Mamy problem z parkowaniem samochodów, bo miejsca zajmują porzucone stare auta - skarżą się mieszkańcy okolic ulicy Lwowskiej w Sosnowcu.
Przez lata uchodziło za porzucony wrak, dziś budzi emocje wśród miłośników klasycznej motoryzacji. Volvo 245, odholowane z centrum Rybnika, trafi na licytację z atrakcyjną ceną wywoławczą.
Rybnicka straż miejska oczyściła ulice z wraków samochodów. Odholowano 13 aut. Jakie pojazdy trafiły na strzeżone parkingi?
- Warszawiacy, którzy jedzą u nas rybki, chwalą je za lekko podwędzany smak - mówi prof. Adam Cenian z Instytutu Maszyn Przepływowych PAN. - Nie świadczy to o ich walorach. To wpływ rakotwórczego paliwa, które zalega na dnie.
Niemiecki lodołamacz "Königsberg" zatonął 20 kwietnia 1945 r. podczas Operacji Hannibal, zbombardowany przez radzieckie lotnictwo. Jego wrak zidentyfikowali właśnie polscy nurkowie.
Nurkowie, którzy po raz kolejny zeszli na XIX-wieczny wrak przewożący m.in. szampana, wodę mineralną i porcelanę, odkryli, że część ładunku zniknęła.
Bałtyk jest morzem o niskim zasoleniu i niskiej temperaturze wody, co wpływa korzystnie na stan wraków. Bałtyckie wraki, spoczywające na głębokościach 60-100 metrów, zachowują się praktycznie w całości.
Niedawno po sztormach, na plaży w Helu, gdzie w sezonie kąpią się dziesiątki tysięcy ludzi, znaleziono dwie bomby.
Dziewiętnastowieczny wrak odnaleziony na dnie Bałtyku przez ekipę z Trójmiasta, jest wypełniony po burty szampanem, winem i luksusową wodą mineralną. Być może przewoził trunek dla cara.
Nurkowie z Trójmiasta odkryli na dnie Bałtyku wrak XIX-wiecznego żaglowca. Na jego pokładzie znaleźli pełne butelki szampana i cennej wody mineralnej.
W Polsce zarejestrowanych jest 41,7 mln pojazdów, w tym 26,7 mln samochodów osobowych. Dzięki nowym przepisom z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) po 10 czerwca może zniknąć nawet ponad 7 mln z nich.
Od wielu tygodni na parkingu przy ul. Podchorążych na gdańskiej Matarni zalegały spalone wraki dwóch samochodów i przyczepy kempingowej. Dopiero po naszej interwencji w piątek dwa pojazdy zostały usunięte przez straż miejską.
Urząd Żeglugi Śródlądowej i miejska spółka Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia próbują usunąć dwa porzucone statki, które cumują na Odrze w centrum Szczecina. Armator nie płaci za postój i nie reaguje na wezwania. Jednostki stwarzają zagrożenie dla żeglugi.
W rybnickich Boguszowicach od kilku miesięcy stoi wrak forda. Najpierw zamieszkali w nim bezdomni, a potem spłonął. Stwarza zagrożenie dla ciekawskich dzieci, ale odholować go się nie da.
Grupa nurków z Gdyni odnalazła na dnie Bałtyku zatopiony pod koniec II wojny światowej wrak parowca, który brał udział w operacji Hannibal - największej morskiej ewakuacji świata. Na jego pokładzie zachowały się elementy wyposażenia, naczynia i samochody wojskowe.
Przepłynęli 2200 kilometrów, sprawdzili ok. 100 wraków leżących na dnie Morza Północnego, by odnaleźć zaginiony polski okręt podwodny. Miejsce spoczynku "Orła" i jego załogi nadal pozostaje zagadką.
Z zatopionego w pobliżu wyspy Sarema wraku lekkiego krążownika HMS "Cassandra" wydostaje się paliwo. Estoński resort klimatu, który poinformował dziś o zdarzeniu, uspokaja, że nie ma ryzyka znacznego zanieczyszczenia.
Zaledwie 10 aut odholowanych z kieleckich ulic zostało tym razem wystawionych na sprzedaż. Rok temu było ich 51.
Nurkowie współpracujący z Urzędem Morskim w Gdyni sprawdzili, czy wrak "Frankena" leżący na dnie Zatoki Gdańskiej jest zagrożeniem dla środowiska naturalnego.
Nurkowie z Gdyni przeszukają wrak niemieckiego tankowca, zatopionego pod koniec II wojny światowej. Urząd Morski stwierdził, że pomimo wcześniejszych alarmów leżący na dnie Zatoki Gdańskiej "Franken" nie grozi katastrofą ekologiczną.
IX Wydział Karny Sądu Rejonowego w Sosnowcu zajął się sprawą, która dotyczyła składowania wraków samochodów przy ul. Czeladzkiej.
