Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Kryzys widać już po zsumowaniu wszystkich majątków najbogatszych Polaków - setka przedsiębiorców zgromadziła w sumie 46 mld złotych, czyli o prawie 40 proc. mniej niż w ubiegłorocznej edycji rankingu. Jak podaje "Forbes", najmniej lub prawie wcale nie stracili ci, którzy trzymali się z dala od giełdy. Straty odnotowali z kolei przedsiębiorcy, którzy przesadzili z kredytami albo działali w branżach, które na kryzysie ucierpiały najbardziej. Problemy potentatów obrazuje też jeszcze jeden fakt - tylko 20 osób z "listy 100" udało się w 2008 roku cokolwiek zarobić, pozostałe 80 osób ponosiło mniejsze lub (częściej) większe straty.

I rzeczywiście, jak podaje "Dziennik" najwięcej na kryzysie stracili Mariusz Walter (89. miejsce na liście, majątek - 145 mln zł) i Jan Wejchert (20. miejsce, 610 mln zł majątku) - współwłaściciele koncernu medialnego ITI, Ryszard Krauze, współwłaściciel Prokom Investment, który stracił 82 proc. swojego majątku i z kwotą 600 mln zł spadł w zestawieniu z 3. na 21 miejsce. Tracili też deweloperzy, którzy w minionym roku najbardziej odczuli skutki recesji - majątek Janusza Wojciechowskiego, właściciela JW. Construction, którego majątek skurczył się o 73 procent i w konsekwencji spadł z 23 na 10 miejsce. Znacząco spadł też majątek ubiegłorocznego lidera rankingu Leszka Czarneckiego. Gdy pod koniec 2007 roku pojawiły się plotki, że prowadzi on rozmowy na temat sprzedaży Getin Banku z hiszpańską grupą La Caixa, wycena jego grupy sięgnęła 10 mld zł. Niestety, jak pisze "Forbes", nie wykorzystał ani tamtej szansy, ani wyceny, więc dziś ma grupę wartą niecałe 2 mld zł i przestraszonych inwestorów. Wedługa "Forbesa" Czarnecki płaci za to, że zbyt mocno skupił się na najbardziej gorących branżach: finansach i deweloperce, które okazały się globalnymi sopekulacyjnymi bańkami.

Znacząco skurczył się też majątek związanego głównie z branżą budowlaną Michała Sołowowa, właściciela Cersanitu, dewelopera Echo Investment i wytwórcy podłóg Barlinek. Majątek ubiegłorocznego wicelidera skurczył się z ponad 3 do 2 miliardów złotych (w sumie o 58 procent).

Najwięcej w zeszłym roku zarobił nowy lider rankingu Zygmunt Solorz-Żak, którego majątek skupiony w Cyfrowym Polsacie, Invest-Banku, PTE Polsat, Zespole Elektrowni PAK, Porcie Praskim i Biotonie szacuje się obecnie na 3,9 mld zł. Jest też jedynym Polakiem, który znalazł się na liście najbogatszych ludzi świata "Forbesa" - z majątkiem szacowanym na miliard dolarów wylądował na 701 miejscu zestawienia. "Buduje firmy odporne na kryzysy i nie przepada za pożyczaniem pieniędzy" - tak charakteryzują go dziennikarze polskiego "Forbesa". O zdecydowanie największym zysku wśród polskich miliarderów zdecydowała w ubiegłym roku brawurowa decyzja o wprowadzeniu na GPW akcji Cyfrowego Polsatu. Solorz zaryzykował i zgarnął z rynku 862 mln zł w gotówce, dodatkowo plasując na nim warte 2,5 mld zł akcje. Dziennikarze podkreślają różnorodność branż, w które inwestuje Solorz: jest obecny w finansach, energetyce, ma udziały w branży farmaceutycznej i deweloperskiej, a dodatkowo planuje wejść na rynek telekomunikacyjny.



Czołowa dziesiątka rankingu:

1. Zygmunt Solorz - 3,9 mld zł

2. Leszek Czarnecki - 2,4 mld zł

3. Michał Sołowow - 2 mld zł

4. Anna Woźniak-Starak, Jerzy Starak (farmacja) - 2 mld zł

5. Grażyna Kulczyk (przemysł spożywczy, nieruchomości) - 1,7 mld zł

6. Jarosław Pawluk (transport) - 1,6 mld zł

7. Roman Karkosik (przemysł chemiczny i metalurgiczny)- 1,4 mld zł

8. Bogusław Cupiał (produkcja kabli)- 1,1 mld zł

9. Heronim Ruta (media)- 940 mln zł

10. Mariusz Świtalski (handel) - 900 mln zł

Świat: Bill Gates znów na czele

Kryzys odcisnął piętno także na światowej liście miliarderów "Forbesa" - w tym roku w rankingu gazety sklasyfikowano tylko 739 miliarderów wobec 1125 w 2008.

Na pierwsze miejsce w rankingu wrócił Bill Gates z majątkiem 40 miliardów dolarów i to nawet mimo tego, że w ubiegłym roku stracił 13,9 mld euro. Jeszcze większe straty ponieśli jednak: ubiegłoroczny lider rankingu Warren Buffet (2. miejsce) i meksykański potentat branży telekomunikacyjnej Carlos Slim Hel, którzy solidarnie stracili po 19,4 mld euro. Spowodowanej kryzysem katastrofy trudno było uniknąć niezależnie od branży, w jaką inwestowano kapitał: straty powodowało inwestowanie w technologie, nieruchomości i akcje. Największym przegranym tegorocznego rankingu okazał się Anil Ambani z Indii, który z powodu kursu dolara stracił w ubiegłym roku aż 24,8 mld euro (76 proc. całego majątku) po gwałtownym spadku akcji należących do niego spółek.

Przeczytaj więcej: Miliarderzy świata



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.