Ukraina domaga się zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ z powodu ataków Rosjan na statki handlowe. Światu grozi głód - przestrzegają władze Ukrainy, która odpowiada za 6 proc. globalnego eksportu zbóż.
Dyplomaci, z którymi rozmawiała "Wyborcza" o nieobecności Tuska przy europejsko-ukraińskim stole negocjacyjnym, wskazują na poczucie wyższości wobec Polski i przekonanie, że ważne kwestie trzeba załatwić bez babrania się w wschodnioeuropejskim bagnie.
Warszawa, Budapeszt i Bratysława zostały wezwane na dywanik do Brukseli. Powód? Embargo na ukraińskie zboże trwa już zbyt długo. Bruksela liczy na zmianę frontu nowego lidera Węgier Pétera Magyara. Twierdzi też, że działania tych państw są nielegalne.
W produkcji zbóż nie mamy szans dorównać Ukrainie. W produkcji mięsa - już ją wyprzedzamy. A dla rolników najważniejsza powinna być ucieczka do przodu. - Twórzcie grupy producenckie, tylko wspólne działanie zapewni wam rynki zbytu i da mocną pozycję w negocjacjach cenowych z sieciami handlowymi - radzi dr hab. Sławomir Kalinowski, z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.
Unia jest za, a Polska - przeciw. Ukraiński handel z krajami wspólnoty jak na razie utknął w unijnych procedurach, ale Bruksela jest w trakcie przygotowania nowych umów handlowych. Sprzeciwiają się polscy rolnicy, którzy już raz blokowali z tego powodu ulice polskich miast.
Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prowadzi śledztwo w sprawie sprowadzania zboża z Ukrainy jako zboża technicznego. Pięć osób zostało już skazanych.
Polskie zboże zalega w magazynach, bo z rosyjskim nie mamy szans. Ukraińskie maliny wyparły krajowe: konsument się cieszy, rolnik pomstuje. Zielony Ład? I tu osiągnięcia ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego są połowiczne. Za lepszą oceną kadencji Pierwszego Rolnika przemawiają wyjątkowe trudne czasy, w jakich objął kadencję
Żyzne czarnoziemy, dużo słońca, inwestorzy z USA i Arabii Saudyjskiej. A może PiS i Konfederacja słusznie straszą agroholdingami z Ukrainy?
13 osób ma status podejrzanych o sprowadzenie z Ukrainy tzw. zboża technicznego i sprzedaż go jako zboża konsumpcyjnego. Ukraińskie zboże kupowały młyny i zakłady przetwórcze w całej Polsce.
Rolnicy uważają, że za kłopoty ze zbożem odpowiadają importerzy. A tymczasem dużą część winy ponoszą oni sami. I Rosja. Jednak nie jest to prawda, która by się na wsi podobała.
- Politycy nie chcą rozwiązać naszych problemów, które sami stworzyli. Nie chcą nam nawet powiedzieć, dlaczego nie chcą. Jeśli te problemy nie zostaną rozwiązane, będziemy wozić obornik pod domy posłów - zapowiedzieli protestujący w Białymstoku rolnicy.
W czwartek (4 kwietnia) rolnicy znowu mają protestować w całej Polsce. Tym razem głównie przed biurami poselskimi i senatorskimi. Mają pojawić się z "niespodziankami": paczkami obornika, słoikami gnojówki, snopkami słomy, produktami rolno-spożywczymi czy workami zboża.
"Gleba, klimat i bardzo wysoki poziom technologiczny. W niektórych działach rolnych Ukraina już podwaja produkcję o 50 proc". Rozmowa o powodach protestu rolników z Jackiem Zarzeckim, rolnikiem z warmińsko-mazurskiego, szefem Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego
Pociągał nosem, zrywał się, wybiegał. Przez "osobliwe" zachowanie polskiego wiceministra rolnictwa nie udało się dojść do porozumienia - oznajmiło Ukraińskie Stowarzyszenie Zbożowe, umieszczając zdjęcie z nienaturalnie odchylonym od stołu Michałem Kołodziejczakiem.
Zamknięcie tranzytu dla ukraińskiego zboża, dopłaty dla rolników i ograniczanie eksportu żywności zza wschodniej granicy. Złe wiadomości dla Ukrainy płyną zarówno z Polski jak i z Brukseli
W środę (20 marca) od rana w Podlaskiem, podobnie jak w całym kraju, panowały utrudnienia w poruszaniu się po drogach. To w związku z kolejnymi rolniczymi protestami. Pod nieruchomością rodziców marszałka Sejmu Szymona Hołowni w powiecie sokólskim ktoś wysypał obornik i opony.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, rolnicy 20 marca w całym kraju zaostrzą swój protest. Będą blokady dróg ekspresowych, przejazdy maszynami rolniczymi przez miasta i manifestacje przed urzędami. Dużych utrudnień można spodziewać się na Pomorzu Zachodnim.
Resort rolnictwa przedstawił plan wsparcia rolników, który zakłada dopłaty do zalegającego w magazynach zboża. Donald Tusk: jesteśmy na to gotowi, ale pozostaje kwestia, do kogo te pieniądze trafią
W środę (20 marca) rolnicy ponownie zaostrzają protesty w całej Polsce. Zablokowanych zostanie wiele dróg także w Podlaskiem, najwięcej wokół Białegostoku.
- Dostajemy telefony z wyzwiskami, w sieci czytamy o sobie wulgaryzmy. Za co? Za starą, przeterminowaną kaszę z wystawy sklepowej, którą kupiliśmy w Ukrainie trzy lata temu? - pyta Konrad Kurcoń, który wraz z rodzicami prowadzi młyn na Podkarpaciu.
