Zabrakło 0,41 sekundy, a mielibyśmy jeszcze cztery olimpijskie medale. Sprawdziliśmy, jak blisko podium byli polscy olimpijczycy, którym medal wyślizgnął się z dłoni. Wszystkie wyniki czasowe sprowadziliśmy do wspólnego mianownika: ile procent trzeba było jechać krócej na swojej trasie, aby dogonić trzeciego na mecie.
Tłum kibiców i biało-czerwone flagi - tak Bystra przywitała w środę 18 lutego Kacpra Tomasiaka. Od rana dostawał różne prezenty, niektóre oryginalne.
Na zimowych igrzyskach oglądamy piruety łyżwiarek figurowych, parady hokeistów, czy panczenistów, pędzących po idealnie gładkich torach. Ale dlaczego łyżwy suną po lodzie? Może się zdziwicie, ale nauka wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Mało brakowało, a Tomaszów Mazowiecki miałby dwa olimpijskie medale.
O skeletonistach zrobiło się na tych igrzyskach głośno za sprawą Władysława Heraskewycza. Ukrainiec na swoim kasku uwiecznił sportowców-rodaków, który zginęli na wojnie, broniąc swojej ojczyzny. MKOl nie zgodził się, by Heraskewycz wystartował w takim kasku, a skeletonista nie chciał ustąpić - pamięć przyjaciół była dla niego ważniejsza. Nie udało się znaleźć kompromisu, tuż przed startem Ukrainiec stracił akredytację, czyli de facto został zdyskwalifikowany. To bardzo smutny moment igrzysk w Mediolanie. Zawody jednak toczą się swoim torem. Skeleton to bardzo atrakcyjna dyscyplina. Zwłaszcza widzowie, którzy oglądają zawody raz na cztery lata są przerażeni widząc zawodników (i zawodniczki) pędzących w dół lodową rynną "głową do przodu". Skeletoniści uatrakcyjniają zawody fantazyjnymi zdobieniami kasków. Te akurat MKOl-owi nie przeszkadzają...
- Cześć, pieroguszki dla was robimy z miłością. I nie ma dwóch takich samych - zachwala Piotrek, który szyje w Katowicach maskotki w kształcie pierogów. Jak trafiły na Igrzyska Olimpijskie we Włoszech?
Hunter Hess podpadł prezydentowi USA za zdystansowanie się od sytuacji w kraju.
Złoto z krążków, które zawisną na szyi medalistów igrzysk olimpijskich, przyniosły na Ziemię meteoryty. To jeden z najrzadszych metali i dlatego go tak cenimy.
Kibice sportów zimowych czekali na ten dzień cztery lata! W piątkowy wieczór na mediolańskim stadionie San Siro odbywa się oficjalna inauguracja Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Każde igrzyska są wyjątkowe, a te także dlatego, że de facto odbywają się w siedmiu miastach. W Mediolanie rywalizują łyżwiarze figurowi, shorttrackowcy oraz hokeiści, w Cortinie d'Ampezzo alpejki, curlerzy, bobsleiści, saneczkarze i skeletoniści, w Livigno snowboardziści i narciarze dowolni, w Bormio alpejczycy, w Anterselvie biathloniści, w Predazza skoczkowie i zwodnicy w kombinacji norweskiej, a w Tesero biegacze narciarscy. Ceremonię zamknięcia igrzysk (22 lutego) zaplanowano jeszcze gdzie indziej - w Weronie. Przed nami ponad dwa tygodnie święta sportów zimowych. Nie przegap tego!
Marszałek, władze województwa, radni PiS, urzędnicy. Wszyscy jadą na rozpoczynające się we Włoszech Igrzyska Olimpijskie. Płaci Polski Komitet Olimpijski. Wcześniej ci sami politycy PiS wsparli PKOl Radosława Piesiewicza kwotą ponad 10 mln zł.
102 lata temu, 25 stycznia 1924 r., we francuskim kurorcie Chamonix rozpoczęły się I Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Najpierw nazywały się Tygodniem Sportów Zimowych, dopiero dwa lata później otrzymały oficjalnie status olimpijski. Pięć lat po Wielkiej Wojnie - jak wówczas nazywano I wojnę światową - wystartowały w nich reprezentacje 16 państw, w tym Polski. Na pierwszy medal zimowych igrzysk olimpijskich Polska czekała do 1956 r. i brązu Franciszka Gąsienicy-Gronia w kombinacji norweskiej, na pierwsze złoto - do 1972 r. i fantastycznych skoków Wojciecha Fortuny.
