Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W latach 2005-2007 do GIODO napłynęło 320 skarg dotyczących bezpieczeństwa klientów banków, a z ich zestawienia wynika, że klienci wciąż uważają, że banki naruszają przepisy związane z ochroną danych osobowych.

Jak mówi "Polsce" Michał Serzycki z GIODO przede wszystkim ludzie skarżą się na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych, przetwarzanie danych osobowych po ustaniu celu, dla którego zostały zebrane, umieszczanie danych w BIK (Biurze Informacji Kredytowej).

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych przypomina, że do BIK może być wpisany każdy, kto zaciągnął kredyt. Natomiast po spłacie kredytu wymaga to zgody klienta banku. Z kolei dane osób zalegających ze spłatą zobowiązań powyżej 60 dni, mogą być przetwarzane bez ich zgody po upłynie minimum 30 dni od poinformowania ich o zamiarze przetwarzania ich danych.

Sarzycki dodaje, że bank musi nas powiadamiać, że wpisuje nas do rejestru dłużników. Często jednak już w początkowej umowie o konto czy kartę kredytową umieszczają odpowiednie zapisy, gdzie godzimy się na wpisanie do BIK, w razie gdybyśmy mieli nieuregulowane zobowiązania.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.