Pierniczka pozostaje pod opieką lekarzy, z kolei Astra już mieszka w hotelu dla psów - suczki uratowane w Legnicy powoli zdrowieją.
Prokuratura postawiła opiekunowi psów zarzuty znęcania się nad zwierzętami, a fundacja Most Nadziei domaga się zaostrzenia kwalifikacji czynu.
Suczka odebrana jako pierwsza ważyła dwa razy mniej, niż powinna, a jej opiekun trzymał w mieszkaniu drugiego psa w podobnym stanie. Policja zatrzymała mężczyznę.
Martwego psa w zbiorniku wodnym zauważył mieszkaniec okolicy, który powiadomił o fakcie policję.
Mateusz Dyktyński, właściciel zaginionego owczarka Ajdana: - Od policjantów usłyszałem, że odebranie mojego psa z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt nie będzie proste. Pomyślałem: co oni gadają? Słyszałem, że to dobra organizacja, która pomaga zwierzętom.
- Przeszliśmy gehennę, której nikomu nie życzę - mówi Justyna Stępień spod Bolkowa, której pies znalazł się w Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt.
Fundacja Psia Ekipa zabrała z terenu jednej z posesji w gminie Chybiu półtorarocznego psiaka. - Uderzył nas smród rozkładu, odchodów i widok, którego nie da się zapomnieć - relacjonują wolontariusze.
Po publikacji nagrań z odbioru z rąk właścicielki skrajnie wychudzonego psa, internauci zarzucają rabczańskim urzędnikom bezczynność. Burmistrz broni urzędników i apeluje o powściągliwość, ale aktywiści kierują sprawę do prokuratury. Pies walczy o życie.
Jest wyrok w sprawie funkcjonariusza, który w ubiegłym roku przejechał psa na drodze wzdłuż granicy z Białorusią.
- Pies był przywiązany do drzewa, na szyi miał zawiązaną stalową linkę z pętlą samozaciskową. Jak próbował się oswobodzić to pętla mu się zaciskała - mówi nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak z policji w Puławach.
- Nie miałam za co je wykarmić - tłumaczyła policjantom podczas przesłuchania mieszkanka wioski niedaleko Kruszwicy, która porzuciła w lesie sześć kundelków.
- To zapewne ktoś z działkowców. Właściciele nie sprzątają po swoich pieskach w tym miejscu i pewnie ktoś miał tego dość - komentuje sołtys Kieźlin. To tutaj nieznany dotąd sprawca rozrzucił kiełbasę z wielkimi gwoździami w środku.
- Lekarz weterynarii podnosząc rękawicę, od razu jest podejrzany czy na pewno działał zgodnie z prawem - mówi lekarz weterynarii Paula Dziubińska - Filarecka.
W technikum w Myszkowie kastrowano i sterylizowano zwierzęta bez odpowiednich zabezpieczeń - nawet bez rękawiczek. Zabiegi miały być przeprowadzane na szkolnej ławce - podniosła alarm fundacja "Do Serca Przytul Psa".
Nadzwyczajna Komisja ds. Ochrony Zwierząt zarekomendowała we wtorek (14 października) przyjęcie z poprawkami poselskiego projektu ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra. Społecznicy apelują o bombardowanie posłów mailami z prośbą o przegłosowanie zakończenia udręki zwierząt z klatek.
Pani Alicja wybrała się ze swoim psem do kliniki weterynaryjnej. Po wizycie zaintrygował ją brak podpisu na dokumentacji medycznej osoby, która ją przyjęła. I zaczęła zadawać pytania.
39-letnia mieszkanka Świętochłowic odpowie za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi jej 5 lat więzienia.
Pokaleczone koty, niedomykające się drzwi przez warstwy odchodów, skatowany pies i martwe zwierzęta, z którymi spał mężczyzna. Taki widok zastali policjanci i obrońcy zwierząt w jednym z domów na Podhalu.
Policję wezwali na miejsce inspektorzy weterynarii, którzy prowadzili w okolicy kontrolę związaną z afrykańskim pomorem świń. Przez okno budynku zobaczyli martwe zwierzę.
