Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W USA zaczyna się szukanie winnych zapaści na rynku kredytów hipotecznych subprime, czyli pożyczek dla osób o niskiej wiarygodności kredytowej i o niskich dochodach. Pęknięcie bańki w tym sektorze w 2007 r. doprowadziło do obecnego kryzysu finansowego i gospodarczego.

Piątkowy "New York Times" cytuje zeznania byłych pracowników jednego z największych amerykańskich banków - Wells Fargo - złożone w procesie, jaki wytoczyły mu władze miasta Baltimore. Zarzucają one bankowi, że z premedytacją wciskał ryzykowne kredyty hipoteczne czarnoskórym mieszkańcom Baltimore. Setki takich kredytobiorców w końcu przestało spłacać pożyczki i potraciło domy, a miasto straciło na tym dziesiątki milionów dolarów.

Beth Jacobson, była pracownica działu kredytów hipotecznych (biała), opisuje, że Wells Fargo "uważał społeczność czarnoskórych mieszkańców za żyzny grunty do pożyczek typu subprime". - Celowaliśmy prosto w nich - zeznała. Powstał nawet specjalny dział, który brał na cel kościoły, do których uczęszczali czarnoskórzy, bo pastorzy mogli przekonać członków swoich parafii do zaciągania kredytów. Na dodatek, jak twierdzi Jacobson, części takich kredytobiorców wmuszano droższe pożyczki subprime, choć kwalifikowaliby się również na normalne kredyty.

Inny pracownik zeznał w sądzie, że w Wells Fargo czarnoskórych określano jako "szlam", a kredyty dla nich jako "pożyczki dla mieszkańców getta".

Worek z procesami związanymi z bańką na rynku kredytów hipotecznych dopiero zaczyna się rozpruwać. Amerykański nadzór finansowy (SEC) oskarżył w zeszłym tygodniu byłego prezesa Countrywide Financial o oszukiwanie inwestorów w sprawie złych kredytów. Countrywide Financial był przed kryzysem finansowym największą firmą udzielającą pożyczek hipotecznych w USA. W latach 2005-07 decydowała się na coraz ryzykowniejsze kredyty subprime.

Nadzór giełdowy w USA twierdzi, że szefowie Countrywide Financial dobrze wiedzieli, co się święci, a mimo to zapewniali inwestorów, że ich firma ma w portfelu pożyczki dobrej jakości. Kłamali po to, by nie zepsuć firmie opinii. Oraz by na tym zarobić - Mozillo ma zarzut wykorzystania informacji poufnej w handlu akcjami Countrywide Financial. Udało mu się na tym zarobić prawie 140 mln dol. Oprócz Angelo Mozillo zarzuty dostali także dyrektor zarządzający Countrywide Financial David Sambol oraz dyrektor finansowy Eric Sieracki.

Countrywide Financial zbankrutował, a przed formalną upadłością uratowało go wykupienie przez Bank of America w lipcu 2008 r.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.