"Techniczne zboże" z Ukrainy, "śmierdzący" ukraiński cukier, "skażony rzepak" i "zatruty miód". Już widziałem podobną kampanię. Tak było przed atakiem na Krym i Donbas. I przed inwazją 24 lutego 2022
Premier Donald Tusk spotkał się w czwartek z organizacjami rolników. - Stworzymy wspólną listę postulatów - protestujących i rządu. Przedstawimy ją w Brukseli - zapowiedział szef rządu po spotkaniu.
Plakat wzywający Putina na rolniczym proteście to nie był wybryk. Takie działania są w arsenale rosyjskich służb
Politycy Zjednoczonej Prawicy, rolniczy związkowcy, działacze Konfederacji - wszyscy podgrzewają atmosferę na wsi, próbując zbić kapitał przed wyborami samorządowymi
- Nie opuścimy barykad, nie zabierzemy ciągników z miast na wieś, dopóki nie dopniemy swego - mówią rolnicy, których głosy z Warszawy usłyszała już nawet Bruksela. Polski rząd nie ma łatwego zadania w reprezentowaniu ich interesów, bo chcą napisania unijnych przepisów na nowo.
We Francji, Hiszpanii, Niemczech rolnicy mogą liczyć na zrozumienie, na gesty sympatii mieszkańców miast - jakaś knajpa dowozi im posiłki, ktoś dostarcza gorące napoje, przechodnie podnoszą dwa palce w geście zwycięstwa. W Polsce wylewa się złość i zawiść
W Kotomierzu koło Bydgoszczy wysypano tony ukraińskiego zboża. Policja bada okoliczności zdarzenia, a ukraińscy politycy domagają się od polskich władz zdecydowanych działań. Sytuację wykorzystała rzeczniczka Kremla do szerzenia kłamliwej propagandy.
Zdaniem ministra rolnictwa Ukrainy w sprawie kryzysu granicznego potrzebne jest obniżenie emocji po obu stronach. - Skrajnych działań nie chce ani nasz, ani wasz naród, ani nasze rządy - przekonuje Mykoła Solski.
Zielony Ład staje się synonimem unijnego zła, biurokracji i niszczenia polskiego rolnictwa. Co pakiet unijnych przepisów oznacza dla rolników i dla każdego z nas? Kto musi opłacić rachunki za ogrzewanie, wodę i światło?
Ukraiński kierowca twierdzi, że gdy kibole wysypywali zboże, policjanci tylko się uśmiechali
- Unia Europejska dokręca nam śrubę kolejnymi przepisami - mówi jeden z protestujących, Sebastian Dziamski, 24-letni rolnik spod Dusznik w Wielkopolsce. Nie podoba mu się sprowadzanie i sprzedaż zboża z Ukrainy.
Zaczął się strajk rolników. Protest ma potrwać miesiąc. W piątek 9 lutego kolumny maszyn rolniczych będą blokować drogi aż w ponad 200 miejscach w całej Polsce. Zobacz na mapie, gdzie.
Szykuje się trudny piątek na radomskich drogach. Swój protest zapowiedzieli rolnicy. Choć przejadą tylko trzema ulicami, mogą spowodować utrudnienia w całej zachodniej części miasta.
Polska i Ukraina mają wypracować wzorce współpracy w dziedzinie wymiany handlowej - takie ustalenia zapadły podczas spotkania Donalda Tuska z Wołodymyrem Zełenskim. Chodzi nie tylko o zboże, ale także o import innych ukraińskich towarów.
Podczas spotkania Sikorskiego i Dmytro Kułeby, szefa ukraińskiej dyplomacji, wyczuwało się, że atmosfera była chłodna. A postulat wiceministra Michała Kołodziejczaka zmroził Ukraińców
"Nie przypominam sobie", "proszę mi to pokazać" - denerwuje się prezes PiS, gdy zapytaliśmy go o jego zapewnienia z lata 2022. W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" twierdził, że "ukraińskie zboże nie jest dla rolników żadnym zagrożeniem". Ludowcy chcą powołania komisji śledczej w sprawie afery zbożowej. Wideo Justyny Dobrosz-Oracz
Ponad 6,2 mld zł zarobiły firmy działające w Polsce, które sprowadzały zboża i rośliny oleiste z Ukrainy. Sześciu z dziesięciu największych importerów zbóż i roślin oleistych z Ukrainy do Polski miało siedzibę w Warszawie i województwie mazowieckim. NIK w raporcie zwraca uwagę, że produkty z Ukrainy nie były dobrze kontrolowane.
- Ten resort trzeba gruntownie prześwietlić. Pierwsze zadanie: uruchomić skup zboża. Rozbudować porty i dogadać się z UE w sprawie rozdziału ukraińskiego zboża na kraje unijne - mówi nam Zbigniew Ziejewski, potencjalny kandydat na minister rolnictwa w rządzie Donalda Tuska. Wideo Justyny Dobrosz-Oracz
Ciągłe przemieszczanie rosyjskich okrętów wojennych na Morzu Czarnym potwierdza, że Flota Czarnomorska obawia się kolejnych ukraińskich ataków. Rosja nie rezygnuje jednak z celu, jakim jest odcięcie Ukrainy od morza.
Politycy obozu władzy trwonią kapitał polsko-ukraińskiego zaufania mozolnie tworzony w poprzednich miesiącach.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.