Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wilfriedowi Scharnaglowi nie podoba się to, że Bawaria, której poziom życia jest o 13 proc. wyższy niż wynosi średnia niemiecka, zbyt dużo dopłaca już nie tylko biedniejszym regionom Europy, ale też innym landom.

- Pod względem liczby ludności i potencjału gospodarczego niepodległa Bawaria byłaby siódmą co do wielkości gospodarką Unii Europejskiej. Byłoby to wspaniałe i stabilne średniej wielkości państwo - powiedział Scharnagl niemieckiej prasie, a jego słowa przytacza DGP. Przez podatek solidarnościowy, tylko w tym roku Bawaria przekaże rządowi federalnemu 3,4 mld euro.

Gazeta zwraca też uwagę, na inne regiony w Europie, których politycy myślą o wybiciu się na niepodległość. W sumie jest aż siedem takich miejsc: Szkocja, Katalonia, Kraj Basków, Korsyka, Padania, Flandria i Bawaria.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.