Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Według doniesień mediów, Ministerstwo Zdrowia ma zawrzeć podwyżkę składki w przygotowywanym projekcie ustawy przewidującej też m.in. podział NFZ. Ma on być gotowy w pierwszym półroczu tego roku. Minister zdrowia Ewa Kopacz potwierdza, że prace nad projektem trwają. Szefowa resortu zdrowia liczy się też z mniejszymi wpłatami składek zdrowotnych z powodu kryzysu, a także z tym, że projekt może być potrzebny wcześniej - jeszcze w tym roku.

Przedsiębiorcy i eksperci uważają, że podwyżka składki zdrowotnej to złe posunięcie. Tłumaczą, że spowoduje ona zmniejszenie płac i emerytur. Zwiększą się też koszty prowadzenia firm dla osób prowadzących działalność gospodarczą, bo wyższe będą składki do ZUS. Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha podkreśla, że oznacza to wzrost opodatkowania w Polsce mimo zapowiedzi rządu, że obciążenia składkowe i podatkowe będą spadać. Marek Kłoczko, sekretarz generalny Krajowej Izby Gospodarczej zwraca uwagę, że samo podniesienie składki, bez podjęcia reform, nie poprawi sytuacji pacjentów.

Dzięki podwyżce do NFZ ma wpłynąć ponad 6 mld złotych. Tegoroczna obniżka podatków, która ma pozostawić w kieszeni podatników 7-8 mld zł, zostałaby więc w następnym roku niemal całkowicie zniwelowana przez podwyżkę składki zdrowotnej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.