Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
"Ogłosiliśmy plan dojścia do strefy euro. W tym planie, w I części roku zakładamy wejście do ERM2. Kryzys pokazuje, jak bardzo bezpieczne czują się kraje będące w strefie euro" - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Premier zapewnił, że rząd będzie szukał sposobów szybkiego dojścia do ERM2 oraz przyjęcia w 2012 r. wspólnej waluty. "Przeszkody będziemy starali się niwelować" - dodał.

W dalszej części konferencji Donald Tusk wycofał się jednak z twardego stanowiska i lekko złagodził swoją wcześniejszą wypowiedź. Doprecyzował, że jego rząd nie jest doktrynerski i nie chce euro za wszelką cenę.

"Jeśli jutro, za miesiąc, za trzy miesiące okaże się, że sytuacja na światowych rynkach finansowych, sytuacja w Europie, sytuacja w Polsce każe nam się zastanowić nad zmianami terminu, nad korektami w 'mapie drogowej', to po to jest rządowy pełnomocnik ds. euro, by tego potrzeby sygnalizować. Ja nie jestem samobójcą i nie chcę wprowadzić Polski do strefy euro tylko dlatego, aby coś komuś udowodnić. To ma być z korzyścią dla Polski i Polaków" - zapewnił premier.

Pod koniec października rząd przyjął "mapę drogową", z której wynika, że intencją rządu jest, aby w 2011 r. Polska spełniała nominalne kryteria konwergencji. Pozwoli to, po wydaniu przez Komisję Europejską pozytywnej opinii dotyczącej wejścia Polski do strefy euro i uchyleniu derogacji przez Radę ECOFIN - na przyjęcie przez nasz kraj wspólnej waluty europejskiej 1 stycznia 2012 r. i stanowić będzie ukoronowanie procesu integracji z Unią Gospodarczą i Walutową.

W grudniu minister finansów Jacek Rostowski zapewniał, że efekty kryzysu finansowego powinny w znacznej mierze ustąpić w I poł. 2009 r., co oznacza, że plan przystąpienia do mechanizmu ERM2 w tym okresie oraz przyjęcia euro w 2012 r. pozostaje niezagrożony.

Rząd chce aby PGE zbudowała elektrownię atomową do 2020 roku

Rząd chce, aby Polska Grupa Energetyczna (PGE) zbudowała w Polsce jedną lub dwie elektrownie atomowe do 2020 roku, poinformował na wtorkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk.

"Za budowę elektrowni z naszej strony odpowiadać będzie Polska Grupa Energetyczna" - powiedział Tusk we wtorek na konferencji prasowej. Dodał, że w rachubę w chodzi 9 lokalizacji dla elektrowni, w tym Żarnowiec na Pomorzu, gdzie w latach 70-tych miała powstać elektrownia atomowa.

Tusk poinformował, że o tym, czy powstanie jedna, czy dwie elektrownie atomowe zdecydują badania opłacalności. Z jego słów wynika, że najbardziej prawdopodobnym partnerem w tym przedsięwzięciu będzie Francja.

W czwartek Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie działań podejmowanych w zakresie rozwoju energetyki jądrowej. "W celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz uwzględniając rozwój gospodarczy, przygotowany i wdrożony zostanie program polskiej energetyki jądrowej" - czytamy w komunikacie CIR.

Z komunikatu wynika, że pełnomocnik rządu do spraw polskiej energetyki jądrowej, który zostanie powołany, przygotuje i przedstawi Radzie Ministrów projekt tego programu, który określać będzie liczbę, wielkość i możliwe lokalizacje elektrowni jądrowych.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.