Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Najcenniejsze aktywa LOT-u to, zdaniem dziennika, marka i lokalne linie Eurolot. Agencja Rozwoju Przemysłu kupiła już spółkę AMS LOT. Na razie nie można powiedzieć, czy naszemu narodowemu przewoźnikowi grozi upadłość.

Przedstawiciele firm konsultingowych twierdzą jednak, że nie inwestowaliby w jego akcje. "Puls Biznesu" przypomina, że w tym roku zbankrutowało lub zaprzestało działalności kilkunastu europejskich przewoźników, w tym węgierski Malev i fiński Air Finland.

LOT planował na ten rok 50 milionów złotych zysku, ale sukcesem będzie, jeśli zakończy rok bez straty - czytamy w dzienniku.

W 2011 r. LOT nieco poprawił wynik finansowy, ale ciągle był pod kreską . W zeszłym roku narodowy przewoźnik na działalności podstawowej stracił 145,5 mln zł. To o 17,6 mln zł lepszy wynik niż rok wcześniej. Prezes Piróg tłumaczy, że na wynik duży wpływ miały prawie o 30 proc. wyższe ceny paliwa niż w 2010 r. Dla LOT oznaczały one wydatek o 275 mln zł wyższy niż rok wcześniej.

LOT przekonuje, że prowadzony od kilku lat program restrukturyzacji przynosi efekty. Spółka dostała w kość przez kryzys. Najpierw w branżę lotniczą uderzyły wysokie ceny paliwa, później światowa recesja, która zniechęciła pasażerów do latania. W rezultacie w 2008 r. polski przewoźnik miał stratę netto na poziomie 732,7 mln zł. Głównym winowajcą były feralne kontrakty hedgingowe na paliwo.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.