Z uzasadnienia do prezydenckiego projektu "SAFE 0 procent" wynika, że NBP w ciągu kilku lat przekaże do budżetu 180 mld zł z wypracowanego zysku, ale nie ma ani linijki wyliczeń, skąd ten zysk się weźmie, skoro w ostatnich latach skumulowana strata NBP wyniosła 100 mld zł.
Obietnica zastąpienia przez NBP funduszu SAFE i sfinansowania przez bank centralny wydatków obronnych na poziomie 180-200 mld zł to sztuczka kuglarska. Prezydent szuka za wszelką cenę uzasadnienia dla weta wobec ustawy wdrażającej program SAFE.
Obietnica zastąpienia przez NBP funduszu SAFE i i sfinansowania przez bank centralny wydatków obronnych na poziomie 180-200 mld zł to sztuczka kuglarska. Prezydent, podobnie jak prezes NBP liczy na to, że wiedza ekonomiczna Polaków jest marna, więc część da się na tę sztuczkę nabrać.
Epstein nie był "błędem w systemie" ani aberracją, którą można wyciąć jak nowotwór, by reszta organizmu wróciła do zdrowia.
Bułgaria wprowadzała euro w warunkach dalekich od idealnych. Kraj zmaga się z kryzysem politycznym, częstymi wyborami i niestabilnością rządów. A jednak w takich realiach transformacja walutowa przebiegła spokojnie. Obaw o drożyznę nie potwierdzają dane.
Chcemy niższego PIT-u, ale wyższych świadczeń. Taniego państwa, ale drogiej infrastruktury. Mało biurokracji, ale pełnej opieki w każdej sytuacji. Jedno jest pewne, żeby to wszystko osiągnąć: trzeba zabrać złodziejom.
Porażki związane z prowadzeniem wojny ekonomicznej są lepiej znane niż idące za nią sukcesy. Po tym, jak car Aleksander I przestał stosować się do zakazu handlu z Wielką Brytanią, Napoleon podjął brzemienną w skutki decyzję o inwazji na Rosję, co w rezultacie doprowadziło do zdziesiątkowania jego armii i haniebnego odwrotu.
Miał stracić firmę, mieli go wyrzucić, ograć jako mało znaczącego gracza, wręczyć czek, podziękować i wziąć jego biznesowe dziecko. Rafał Brzoska znowu jednak wygrał bitwę. Ale biznesowa wojna nadal trwa.
Ze zdrowym wzrostem gospodarczym jest jak z dietą: musi być równowaga makroskładników, a wartościowe paliwo da nam więcej siły niż puste kalorie. Czego zabrakło w PKB?
Tak, to ja jestem tą niedyskretną koleżanką, która na imprezie zapyta wprost: "A ile ty właściwie zarabiasz?". I nie uważam, żeby to było niegrzeczne.
Rządowa reforma, mająca umożliwiać inspektorom pracy przekształcanie kontraktów B2B w etat, będzie miała piątą wersję. Skąd te ciągłe zmiany? Już tłumaczę.
Kancelarie frankowe grają teraz na to, żeby bankom przedawniły się roszczenia. Wtedy frankowicze nie muszą oddawać wypłaconej kwoty kredytu, a dostają 10-proc. odsetki, liczone od kwoty kredytu.
Ambicja może doprowadzić zarówno do godnych podziwu osiągnięć, jak i przejawiać się dążeniem po trupach do celu. Elon Musk jest klasycznym przykładem antyambicji - egoistycznego zatracenia się w czymś, co początkowo wydawało się godnym odkrywcy wizjonerstwem - pisze w swojej książce Dominika Bettman.
Unia Europejska zapewni Ukrainie wsparcie finansowe na dalszą walkę z agresją Rosji. Ale uczyni to kosztem obywateli Europy, nie ośmielając się wykorzystać pieniędzy agresora na pomoc dla jego ofiary.
Pracownicy na etacie, którzy zarabiają mniej od fikcyjnie samozatrudnionych, ale płacą wyższe od nich składki, mają prawo czuć, że państwo nie działa ani sprawnie, ani sensownie.
Zmiany demograficzne sprawiają, że niedobór pracowników staje się coraz poważniejszym wyzwaniem w Polsce i w innych krajach UE. Pomóc mogliby imigranci, którzy chcą pracować, jednak ich kandydatury często odrzucane są już na etapie rekrutacji.
Propozycja Karola Nawrocki przeszła metamorfozę. Zamiast wychodzić z Europejskiego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji, chce go wykorzystać. Eksperci są oczarowani. Tylko kto za to zapłaci? Zamiast w rachunku za prąd, zapłacić mielibyśmy z podatków albo nowego długu.
Sąd nie zgodził się na ekstradycję obywatela Ukrainy podejrzewanego przez Niemcy o udział w wysadzeniu Nord Streamów, bo miał wątpliwości do zasadności tych podejrzeń. Jednak wielu Polaków przyjęło na wiarę podejrzenia Niemiec. To faktycznie sukces Rosji.
Niby człowiek wiedział, że dzisiejsze pralki mają krótki żywot, ale jednak się łudził, że go to nie dotyczy. Z błędu wyprowadził mnie niezależny serwisant: "Cztery lata i taniej jest kupić nową niż naprawić starą".
Przez sześć ostatnich lat ceny poszły w górę średnio o 48,4 proc. Najwięcej stracili ci, którzy nie doczekali się podwyżek wynagrodzenia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.