Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gazeta przypomina, że w piątek w sprawie byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka i byłego szefa Totalizatora Sportowego Mirosława Roguskiego oskarżonych o działanie na niekorzyść interesu publicznego, zapadł wyrok uniewinniający. Jak pisze Puls Biznesu, nie było zaskoczenia, bo po 2 latach procesu, prokuratura nagle zmieniła zdanie i przed sądem wniosła o uniewinnienie oskarżonych. Zdaniem gazety ten proces pokazuje grzechy polskich prokuratorów. Wśród nich - żółwie tempo pracy. Zgodnie z prawem śledztwo "powinno być ukończone w ciągu 3 miesięcy". W przypadku sprawy Kaczmarka, trwało 3,5 roku, ale to raczej średnia długość postępowania w sprawach gospodarczych.

Wielkim problemem wymiaru sprawiedliwości są też biegli. W sprawach gospodarczych najlepsi specjaliści z renomowanych firm, nie chcą pracować dla śledczych ze względu na niskie wynagrodzenie. To dlatego w większości spraw giełdowych prokuratura zasięga opinii tylko dwóch biegłych. Dodatkowo często opinie są sprzeczne i niskiej jakości.

Gazeta przypomina też porażki prokuratury, takie jak sprawa niesłusznie zatrzymanego Romana Kluski, właściciela Optimusa czy Janusza Lewandowskiego, po 18 latach od transakcji uniewinnionego z zarzutu niekorzystnej prywatyzacji Krakchemii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.