Od 40 lat nurkuje na wrakach i fotografuje skarby ukryte na dnie Bałtyku. Odkrywa podwodny świat, który zbadany jest w niewielkim stopniu. Tomasza Stachurę zobaczymy w produkcji "Wielkie małe historie" na kanale National Geographic
Zarząd Dróg Miejskich już po raz trzeci chce sprzedać samochody usunięte z ulic Warszawy. Tym razem na liście jest ich wyjątkowo dużo, w tym bmw, dodge, mercedes i audi.
Akcja Towarzystwa Przyjaciół Sosnowca, które nie chce wraków samochodów na ulicach miasta, spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. W kilka dni zgłoszono ponad 70 wraków.
Porzucone, zapomniane, a już na pewno zajmujące miejsca parkingowe auta pewnie mogłoby wskazać na swojej ulicy wielu mieszkańców Sosnowca. Teraz każdy ma taką szansę.
Nasz czytelnik dziwi się opieszałości służb miejskich w Sosnowcu, które od wielu miesięcy nie są w stanie oczyścić miejskiej nieruchomości z samochodowych wraków. Straż miejska "wyczerpuje drogę administracyjną" i nie wyklucza, że sprawa skończy się w sądzie.
Dokładnie 51 aut, które zostały porzucone, a potem odholowane z kieleckich ulic, wystawiło na sprzedaż miasto. W poniedziałek, 11 kwietnia rano to ostatni moment, żeby je obejrzeć i złożyć ofertę.
Zarząd Dróg Miejskich wystawia na sprzedaż samochody usunięte z ulic Warszawy. Do kupienia jest 16 aut, wśród nich m.in. audi, mercedes i chrysler.
Porzucone, niesprawne pojazdy szpecące przestrzeń miejską i zajmujące miejsca postojowe to w Gdańsku spory problem. Radni zdecydowali właśnie o podniesieniu stawek za odholowanie przez straż miejską tych samochodów, które ponoszą ich nieodpowiedzialni właściciele.
Strażnicy miejscy mówią, że wrak stoi na terenie spółdzielni, spółdzielnia, że na terenie miasta. Tymczasem mieszkańcy pobliskich bloków alarmują, że może dojść do nieszczęścia.
Tylko od początku roku do gdańskiej straży miejskiej wpłynęło 116 zgłoszeń dotyczących porzuconych aut. Jak się okazuje, z roku na rok, wraków na ulicach i podwórkach miasta jest coraz więcej.
W pierwszej połowie 2021 roku straż miejska usunęła z ulic w Warszawie aż 1395 wraków samochodów.
Niedawno informowaliśmy o rozklekotanym matizie, porzuconym obok CRS "Ukiel", a już mamy kolejne zgłoszenie od czytelnika z Jarot: - To auto stoi tam już od czterech lat - zaznacza poirytowany.
Ministerstwo Infrastruktury powołało międzyresortowy zespół ds. zagrożeń wynikających z zalegających na dnie Bałtyku materiałów niebezpiecznych. To reakcja na niedawny apel pomorskich samorządowców do premiera.
Samorządowcy z Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot oraz Związek Miast i Gmin Morskich wysłali do premiera Mateusza Morawickiego list z apelem o podjęcie pilnych działań w sprawie pozostałości wojennych w Bałtyku. Szacuje się, że może chodzić nawet o kilkaset wraków z zatopioną bronią chemiczną, których korozja powoduje przedostawanie się do wody niebezpiecznych substancji.
Wrak parowca Karlsruhe, odkryty we wrześniu przez nurków z Trójmiasta na dnie Bałtyku, zostanie ponownie zbadany. Jego odkrywcy sądzą, że statek mógł przewozić słynną Bursztynową Komnatę.
- Bursztynowa Komnata została przewieziona z Carskiego Sioła na zamek w Królewcu w skrzyniach i nie została rozpakowana. Parowiec "Karlsruhe" opuszczał Królewiec jako ostatni - mówi Tomasz Stachura, szef ekspedycji, która odkryła wrak niemieckiego parowca zatopionego w 1945 roku.
Raport Najwyższej Izby Kontroli pokazał, że rząd zaniedbywał problem zagrożenia, jakie dla środowiska może nieść zatopiona w Bałtyku amunicja. - Do tej pory nie wiadomo, która instytucja jest odpowiedzialna za zatopioną broń i wraki - mówi prof. Jacek Bełdowski z Polskiej Akademii Nauk.
Nazywał się Nuestra Senora del Juncal. Płynął z Veracruz (dziś w Meksyku) do Kadyksu w Hiszpanii z ponad 120 tonami złota i srebra w ładowniach, wartymi dziś co najmniej 3 mld euro.
Trzy wraki wypełnione workami ze śmieciami, wśród nich - pocięte niszczarką dokumenty. Taki prezent znaleźli po świętach mieszkańcy poznańskiej Ławicy na działce przy ul. Brzechwy.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.