Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Polisy od utraty pracy, choroby czy wypadku najchętniej oferowane są przez banki przy zaciąganiu kredytu. Mają one zagwarantować pokrycie rat kredytu przez zazwyczaj 6 - 12 miesięcy, w przypadku gdy kredytobiorca straci pracę. Samej polisy od utraty pracy w Polsce nie można jednak kupić. Próbowały je wprowadzać związki zawodowe, jednak bez powodzenia. Ubezpieczyciele bali się zbyt dużego ryzyka zwolnień w jednej branży.

W Wielkiej Brytanii polisy te od lat były krytykowane za ogromne korzyści, jakie banki czerpią z ich sprzedaży, oraz za to, że mało komu udaje się otrzymać odszkodowanie. Banki potrafią pobrać nawet 8 z każdych 10 funtów składki płaconej za to ubezpieczenie. Warunkiem otrzymania odszkodowania jest utrata pracy wyłącznie z winy pracodawcy, ale tego już rzadko kto jest świadomy, decydując się na to ubezpieczenie - podaje "Rzeczpospolita".

W Polsce banki mają być mobilizowane do dokładniejszego informowania klientów. W KNF trwają prace nad rekomendacjami dla banków o jednolitych zasadach informowania o ubezpieczeniach dołączanych do kredytów czy kart płatniczych.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.