Wydany przez Tate album fotograficzny "Nigel Henderson's Streets" to niesamowity zapis powojennego życia w East End, robotniczej dzielnicy Londynu, stworzony w latach 1949-1953. Nigel Henderson (1917-1985), który sam dorastał w środowisku artystycznym (jego matka prowadziła galerię Guggenheim Jeune w Londynie, a Marcel Duchamp i Max Ernst byli przyjaciółmi domu) zafascynował się okolicą, w której zamieszkał zaraz po wojnie. Przez kilka lat systematycznie dokumentował życie zwykłych mieszkańców East End. Wśród 150 fotografii wybranych przez kuratora Clive'a Cowarda znalazły się także zdjęcia przedstawiające sytuacje niecodzienne (np. uliczne świętowanie z okazji koronacji Elżbiety II). Ponieważ Henderson nie opisał szczegółowo swojego archiwum, część sfotografowanych osób i miejsc do dziś pozostaje anonimowa. Mimo to stanowią one bezcenny zapis historyczny. Zdjęcia Hendersona w niczym nie przypominają obrazu wielokulturowej, światowej metropolii za jaką uważa się dzisiaj Londyn.
Już dziś rusza 15. edycja jednego z najważniejszych festiwali fotograficznych w Europie. W ramach programu głównego Miesiąca Fotografii w Krakowie, zorganizowanego pod hasłem "Zewnątrz wewnątrz" możemy zobaczyć pięć interesujących wystaw ("My także tańczymy", "Wojna, jaką widzimy", "Nowa archeologia", "Grapevine. 1988-1992" oraz "Nierozstrzygający moment") zaprojektowanych przez brytyjskiego kuratora Gordona MacDonalda. Podczas tegorocznej edycji nie mogło zabraknąć również Sekcji ShowOFF, w ramach której zostaną zaprezentowane premierowe projekty oraz innych ciekawych wydarzeń towarzyszących. Impreza potrwa do 18 czerwca. Prezentujemy wybrane zdjęcia, które można zobaczyć na pięciu wystawach programu głównego.
Ludzie podchodzą i pytają mnie, co ja tam widzę, bo stoję z aparatem w miejscu, w którym nic się nie dzieje. Rozmowa z fotografem Marcinem Ryczkiem
Chcesz zobaczyć zdjęcie z afrykańskiego kraju, które równie dobrze mogłoby powstać w Europie? Wiadomo, że jeśli Afryka, to będą głodujące dzieci z wzdętymi brzuszkami, liche namioty w obozach dla uchodźców albo ciała na ulicach porzucone pośród plam krwi. Projekt "Everyday Africa" powstał z niezgody na taką zawężoną perspektywę.
Album ?Zapis socjologiczny 1978-1990" zawiera zdjęcia z potężnego, najbardziej ambitnego w polskiej fotografii dokumentalnej cyklu, liczącego sobie 20 tysięcy negatywów (dostępne na stronie zofiarydet.com). Fotograficzka umyśliła dać zapis ówczesnego polskiego społeczeństwa, wciąż bardziej wiejskiego i małomiasteczkowego niż miejskiego. Po latach twierdziła, że jeśli jej prace nie przetrwają artystycznie, to chociaż zostanie solidna etnograficzna robota. Otóż zdjęcia Rydet przetrwały i dziś robią piorunujące wrażenie, kto wie, czy nie mocniejsze niż w chwili powstania. Rydet celowała w portretach. Najczęściej niemajętni, do tego złapani podczas gospodarskich prac ludzie zostają usadzeni w centrum zdjęcia, statyczni i posągowi. Jak w ikonach tronują w swojej lichej przestrzeni, pełnej przedmiotów, obrazków, makatek, cerat na ścianie udających tapety. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników fotografii.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.