoje dorosłych i troje dzieci, wjechał pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe na Mazurach. Nikt z podróżujących nie przeżył.
W ciągu pół roku ponad 1,5 tysiąca kubańskich rolników skazano na więzienie za ubój bydła i handel mięsem. Rolnictwo żyznej wyspy wali się na łeb na szyję.
Wokół Wiejskiej Zagrody w Dąbrowie Górniczej jeden z przedsiębiorców chce wybudować domy. Oznacza to niepewną przyszłość zwierząt i ich gospodarzy. Miasto jest gotowe pomóc.
Miastowi przeprowadzają się na wieś, bo chcą mieć sielankę i błogi spokój. A tu rolnicy hałasują i smrodzą gnojowicą. Nowi mieszkańcy składają więc pozwy do sądów, żeby im tego zakazać.
Wioletta Grzegorzewska, pisarka: Moja mama wierzyła, że dzięki szkole można awansować społecznie. "Chcesz mieć lepsze życie, to się ucz", mówiła mi. Rozmowa z autorką nowej powieści "Tajni dyrygenci chmur".
Ziarna będzie mniej, gorszej jakości, a ceny skupu są niższe niż rok temu. To najkrótsze podsumowanie tego, czym martwią się rolnicy w czasie żniw. Ale dla konsumentów to wcale nie oznacza dobrych wiadomości
Podczas obsługi kombajnu nastolatek najprawdopodobniej został porażony prądem. Do zdarzenia doszło w miejscowości pod Płockiem.
- Byli uprzejmi, dbali o dzieci, wydawali się przykładnym małżeństwem - tak po morderstwie Aleksandry F. mówią mieszkańcy wsi Nasale pod Kluczborkiem. Ale nie wszyscy.
Żyzne czarnoziemy, dużo słońca, inwestorzy z USA i Arabii Saudyjskiej. A może PiS i Konfederacja słusznie straszą agroholdingami z Ukrainy?
Odkrywamy Świętokrzyskie. W średniowieczu Okalina należała do klasztoru Cystersów w Sulejowie, a na przełomie XIX i XX wieku miał dwór w tej wsi pod Opatowem rosyjski generał.
"Synowie obrabiają pola, żona z teściem doją krowy, a ja utrzymuję rodzinę, prowadząc autobus u prywaciarza". Ile naprawdę zarabia rolnik
Kobieta na wsi ma przynajmniej zumbę przy Kole Gospodyń Wiejskich. Facet się tego nie dotknie i sczeźnie
Ci, którzy nie mają samochodu, muszą kombinować. Bo ponad połowa gmin w Polsce nie organizuje żadnego transportu publicznego.
W Gajkowie pod Wrocławiem most przez Odrę łączy tereny mieszkalne i rekreacyjne. Ale przejście na piechotę jest zabronione. Na drugą stronę można przeprawić się tylko pojazdem, mimo że... za mostem nie da się dalej jechać.
Głosują na PiS, bo tak każe im proboszcz, bo mają zakodowane, że to jest partia naprawdę katolicka, jedyna, która się o nich troszczy.
Stan zapalny na wsi trwa już kilka miesięcy i końca nie widać. Nowe protesty znów mają sparaliżować miasta.
Mieszkańcy: - Krowy po całej wsi chodzą i szkody czynią. Byki ważące tonę blokują ulice i walczą ze sobą, strach wyjść.
- Przewiozłem taczką tonę paszy, sprzątałem oborę, doiłem krowy - Artur Paczesny, aktorskie odkrycie sezonu, opowiada o nagrodzonej w Gdyni roli w filmie "Tyle co nic".
We Francji, Hiszpanii, Niemczech rolnicy mogą liczyć na zrozumienie, na gesty sympatii mieszkańców miast - jakaś knajpa dowozi im posiłki, ktoś dostarcza gorące napoje, przechodnie podnoszą dwa palce w geście zwycięstwa. W Polsce wylewa się złość i zawiść
We wtorek, 20 lutego przed południem rolnicy w całej Polsce zablokują blisko sto dróg. Jednak chłopskie protesty zaczynają już wymykać się spod kontroli. Od 9 lutego trwa blokada w Hrubieszowie, od niedzieli zablokowane jest przejście graniczne w Dorohusku.
Maciej Jakubowiak w "Hance" precyzyjnie rekonstruuje mechanizmy, które nas mielą, ale nie daje im się zawłaszczyć.
Droga do dawnego PGR-u w Borętach Trzecich na Żuławach nigdy nie była kompleksowo wyremontowana. Dziś jest dziurawa jak szwajcarski ser. - Wieś rozjeżdżają nam tiry - mówią mieszkańcy.
W objazdowym stomatologu ludzie widzieli specjalistę od wszystkiego. Mama opowiadała, że przychodzili do niej pacjenci z bólem brzucha, ucha czy uciętym palcem
Wieś jest wyspą, do której nikt nie wie, jak dopłynąć - mówi Iga Łapińska, autorka "Szkoły, świata" o Chlebiotkach.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.