Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Obniżki objąć mogą odcinki autostrad zarządzane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (m.in. odcinek A2 ze Strykowa do Konina, obecnie 20 gr za kilometr). Ceny mogą spaść także na niektórych fragmentach autostrad zarządzanych przez prywatnych inwestorów, jeśli wpływ na wysokość opłat ma Skarb Państwa. Taki przypadek ma miejsce np. na trasie A1 z Gdańska do Torunia - informuje "Rzeczpospolita".

Powód? Jeśli autostrady będą przynosić więcej pieniędzy, niż wynoszą koszty utrzymania tras - trzeba będzie zwrócić unijne dotacje. A dotychczasowe zyski z opłat zdecydowanie przekroczyły szacunki rządu.

Spółki zarządzające drogami samodzielnie (tak obsługiwana jest np. trasa A4 z Krakowa do Katowic) nie zamierzają obniżać stawek.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.