Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Powody obniżania przez koncerny motoryzacyjne cen części zamiennych w autoryzowanych stacjach obsług są podobne. - Obniżamy ceny ze względu na recesję, której skutki zaczynamy powoli odczuwać - mówi Marcin Weksej, rzecznik prasowy Skoda Auto Polska.

Wszystko wskazuje na to, że w ślad za Renault i Skodą pójdą wkrótce także inne firmy. Rynek nowych aut utrzymuje się na ubiegłorocznym poziomie wyłącznie za sprawą dużego popytu na auta z Polski w Niemczech. Mimo tego już dziś sprzedawcy widzą zmniejszone zamówienia i coraz bardziej obawiają się poważnego tąpnięcia rynku w drugiej połowie roku.

- Wzmocnienie ramienia serwisowego ma być receptą na zbliżający się kryzys - uważa Alfred Franke, szef Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Zamiennych. To o tyle dobry pomysł, że właśnie z tej części działalności dilerzy czerpią największe profity.

Marcin Weksej twierdzi, że niższe ceny na części zamienne skierowane są przede wszystkim do klientów indywidualnych, którzy do tej pory omijali ASO szerokim łukiem.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.