Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Yeti to tak zwany SUV, czyli samochód sportowo-użytkowy, jak w motoryzacyjnym żargonie określane są luksusowe samochody terenowe. Czeskie auto będzie tańsze niż spodziewali się znawcy. W podstawowej wersji z silnikiem benzynowym 1,2 litra o mocy 77 kilowatów ma kosztować 60 tysięcy złotych. Do dwulitrowego turbodiesla trzeba będzie dołożyć jeszcze 17 tysięcy. To mniej niż trzeba zapłacić za porównywalne wozy KIA Sportage, Nissan Quashquai, Suzuki Grand Vitara, czy Toyota RAV4.

Jak poinformował dziś na Autosalonie w Brnie Jan Hurt, dyrektor sprzedaży Szkody na Europę Środkową i Czechy, yeti pojawi się w czeskich i niemieckich salonach samochodowych w lipcu, a później także i na innych rynkach. Auto jest już produkowane w zakładzie Szkody w Kvasinach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.