Ostatni pasażerski pociąg z podlaskiej Łomży odjechał w końcu marca 1993 roku. Teraz miasto to znowu nie będzie wykluczone kolejowo.
Wykluczenie komunikacyjne dotyka już 27 proc. społeczeństwa - wynika z raportu, który ogłosiło Ministerstwo Infrastruktury. Przekonuje, że ma temu zaradzić rządowy fundusz wspierania przewozów autobusowych. Powoduje on jednak nowe problemy, np. w aglomeracji warszawskiej.
Jastrzębie-Zdrój, największe polskie miasto bez kolei, domaga się od władz województwa uruchomienia "kolei na kołach" - szybkich autobusów dalekobieżnych, które mają stać się ratunkiem dla starzejącego się i wykluczonego komunikacyjnie miasta.
"To narzędzie może być ogromnym wsparciem dla kobiet doświadczających przemocy. Chociaż oczywiście bez rozwiązań systemowych problemów przemoc wciąż będzie istniała" - mówi Anna Świątkowska-Gałkiewicz, prezeska Fundacji Czas Kobiet.
Od połowy czerwca podlaska spółka PKS Nowa uruchamia połączenie autobusowe na trasie Hajnówka-Białowieża, które będzie zgrane z połączeniami kolejowymi z Warszawy przez Siedlce do Hajnówki. W wakacyjnym rozkładzie tej spółki pojawi się też połączenie nocne z Gdańskiem.
Samorząd województwa pomorskiego zamówił 15 autobusów elektrycznych, które mają kursować na trasach międzymiastowych. Do ich ładowania powstanie też 10 stacji.
Boręty Trzecie to mała osada na Żuławach. Nie prowadzi tu droga publiczna, do najbliższej wsi jest 2,5 km. - Czujemy się jak w kolonii karnej. Do dziś płacimy za grzechy dzikiej prywatyzacji początku lat 90. - żalą się mieszkańcy.
Pisząc o stanie kolei na Podlasiu, można załamywać ręce: najmniejsza liczba zelektryfikowanych linii, stary tabor, a co za tym idzie spadek zainteresowania pasażerów. Nowe władze wojewódzkie dostrzegają problemy i zapowiadają pilne inwestycje.
- Ten przystanek kolejowy to jest dla nas okno na świat - podkreśla ponad 70-letnia pani Barbara Szczepańska. 14 sierpnia w Patrzykowie rozmawia z Tomaszem Cylką z poznańskiej "Wyborczej". Nasz reporter pojechał tam by sprawdzić słowa wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka o tym, że na nowych peronach hula wiatr.
Politykom PiS ze Szczecina nie podoba się ogłoszona przez Donalda Tuska zmiana koncepcji budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie i rezygnacja z budowy prowadzących do niego kolejowych "szprych". - Te zmiany wykluczają komunikacyjnie i gospodarczo Pomorze Zachodnie - przekonywali w weekend.
Ci, którzy nie mają samochodu, muszą kombinować. Bo ponad połowa gmin w Polsce nie organizuje żadnego transportu publicznego.
Po odwołaniu pociągu z Zielonej Góry do Bytnicy córka wróciła do domu przed północą. Z jednej strony nakłada się na nas obowiązek szkolny, a z drugiej uniemożliwia jego realizację poprzez brak organizacji transportu chociażby na poziomie z lat 90.
Pokonanie niespełna 130 kilometrów z Poznania zajęło nam pięć godzin. Moja podróż była pełna absurdów i kolejowych "pomyłek". Wykluczenie komunikacyjne i problemy PKP sprawiają, że nie chce się przesiadać na zbiorkom.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.