Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wartość polskiego eksportu wyniosła w grudniu zaledwie 6,8 mld euro, podczas gdy we wrześniu sięgała 11,1 mld euro. W wyniku recesji i załamania się popytu w krajach zachodnich szczególnie mocno ucierpiały branże motoryzacyjna, chemiczna, metalurgiczna i meblarska.

Według dziennika "Polska", szansą dla naszych eksporterów jest słabnący złoty.

- Dzięki słabemu złotemu polska gospodarka staje się coraz bardziej konkurencyjna. Jednak pozytywne efekty w wynikach eksportu zobaczymy dopiero w drugiej połowie roku, może nawet w IV kwartale - mówi Wojciech Matysiak, główny ekonomista BGŻ.

Gazeta podkreśla, że produkowane w Polsce artykuły spożywcze, meble, sprzęt AGD są teraz bardziej atrakcyjne cenowo w stosunku do zachodnich. Teraz, kiedy euro kosztuje 4,5 zł, nasze firmy za te same produkty w przeliczeniu na złotówki dostają aż 40 proc. więcej niż w lipcu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.