Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Na początku tygodnia ze Szwajcarii napłynęły informacje o spadku PKB w I kwartale tego roku o 0,8 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem, a w ujęciu rocznym o 2,4 proc. - Te dane pozwalają sądzić, że stopy procentowe banku centralnego w Szwajcarii pozostaną bez zmian co najmniej przez dwa kolejne kwartały. To przełoży się na utrzymanie na niskim poziomie stopy rynkowej Libor, na której oparta jest większość kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich - uważa Jakub Borowski, ekonomista Invest Banku. Obecnie stopy procentowe banku centralnego Szwajcarii wynoszą 0,25 proc.

Taki scenariusz to dobra wiadomość dla kilkuset tysięcy osób, które spłacają kredyty w szwajcarskiej walucie. Jednak na wysokość rat wpływ ma nie tylko oprocentowanie, ale także kurs franka. Tymczasem w piątek złoty się osłabił do najważniejszych walut i w ciągu dnia kurs euro przekroczył poziom 4,55, a za franka szwajcarskiego płacono nawet powyżej 3 zł. - pisze "Rzeczpospolita".

Zdaniem analityków na piątkowe osłabienie złotego największy wpływ miało umocnienie dolara względem euro. Ich zdaniem trwały wzrost kursu CHF powyżej granicy 3,20 jest mało prawdopodobny, a z czasem doczekamy się powrotu kursu franka na znacznie niższe poziomy. - Zakładamy, że już za kilka miesięcy szwajcarska waluta będzie kosztowała około 2,70 złotego - przewidują analitycy Raiffeisen Banku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.