Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Prezes zarządu Infomonitora Mariusz Hildebrand tłumaczy, że najczęściej zaciągamy długi na bieżącą konsumpcję. Dzieje się tak szczególnie przed świętami oraz na przykład w okresie komunijnym.

Wiceprezes zarządu Biura Informacji Kredytowej Mariusz Wyżycki nie widzi problemu w coraz większym zadłużeniu Polaków. Jak tłumaczy, na tle innych państw europejskich statystyczne zadłużenie mieszkańca Polski nie jest duże. Ponadto prognozy ekonomiczne są korzystne, co pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Zdaniem ekspertów, coraz mniej jest też kredytów zagrożonych niespłaceniem. Większość, bo około 70 procent długów, nie przekracza kwoty 5 tysięcy złotych.

Z zebranych informacji wynika, że statystyczny klient, który może mieć problemy ze spłatą długów, to trzydziestokilkuletni mężczyzna mieszkający w województwie śląskim lub mazowieckim.

Liczba dnia - najciekawsze dane gospodarcze i ciekawostki na Twoją stronę! Ściągnij nasz gadżet .

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.