Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Powodem są przepisy, które nie zwalniają takich usług z podatków VAT i PIT. Oznacza to, że każdy, kto chce dziś skorzystać z pomocy prawnej pro bono, ma obowiązek zapłacić od niej podatek dochodowy, a prawnik, który takiej porady udzieli, musi odprowadzić VAT.

Przedstawiciele samorządów prawniczych alarmują, że choć przepisy godzą w najbiedniejszych, Ministerstwo Finansów w dalszym ciągu stanowczo odmawia wypracowania pozytywnego dla milionów obywateli Polski rozwiązania.

Adwokaci mówią, że przepisy pozwalają im na udzielanie bezpłatnych porad prawnych bez konsekwencji podatkowych, jeśli jest to działanie czysto marketingowe. Przekonują, że państwo preferuje, żeby działali raczej z wyrachowania niż z potrzeby serca.

Niewykluczone, że z powodu niekorzystnych przepisów odwołana zostanie sztandarowa akcja radców o charakterze pro bono - Niebieski Parasol. Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.