W poniedziałek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, poprosimy biegłych o opinię na temat przyczyn zgonu kobiety - mówi Marcin Stachowiak, zastępca szefa prokuratury Bydgoszcz-Południe, która zajmuje się sprawą.
Akt zawiera szczegółowe opisy psychicznego i fizycznego znęcania się nad zwierzętami. Miała się ich dopuszczać znana w sieci trenerka.
Leśnicy z Nadleśnictwa Dąbrowa w okolicach Świecia (Kujawsko-Pomorskie) są wstrząśnięciu odkryciem jednego ze swoich kolegów. Proszą o pomoc.
Ten kierowca wrzucił jedynkę, wcisnął gaz do dechy i ruszył. Gonił mojego psa przez ok. 40 metrów, a ten myślał, że to zabawa - relacjonuje zrozpaczony właściciel zwierzęcia.
25-latek usłyszał zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami. Doprowadzał je do skrajnego wycieńczenia, kilka uśmiercił.
Kierowca lexusa na wrocławskich numerach, który tydzień temu w Bukowinie Tatrzańskiej ciągnął po drodze przywiązanego do auta psa, pozostanie bezkarny. - Nie nasza sprawa - przekazała "Wyborczej" policja.
Sąd w Zakopanem znów przyjrzy się sprawie psa, który samotnie jechał kolejką krzesełkową na Polanie Szymoszkowej i zginął, skacząc z niej.
Samotny pies wjechał na krzesełku kolejki na Polanie Szymoszkowej. Chwilę później skoczył w dół z dużej wysokości. Kilka dni później nie żył.
Odcięte głowy i powyrywane łapki - w Zgorzelcu ktoś w brutalny sposób morduje kocięta. "To nie przypadek, to seria. Ten człowiek robi to świadomie i z premedytacją" - ostrzega organizacja prozwierzęca i prosi o pomoc.
Policjanci z Lewina Brzeskiego zatrzymali 64-latka podejrzanego o uśmiercenie trzech piesków i usiłowanie zabicia czwartego.
- Ten człowiek, chcąc pokazać, jaki jest władczy, wyrządził straumatyzowanym już psom jeszcze większą krzywdę - fizyczną i psychiczną - ocenia prezeska WIOZ Karolina Marzec.
Do trzech lat więzienia grozi mężczyźnie, który najpierw próbował oddać swojego psa do schroniska, a potem porzucił go na ulicy.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Pożar i bestialskie zabicie zwierząt był początkiem koszmaru, który trwa do dziś. - Za tym musi stać jakiś psychopata. Bestia - mówiła "Wyborczej" Daria Plewa, właścicielka minizoo znad Gopła. Teraz do aresztu trafił podejrzany o to bestialstwo. Jest nim były mąż kobiety.
Skazany mężczyzna głodził swojego psa, przetrzymywał go w skandalicznych warunkach, a także o niego nie dbał.
Ma gnijące zęby, przetokę okołodobytową, na sierści pchły, kleszcze i larwy much. To stan długotrwałego nieleczenia - relacjonują obrońcy zwierząt. O sprawie powiadomili policję.
W Świdnicy pod Zieloną Górą "animalsi" w asyście policji odebrali starszemu mężczyźnie 18 psów. Żyły pod stertą starych śmieci, we własnym kale i moczu. - Zwłoki przysypywał lekko piaskiem, nawet ich nie zakopywał - mówią wolontariusze.
W Pniówku niedaleko Pszczyny, na drodze utworzył się korek, bo kierowca ciągnął za samochodem dwa psy.
28-letni Mołdawianin tłumaczył policjantom z Krapkowic, że miała to być "niewinna zabawa". Włożył gołębia do worka i wrzucił do rzeki, bo chciał nagrać filmik i opublikować go w internecie.
Mamy ciekawy, dalszy ciąg sprawy królika w klatce, który został porzucony na dzikim wysypisku w Szczecinie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.