Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Choć na razie w wynikach finansowych firm nie widać spadku zysków, to przedsiębiorstwa szykują się na możliwe spowolnienie gospodarcze. Największe redukcje obejmą banki - w sumie w najbliższym czasie pracę w bankowości straci 3 tys. osób.

Redukcje przeprowadza też operator Plusa - Polkomtel, który po przejęciu przez Zygmunta Solorza przechodzi restrukturyzację. - Cięcia czekają także branżę meblarską i samochodową - powiedział "Gazecie" Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku. Jeśli chodzi o liczby, to największe zwolnienia zaplanowano w Tesco i w Arcelor Mittal - po 1 tys. osób.

W tej sytuacji zdaniem ekonomistów nierealne są rządowe prognozy zakładające stopę bezrobocia w grudniu na poziomie 12,3 proc. (w kwietniu wyniosło ono 12,9 proc.).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.