"Stuknęła mi czterdziestka, kolano przestało boleć, więc czemu nie wrócić do ścigania"? Po prawie sześciu latach przerwy 40-letnia Amerykanka znów ścigała się z najlepszymi alpejkami.
Prosto z Poznania na występ legendarnego Cirque du Soleil, czy koncert Metaliki? Te atrakcje są w zasięgu ręki dzięki lotom bezpośrednio z poznańskiej Ławicy.
Zaledwie jeden głos zdecydował o wykluczeniu Rosjan i Białorusinów ze startu na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie w najważniejszych zimowych sportach.
Na igrzyska olimpijskie nie zostanie wpuszczony ani jeden skoczek, biegacz, alpejczyk, snowboarder z Rosji i Białorusi. Żadnych wyjątków.
Whistler Olympic Park, wybudowany na zimowe igrzyska olimpijskie w 2010 roku niedaleko kanadyjskiego Vancouver, mierzy się z nadmiarem śniegu. Inaczej niż dolnośląska Polana Jakuszycka, gdzie pod koniec roku będzie produkowany, bo opadów brakuje.
Na skoczni olimpijskiej w sobotę i niedzielę skoczkowie mieli startować w konkursach Pucharu Świata. Zawody odwołano, obiekt jest niegotowy. Tor bobslejowy też. Igrzyska - za nieco ponad rok.
Jeśli tempo podgrzewania planety nie zmniejszy się, już w 2050 r. większość miejsc, w których mogą się dziś odbyć zimowe igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie, będzie zbyt ciepła na zimowe sporty.
W dniach 8-11 lutego w ArcelorMittal Park w Sosnowcu odbędzie się turniej prekwalifikacyjny do zimowych igrzysk olimpijskich 2026. Polacy zmierzą się z Estonią, Ukrainą i Koreą Południową. Ruszyła sprzedaż biletów.
Minister sportu Kamil Bortniczuk, wiceminister ds. turystyki Andrzej Gut-Mostowy, europoseł i pełnomocnik PiS ds. sportu Ryszard Czarnecki będą w Zakopanem, na dwa tygodnie przed wyborami, debatować o możliwości organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce.
Działacze PiS uważają, że Igrzyska Europejskie w Krakowie były sukcesem. I mają plan, by taki przekaz wykorzystać w kampanii wyborczej przed jesiennymi wyborami, rzucając pomysł ubiegania się o zimowe igrzyska olimpijskie.
Jeśli rząd PiS-u przyjmie ustawę o organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w Polsce, to jej efektem może być danie priorytetu inwestycjom narciarskim nad ochroną przyrody. Choćby na Kasprowym Wierchu.
Politycy PiS po wakacjach planują zintensyfikować przekaz na temat starań o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2034 r. w Zakopanem. Starania mają być tym bardziej intensywne, im bliżej będzie jesiennych wyborów.
Wiceminister sportu i turystyki z PiS znów opowiada o organizacji igrzysk olimpijskich w polskich górach, a to znak, że zbliżają się wybory.
Polska i Słowacja będą wspólnie ubiegać się o prawo do zorganizowania zimowych igrzysk w 2034 roku? - Ministerstwo Sportu konsultuje wstępnie taką możliwość ze środowiskami sportowymi - takie informacje przekazuje wiceminister resortu Andrzej Gut-Mostowy.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski musiał opóźnić o rok wybór gospodarza zimowych igrzysk w 2030 r. Nie ma chętnych, być może zdecyduje się Szwecja.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Niedziela na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie z polskiej perspektywy stała pod znakiem występu łyżwiarek szybkich - Andżeliki Wójcik i Kai Ziomek. Jednak z dużej chmury spadł mały deszcz. Dobry występ w biatlonowym biegu pościgowym na 10 km zaliczyła za to Monika Hojnisz-Staręga, a świetny wynik uzyskała kobieca sztafeta w short-tracku.
Startujące w short-tracku Nikola Mazur i Kamila Stormowska (Stoczniowiec Gdańsk) oraz ich koleżanki Natalia i Patrycja Maliszewskie (Juvenia Białystok) wywalczyły 6. miejsce w sztafecie podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Upadkiem w ćwierćfinale zakończył się występ Natalii Maliszewskiej w short-tracku na 1000 m. Czwórka polskich skoczków w komplecie zakwalifikowała się do niedzielnego konkursu głównego na dużym obiekcie. Dobrze spisała się także biatlonistka Monika Hojnisz-Staręga.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.