Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Chaos w komunikacji lotniczej wywołany strajkiem australijskich linii Qantas trwał prawie tydzień. Teraz linie przeznaczają 100 tys. biletów dla pasażerów, których loty się nie odbyły lub którzy w jakikolwiek sposób odczuli strajk. - To tylko jeden z wielu pomysłów zrekompensowania strat, jakie ponieśli nasi pasażerowie w wyniku strajku. Chcemy za to serdecznie przeprosić naszych klientów- decyzję komentuje szef linii Qantas Alan Joyce. Darmowe bilety obowiązywać będą w obie strony na trasach krajowych oraz do lub z Nowej Zelandii. Koszt darmowych biletów to ok. 15 mln euro.

Już w zeszłym tygodniu linie lotnicze obiecały odszkodowania dla dotkniętych strajkiem pasażerów. Bilety dla nich będą dostępne będą już od połowy grudnia, a wykorzystać je będzie można przez dwa lata. Linie Quantas rozpoczęły też nową kampanię reklamową pod hasłem "Lataj z nami na nasz koszt", której celem jest odzyskanie zaufania wśród jej potencjalnych klientów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.