Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Polska jest trzecim rynkiem herbaty w Europie - więcej od nas piją jej tylko Brytyjczycy i Irlandczycy. Od lat rynkowym liderem w naszym kraju jest Unilever, do którego należą marki Lipton i Saga. Ten rynek próbował podbić Robert Kamiński - twórca znanej marki przypraw Kamis. W 2011 r. Kamiński zdecydował się podzielić Kamis SA na dwie części: jedną zajmującą się produkcją herbaty pod marką IrvingTea, drugą - produkującą przyprawy oraz musztardy. Tę drugą część sprzedał amerykańskiej firmie McCormick&Co. za ponad 830 mln zł.

Kamiński, który z miejsca wskoczył do rankingu najbogatszych Polaków, skupił się na produkcji herbaty i zapowiadał, że do 2013 roku chce, by marka Irving Tea zaczęła na siebie zarabiać. Tak się jednak nie stało - ostatnie ujawnione dane finansowe spółki Amber Spark zajmującej się dystrybucją herbat Irving pochodzą z 2011 roku - spółka zanotowała wówczas 14 mln zł straty netto.

A teraz, jak donosi "Puls Biznesu", Kamiński chce sprzedać Irving Tea. Teoretycznie nie powinien mieć z tym problemu, bo na rynku nie brakuje firm zainteresowanych przejęciami. Mówiły o tym niedawno m.in. Grupa Maspex z Wadowic, Agros-Nova, Teekanne czy Herbapol-Lublin, należący do Jerzego Staraka. Jednak oficjalnie nie chcą komentować tej informacji.

Zdaniem ekspertów rynku spożywczego Irving Tea nie odniosła sukcesu na polskim rynku, bo jako marka nie budziła w konsumentach żadnych emocji.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.