Sekretarz podbiałostockiej gminy Łapy nie była nękana przez trójkę radnych i miejscowego przedsiębiorcę. Prokuratura zatwierdziła wniosek policji o odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
Nękanie i pomówienia zarzuca sekretarz podbiałostockiej gminy Łapy nie tylko radnym, ale i miejscowemu przedsiębiorcy. Również on stawił się już w tej sprawie na Policji.
Sekretarz podbiałostockiej gminy Łapy w odpowiedzi na pytania radnych postraszyła ich Kodeksem karnym. Radni już są przesłuchiwani przez policję.
Sekta powstała we wspólnocie "Umiłowany i umiłowana", która od 30 lat istniała parafii na wrocławskich Popowicach. Przewinęło się przez nią mnóstwo osób. Około setki przesłuchano w ramach wewnętrznego śledztwa kościelnego.
Węża Eskulapa w logo szpitala zastąpiła krzyżem. Dzień pracy zaczyna od modlitwy w pobliskim kościele, a potem zniszczenie człowieka to dla niej nic - słyszymy od pracowników porodówki na wrocławskim Brochowie.
Trzech mężczyzn zatrzymali kilka dni temu policjanci z CBŚP po tym, jak ci uprowadzili i pobili do nieprzytomności świadka, który miał zeznawać w procesie o handel narkotykami. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, jeden z podejrzanych to były policjant.
Monika Pasela, radczyni prawna z Rzeszowa, we wtorek zawiadomiła prokuraturę o próbie zastraszania w związku z prowadzoną przez nią kontrowersyjną sprawą. Ktoś podłożył materiał wybuchowy w jej ogrodzie.
Studenci wrocławskiej AST mieli być zastraszani, wyzywani, a czasem nawet dotykani w miejsca intymne. "W zachowaniach tych nie dopatruje się perfidii (...) są one raczej wyrazem pedagogicznej ambicji i nieprzeciętnego zaangażowania magister B. w zajęcia" - napisała powołana do sprawy rzecznik dyscyplinarna uczelni w piśmie końcowym, do którego dotarła "Wyborcza".
Policjanci z Rzeszowa wspólnie ze swoimi kolegami z sędziszowskiego komisariatu zatrzymali 26-letniego Adriana R., który jest podejrzany m.in. o rozbój, zniszczenie mienia, a także groźny karalne.
"Poinformuję kogo trzeba o twoich lewych geszeftach, o których myślisz, że tylko ty wiesz" - insynuuje były szczeciński poseł Krzysztof Zaremba. To odpowiedź na artykuł, w którym dziennikarz "Wyborczej" ujawnia, że ten przegrany w wyborach polityk PiS właśnie dostał posadę w spółce należącej do państwowego armatora PŻM.
W zaciszu ogrodów działkowych w całym kraju trwa cicha wojna. Podpalenia, zniszczenia, zastraszanie są główną bronią walce. O co się ona toczy? Więcej do przeczytania w reportażu Marcina Wójcika w "Dużym Formacie" już 21 listopada.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.