Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
- Do tej pory pisaliśmy w komunikatach, że chcemy być w euro tak szybko jak to możliwe, ale po spotkaniach z premierem - gdy okazało się, że tak szybko się jednak nie da - próbujemy jakoś z tego wyjść. Premier na spotkaniu z nami przyznał, że wejście do ERM2 w pierwszym półroczu tego roku nie jest możliwe - tłumaczy Czekaj na łamach"Rz" .

Członek RPP wyjaśniał m.in., że system ERM2 nie byłby teraz korzystny dla polskiej gospodarki.

- Gdyby Polska weszła do ERM2 umocniłby się pewnie złoty, a tego za bardzo dziś nie chcemy. Słabszy złoty pomaga bowiem naszej gospodarce łagodniej przejść przez kryzys, choć nieco podnosi nam inflację. Dobrze byłoby, gdybyśmy negocjacje w sprawie kursu prowadzili wtedy, gdy złoty jest słaby, bo są większe szanse na wynegocjowanie korzystniejszego dla gospodarki poziomu.

Ludwik Kotecki, wiceminister finansów poinformował pod koniec kwietnia , że nadal nie są spełnione pewne warunki bezpiecznego wejścia do ERM2.

- Jeżeli w tym roku nie wejdziemy do ERM2, to prawdopodobieństwo wejścia do strefy euro w 2012 roku jest zerowe - tłumaczył wtedy wiceminister.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.