Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
PKO BP wprowadził w poniedziałek do swojej oferty nowe konta oszczędnościowe w walutach obcych. Klienci będą mogli na nich deponować pieniądze w dolarach, euro i frankach szwajcarskich, by potem przeznaczyć je na spłatę kredytu walutowego. Bank dostosował w ten sposób swoją ofertę do rekomendacji SII, która wchodzi w życie w lipcu. Zgodnie z nią instytucje finansowe mają umożliwić klientom spłatę kredytów hipotecznych w walucie, w jakiej zostały zaciągnięte pieniędzmi kupionymi np. w kantorze. Komisja Nadzoru Finansowego wprowadziła ją, by uchronić kredytobiorców zadłużonych w walutach przed wysokimi marżami, które pobierają banki za sprzedaż walut.

Problemem jest jednak to, że wiele banków nie zamierza ułatwiać życia dłużnikom i zachęcać ich do zmiany zasad spłacania kredytów. Dlatego klienci chcący spłacać kredyty według nowych zasad będą musieli najpierw podpisać aneks do umowy. Rzecz jasna nie za darmo. Bank Millennium pobierze za to aż 500 zł prowizji, bo operacja wiąże się ze zmianą konta powiązanego z kredytem ze złotowego na walutowe. Z kolei w Kredyt Banku za aneks będzie trzeba zapłacić 200 zł. Najtaniej będzie w ING i BZ WBK, gdzie operacja kosztować ma 100 zł. Inne banki jeszcze nie ogłosiły swoich cenników aneksów do umów. Na szczęście ten wydatek kredytobiorca będzie ponosił tylko raz - pisze "Polska"

- Na razie możliwość wpłat gotówkowych w walutach obcych obiecało klientom tylko pięć banków: ING, BZ WBK, Millennium, Kredyt Bank i PKO BP - wylicza Jarosław Sadowski, analityk z firmy doradczej Expander. - Wpłaty nie będą obciążone prowizją. A to oznacza, że zmiana umów kredytowych opłaci się praktycznie tylko klientom tych banków. O ile oczywiście zdecydują się oni ponieść początkowy koszt aneksu do umowy, który np. w Millennium jest przecież bardzo wysoki - dodaje.

Wiadomo natomiast, że wpłat gotówkowych w walutach obcych na pewno nie będą przyjmować banki: DnB Nord, GE Money Bank, Dominet Bank, mBank i Multibank. A to oznacza, że klienci, którzy zdecydują się na zmianę umowy kredytu hipotecznego w tych bankach, będą musieli się liczyć z kosztami comiesięcznych przelewów waluty na tzw. rachunek techniczny powiązany z kredytem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.