Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Kiedy zaczął się kryzys banki zakręciły kurek z kredytami i zaczęły się domagać spłaty starych zobowiązań. Brak gotówki, mniejsze przychody z działalności podstawowej, duszące kredyty, a do tego opcje walutowe, które wydrenowały portfele wielu firm (z powodu hazardowego podejścia zarządów lub zbyt dużego zaufania do instytucji finansowych).

Wśród największych przegranych są bardzo znane marki. Na liście "Pulsu Biznesu" znalazły się:

PKM Duda - trzecia co do wielkości grupa mięsna w Polsce, której akcje spadły od szczytu hossy w lipcu 2007 roku o 94 proc. Firma straciła na instrumentach pochodnych.

Monnari - akcje staniały o 94 proc. od szczytu hossy. Dekoniunktura i problemy z rolowaniem kredytów?

Odlewnie - kolejna ofiara opcji walutowych. Akcje też spadły od lipca 2007 roku o 94 proc.

Swarzędz - "PB" pisze, że nie było pomysłu na znaną markę - 92 proc. spadku

Sobieski - akcje poleciały o 72 proc., wierzyciele zażądali pieniędzy

Krosno - 98 proc. w dół, opcje na waluty dobiły jednego z największych na świecie producentów szkła gospodarczego

Vistula - 91 proc. straty - problem z długami, które miały dać rozwój w dobrych czasach

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.