Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Bank nie wprowadził podwyżek, jak wielu konkurentów, lecz zamiast podstawowych kont Standard i Plus (kosztowały 8,5-11,5 zł miesięcznie) wprowadził nowe Eurokonta Optymalne, Aktywne i Aktywne Plus (kosztują od 3,99 do 9,99 zł miesięcznie). W miejsce prestiżowych kont typu VIP (kosztowały 17 zł miesięcznie) będą zaś konta Premium i Premium Plus za 16,99-17,99 zł.

To byłaby prawdziwa rewelacja dla klientów, którzy dziś płacą za prowadzenie kont w Pekao co najmniej 8,5 zł. Zwłaszcza w sytuacji, gdy największy konkurent banku z żubrem w logo - PKO BP - wprowadził podwyżkę abonamentu z apodstawowe konto z 5,4 do 6,9 zł.

Niestety, mimo pekaowskiej rewolucji w opłatach, kilka milionów posiadaczy kont w tym banku nie zapłaci ani grosza mniej za prowadzenie swoich kont. I to z dwóch powodów:

Po pierwsze dlatego, że w najtańszej ofercie jest zaszyty haczyk. Konto Optymalne kosztuje tylko 3,99 zł, ale za dostęp do niego przez internet dodatkowo trzeba zapłacić 6 zł miesięcznie. Nie dość, że zapłacisz i tak 9,99 zł abonamentów (3,99 zł plus 6 zł), to jeszcze za każdy przelew bank zabierze 50 gr prowizji. .

Po drugie, dotychczasowi klienci bez żadnych problemów mogą zmienić pakiet konta osobistego tylko wtedy, jeśli to nowe kosztuje tyle samo lub więcej, niż "stare".

Nowy numer rachunku oznacza też zmianę wszystkich kodów, haseł, zleceń stałych i poleceń zapłaty. O zmianie konta trzeba też poinformować pracodawcę. Czyli zamieszania jest tyle, co przy zmianie banku - komentuje Samcik.

Więcej na blogu Subiektywnie o finansach

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.