Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
- Chińska żywność jest konkurencyjna na polskim rynku, jednak nie ze względu na jakość, lecz na cenę oraz "orientalne walory". Ogromną popularnością cieszy się np. filet z kurczaka w chińskich ziołach, który sprowadzany jest na teren Unii w ogromnych wręcz ilościach. W tym roku w samej Polsce o kontyngent na ten towar ubiegało się ponad 100 przedsiębiorstw - mówi Aleksandra Pogorzelska z firmy handlowej Avalon Foods. Spółka posiada biuro handlowe w Chinach i na Filipinach. Do Azji sprzedaje wieprzowinę i drób.

Ilona Suwała, technolog żywności Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP ocenia, że rynek polski i europejski budzi coraz większe zainteresowanie eksporterów z Chin. Niesie to za sobą zarówno korzyści jak i zagrożenia. - Importując towary z Chin powinniśmy uważać przede wszystkich na bezpieczeństwo żywności - komentuje Ilona Suwała.

Zdaniem Marcina Kubielskiego, z firmy Sinco, nie czeka nas w najbliższym czasie zagrożenie ze strony żywności chińskiej. - Skala eksportu żywności z Chin do Polski jest wciąż stosunkowo niska. Oczywiście możemy tutaj wspomnieć o słynnych chińskich truskawkach, czy czosnku - są jednak metody by kontrolować sytuację oraz narzędzia, które UE może wprowadzić by chronić unijnych producentów - mówi Marcin Kubielski. - Większym problemem jest niska jakość chińskich produktów spożywczych, które do nas trafiają - naszpikowanych chemią i substancjami poprawiającymi ich wygląd, by przetrwały długi czas transportu. Najlepszą zatem metodą na konkurowanie z tanim, chińskim eksportem będzie uświadamianie społeczeństwa i oferowanie lepszych i zdrowszych produktów przez rodzimych producentów - dodaje.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.